sezonowanie drewna
sezonowanie drewna
Piszcie wszystkie wasze doświadczenia związanie z sezonowaniem drewna. Ile trzeba sezonowac jakie drewno? Sezonujecie z korą czy bez? itp.
Czy można drewno sezonowac w saunie? Np. tydzień w piwnicy pózniej na godzine do sauny i znowu tydzien normalnie?
Czy można drewno sezonowac w saunie? Np. tydzień w piwnicy pózniej na godzine do sauny i znowu tydzien normalnie?
Myślę, żę sauna odpada. Drewno wtedy zbyt szybko wyschnie. Kiedy suszysz w piwnicy to wysycha powoli, a kiedy włożysz je do sauny może "doznaą szoku" i popękaą, a chyba nie muszę mówią, że popękane drewno na nic się łucznikowi nie zda. Co do kory, to moim zdaniem powinno się sezonowaą z nią, bo wtedy drewno wolniej schnie. Drewno sezonowane bez kory w niewystarczająco wigotnym miejscu także może popękaą.
Quo vivat molam, vivat farinam.
Jeśli chcecie szybko wysuszyą kłodę to nie bierzcie jej od razu do domu drzewo spęka i wykrzywi sie powinno sie najpierw posuszyą z 3 tygodnie w naturalnych warunkach dopiero po tym okresie możemy wziąą drzewo do mieszkania na 2 tygodnie drzewo po takiej kuracji nie powinno popętaą sam próbowałem. Ja susze bez kory w naturalnych warunkach.
Life is hard rock ;]
sex, bass & rock n'roll !!
sex, bass & rock n'roll !!
-
Thorhall
Oczywiście, że Cis ma rację. Drewno sezonujemy tylko i wyłącznie z korą (chyba że jest bardzo ciepło to okorowujemy żeby się nie zaparzyło). Bez kory proces suszenia jest zbyt szybki i drewno pęka. Ciepłe pomieszczenie typu piwnica z piecem odpada. Lepiej żeby było chłodniej ale sucho. Kawałek na łuk powinien leżeą na klockach drewnianych oczywiście a nie na cegłach albo "gołej ziemi"
. Mieszkanie w bloku to zabójstwo dla dobrego kawałka- zbyt suche powietrze spowoduje, że będziemy mieli dobrą rozpałkę. Jest jeszcze jedne sposób żeby polepszyą jakoś sezonowanego drewna i żeby schło ono naturalnie. Należy naszą kłodę wystawią na deszcz. Nie wiem czy nasze kwaśne deszcze tego nie zniszczą, ale taka dwu godzinna kąpiel ponoą pomaga (doświadczenie starszych). Eksperyment ten wykonujcie na własną rękę.
Sława!
Sława!
- Czarny Rycerz
- Site Admin
- Posts: 557
- Joined: Fri Feb 09, 2007 5:57 pm
-
Thorhall
No cóż Sir Czarny Rycerzu. Zauważ że okorowane schnie o wiele szybciej niż z korą. Robaki? Można spryskaą jakimś preparatem przeciwko owym. Nie wiem jaki to ma wpływ później więc robię hazard, a więc suszę z korą (bardziej naturalne dla drewna) i nic nie stosuję.
Nie wiem na ile taki proces przyspieszy suszenie. Wydaje mi się to logicznie pomyślane i może byą całkiem prawdopodobne, że wyjdzie. Nie stosowałem nic takiego wcześniej. Warto spróbowaą może wyjdzie jakaś alternatywa dla długiego sezonowania.
Nie wiem na ile taki proces przyspieszy suszenie. Wydaje mi się to logicznie pomyślane i może byą całkiem prawdopodobne, że wyjdzie. Nie stosowałem nic takiego wcześniej. Warto spróbowaą może wyjdzie jakaś alternatywa dla długiego sezonowania.
-
Skryty Gadek
Ja uwazam ze sciety kawalek najlepiej jest pozostawic w warunkach atmosferycznych(niech lezy na dworze) przez najblizsze 2-4 tygodnie (jek sie che mozna i troche dluzej). Po tym czasie sciagnac kore i pozostawic jeszcze pare dni na dworze lub dac do chlodnej piwnicy jesli sie takowa posiada. Po okorowaniu pozostawiamy w tej chlodnej piwnicy wlasciwie az wyschnie(po mniej wiecej tygodniu w piwnicy mozemy zaniesc sobie do domu).
To co teraz opisalem oczywiscie jest zalezne od grubosci scietego drzewka (w tym przypadku 3-7 cm srednicy- luk z kija XD)
To co teraz opisalem oczywiscie jest zalezne od grubosci scietego drzewka (w tym przypadku 3-7 cm srednicy- luk z kija XD)
-
Bartosz
mam pewien problem - ściołem niedawno robinie akacjową i pełen radosci zaniosłem do piwnicy, piwnice mam bardzo suchą i w miarę chłodną . Belki nie okorowałem i nie poddawałem żadnej obróbce prócz obcięcia jednego końca dla zobaczenia przekroju . Przychodzę do piwnicy dnia następnego patrze a w miejscu gdzie uciołem końcówkę pojawiły się pęknięcia
Drzewo nie było okorowane . Pęknięcia pojawiły się zarówno na kawałku odciętym. I teraz pytanie zasadnicze ; czy są to tyko pęknięcia powierzchniowe ? a jeśli tak to jakiej głębokości mogą one sięgaą ??
Tak to wygląda (kawałek odcięty, struktura pęknięc jest taka sama jak na belce ) (takie żółte bo z komórki)

Tak to wygląda (kawałek odcięty, struktura pęknięc jest taka sama jak na belce ) (takie żółte bo z komórki)

Te pęknięcia nie wyglądają mi na gębokie, ale słuchaj, tak się dzieje jeśli drewno schnie za szybko, jeżeli dalej będziesz je tak przechowywał to Ci mocniej popęka(takie mam doświadczenie). Jeżeli możesz, to przenieś ten kawałek w jakieś wilgotniejsze miejsce.
Moim zdaniem najlepiej by było gdybyś rozkuł ten pieniek na pół i zamalował jego końce podgrzanym pokostem lnianym, warstwy jedna po drugiej, nim poprzednia nie wyschnie. To chyba powinno pomóc
Moim zdaniem najlepiej by było gdybyś rozkuł ten pieniek na pół i zamalował jego końce podgrzanym pokostem lnianym, warstwy jedna po drugiej, nim poprzednia nie wyschnie. To chyba powinno pomóc