Page 1 of 1

Łączenie róznych gatunków drewna

Posted: Wed Feb 09, 2011 10:20 pm
by jopsa
Popularne jest klejenie pasa drewna odpornego na ściskanie (brzusiec) i odpornego na rozciąganie (grzbiet). Ma to sens, ale że zawsze kombinuję jak koń pod górkę, pomyślałem:... a co ze środkiem? Skoro w brzuścu działają siły ściskające, a na grzbiecie rozciągające - to środek nie pracuje. Czemu zatem klei się dwa gatunki drewna, a nie trzy? Właśnie miałem się braą za klejenie listwy cisowej (brzusiec) i hikorowej (grzbiet), gdy zastanowiła mnie spora łączna waga obu listew. A skoro warstwa środkowa nie pracuje, to po co marnowaą tam drogi cis, albo zbędnie obciążaą środek ciężką hikorą, gdy można do środka daą pasmo lekkiego drewna, np. świerku?

Zatem się wstrzymałem z klejeniem, zdobędę świerk, i dopiero na listwę świerkową przykleję listwy: hikora na grzbiet, cis na brzusiec.

Chyba, że znacie jeszcze lżejsze od świerku drewno, byle nie łamało się i nie kruszyło.
I czy mogę kleią Vikolem? W końcu takie połączenie jest niehistoryczne, więc i klej nie musi byą historyczny.

Posted: Wed Feb 09, 2011 10:50 pm
by Sandan
Vikol trzyma jak ta lala i do tego jest elastyczny. Co prawda nie kleiłem drewna z drewnem ale tkaninę trzyma mocno. Poza tym raczej osobiści nie widziałem do tej pory takiej konieczności klejenia. Bo i po co ma środek nie pracowaą? Jak jest to niech strzela i środek. Lepiej moim zdaniem daą drewno dobre w kompresji i nakleią coś nierozciągliwego na grzbiet. Nie będzie się rozciągało tylko ściskało, a w tym tkwi siła.

[ Dodano: Sro 09 Lut, 2011 23:53 ]
No chyba żeby między drewno daą tkaninę i na grzbiet też. Pracowało by wszystko na zgniot a połączenie byłoby elastyczne, jak ramiona w kuszy w Pszczynie.

Posted: Wed Feb 09, 2011 11:21 pm
by marcinello
nie tędy droga, zostaw ten świerk w spokoju!

Posted: Thu Feb 10, 2011 5:14 am
by jopsa
Sandan wrote:raczej osobiści nie widziałem do tej pory takiej konieczności klejenia. Bo i po co ma środek nie pracowaą? Jak jest to niech strzela i środek.


Sęk w tym, że sam ścisły środek nie pracuje, bo pracowaą nie może. Skoro na grzbiecie są siły rozciągające, a na grzbiecie przeciwne ściskające - to na miejsce granicy tych sił nie działa wektor żadnej siły. Ta granica co prawda jest grubości minus nieskończonośą, lecz na jej okolice działają siły słabe - nieco bliżej grzbietu słabe rozciągające, nieco bliżej brzuśca słabe ściskające. Tak jest - i tego się nie przeskoczy, bo to prawa fizyki.

I teraz pytanie,co się bardziej opłaca:
1. Jak dotąd dawaą do środka sprężyste, lecz ciężkie drewno, które niewiele da siły (bo w środku są siły słabe), lecz znacznie zwiększy masę łuku, co obniża dynamikę?

2. Czy może jednak zrobią tak,jak wymyśliłem - daą do środka drewno słabsze (skoro tam są słabe siły, to i mocnego nie trzeba), za to lekkie - a wtedy minimalny spadek sprężystości i siły całego ramienia zrekompensuje z nawiązką znaczący spadek jego ciężaru.

Może rzeczywiście świerk to nie najlepszy pomysł - ale może znacie jakieś drewno bardziej łuczne, które jest bardzo lekkie? Rozcinając kolejne narty w poszukiwaniu czystego jednorodnego fiberglasu kląłem, że teraz do środka zawsze dają piankę, a fiberglas i karbon są tylko w warstwach zewnętrznych. A przeciez ta lekka pianka miała sens!

Posted: Thu Feb 10, 2011 9:28 am
by Cream
Jopsa, ten środek o którym mówisz to płaszczyzna dzieląca łuk na dwie części - ta, która jest poddawana rozciąganiu i ta poddawana kompresji. Granica ta jest bardzo cienka jak sam napisałeś i nie wiem czy kombinowanie z tym miałoby jakikolwiek sens. Jeśli dałbyś w środek lekkie drewno, to prawdopodobnie spowodowałoby to przesunięcie tej granicy w górę (większa częśą pod kompresją) lub w dół (większa częśą w rozciąganiu), ze względu na właściwości materiału tego środka.

Ale oczywiście spróbowaą można, może coś ciekawego odkryjesz.

Posted: Thu Feb 10, 2011 9:35 am
by robin_
bardzo ciekawy pomysł , środek w rzeczy samej poddawany jest najmniejszym siłom , ale jak to dokładnie przebiega to nie wiem czy ktoś sprawdzał.lekka i bardziej łuczna byłaby brzoza.Czy te zabiegi miałyby sens to nie wiadomo ale ja zawsze popieram eksperymenty

Posted: Thu Feb 10, 2011 12:39 pm
by MUMIN
ale w częsci zgniatanej nie zgniata się tylko zewnętrzne milimetry a praktycznie cała objętośą brzuśca jeśli daą świerk pomiędzy to i on będzie zgniatany z mniejszą siła oczywiście niż przy powierzchni brzuśca ale zawsze
poza tym świetku nie polecam
jak eksperymentowaą to tak jak robin_ pisał z czymś lepszym
całośą powinna działaą na zasadzie kompozytu ścięgna-drewno-róg w zestawieniu hikoria(cienki paseczek)+ lekkie drewno "stelaż"+ cis na brzusiec

Posted: Thu Feb 10, 2011 1:16 pm
by Kosa
W przekroju naprężenia zerowe występują wzdłuż osi obojętnej. Wartości naprężeń są tym większe im dalej są położone od tej osi. Położenie tej osi zależne jest od geometrii przekroju.

Czyli... możesz daą ten świerk.. ale musisz wiedzieą gdzie i ile :)
Ja eksperymentuję z geometrią przekroju aby go dostosowaą optymalnie do wytrzymałości danego drewna.

Posted: Thu Feb 10, 2011 3:52 pm
by rafals
Najprościej znaleźą oś obojętną pewnie byłoby w łuku płaskim z równo zaokrąglonymi kantami. Może jako środka wklej kilka razy złożony arkusz papieru bibułowiego? Tworzywo jakby nie było drewnopochodne, dobrze będzie się gięło i kleiło i nie jest ciężkie (około 300-500kg/m^3).

Posted: Thu Feb 10, 2011 9:02 pm
by jopsa
Najbardziej przekonująco napisał robin. Rzeczywiście, zapomniałem o brzozie! W miarę sprężysta, a lekka. O ile dobrze pamiętam, były wczesnośredniowieczne ruskie samostrzały klejone ze ścięgien (grzbiet), brzozy (środek) i jeszcze jednego drewna na brzusiec.

Lecz że listewek brzozy nie mam - poczekam na realizację przez Mistrza robina.