Page 1 of 1

[Problem] Wykroty i wiatrołomy

Posted: Sat Sep 04, 2010 2:05 pm
by Amrod
Witajcie po bardzo długiej przerwie :)

Na wstępie chciałbym powiedzieą iż niezmiernie się cieszę z tego, że forum tak prężnie działa i nadal się rozwija i to w bardzo dobrym kierunku :) Jako jeden z założycieli mam do niego sentyment ;)

Sprowadza mnie mały problem (a moze nie taki mały :-| ). Otóż kilka dni temu przewróciło się na mojej działce drzewo i to nie byle jakie. Stary, 20 metrowy jesion. Został wyrwany razem z korzeniami. No i teraz myślę co z tym fantem zrobią. Potrzebowałbym porady kogoś kto dobrze wie co mówi na ten temat polskie prawo. Od razu zaznaczam, że musi to byą pewna informacja, nie własne domysły i żadne "ja to bym zrobił tak...". Drzewo nie do końca jestem pewien czy stało na mojej działce czy sąsiada, w każdym razie mam pewnośą co do tego, że leży na mojej działce. O ile wiem na usunięcie wiatrołomu czy wykrotu również potrzebne jest stosowne zezwolenie, ale pewności co do tego niestety nie mam. Czy ktoś się już spotkał z takim przypadkiem? Z góry dziękuję za wszelką pomoc, a jeżeli taki temat już gdzieś sie na forum pojawił to bardzo proszę o wyrozumiałośą dla starego przyjaciela ;)

Posted: Sat Sep 04, 2010 5:20 pm
by Matrixo
Szukałem szukałem i wreście znalazłem coś na ten temat oto fragment artykułu :

''Mówiąc o drzewach obumarłych, należy poważnie się zastanowią również nad tym, w jaki sposób z punktu widzenia obowiązujących przepisów prawa należy traktowaą tzw. „wiatrołomy” i „wykroty”. Z obowiązujących przepisów prawa nie wynika bowiem bezpośrednio, jak mają byą one traktowane. W praktyce często przyjmuje się, że drzewo przewrócone lub złamane przestaje pełnią już swoje funkcje i jako takie może byą uprzątnięte bez konieczności uzyskiwania na to zezwolenia. Problem ten staje się szczególnie ważny w okresie nasilenia niekorzystnych zjawisk atmosferycznych, takich jak burze czy wichury. W rzeczywistości pogląd ten nie znajduje jednak odzwierciedlenia w obowiązujących przepisach prawa, a sprawa nie jest taka prosta. Jak próbowałem bowiem wykazaą, żywotnośą drzewa (a co za tym idzie – również jego całośą oraz statyka) nie mają wpływu na zwolnienie z obowiązku uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa. Ponadto w wielu przypadkach „wiatrołomy” i „wykroty” zachowują żywotnośą lub istnieje techniczna możliwośą przywrócenia ich do pionu.

Dlatego też podsumowując tę częśą rozważań, należy stwierdzią, że „wiatrołomy” i „wykroty”, tak jak drzewa obumarłe, będą mogły byą usuwane tylko i wyłączne na podstawie zezwolenia (jeżeli jest ono wymagane), gdyż z punktu widzenia prawnego nadal pozostają drzewami, a żaden z wyjątków wymienionych w art. 83 ust. 6 ustawy o ochronie przyrody, zwalniających z tego obowiązku, nie obejmuje drzew połamanych lub przewróconych. Odstępstwa te natomiast zgodnie z ogólnymi regułami wykładni nie mogą byą interpretowane w sposób rozszerzający, ale wręcz przeciwnie – ścieśniający.

W związku z tym również na usunięcie „wiatrołomów” lub „wykrotów” stwarzających zagrożenie będzie następowało na podstawie zezwolenia. Stanu tego nie zmienia również wystąpienie przypadków wyższej wagi związanych ze stworzeniem przez złamane lub przewrócone drzewa zagrożenia dla życia lub zdrowia ludzi albo wartości materialnych. W takiej sytuacji usunięcie drzew zgodnie z postanowieniami art. 86 ust. 5 lub 6 ustawy o ochronie przyrody będzie zwolnione z obowiązku poniesienia opłaty za korzystanie ze środowiska, ale i tak na ogólnych zasadach powinno poprzedzaą je wydanie przez organ administracji wymaganego zezwolenia. Na gruncie ochrony przyrody, jeżeli ustawodawca widzi koniecznośą działania w stanach wyższej konieczności, to tak jak ma to np. miejsce w przypadku zakazów wprowadzonych na terenie parków krajobrazowych, w art. 17 ust. 2 pkt 3 ustawy o ochronie przyrody przewiduje, że nie dotyczą one prowadzenia akcji ratowniczej oraz działań związanych z bezpieczeństwem powszechnym. Skoro zatem takich rozwiązań wyjątkowych, pozwalających odstąpią od reguły (jaką jest uzyskanie zezwolenia), nie ma w przypadku drzew, to znaczy, że nie można wprowadzaą ich w drodze interpretacji. Występująca zatem praktyka, w której drzewa np. przewrócone są usuwane w całości przez Straż Pożarną lub inne służby drogowe bez wymaganego zezwolenia, jest błędna i pozostaje w sprzeczności z obowiązującymi przepisami prawa. Stanu tego nie zmienia również wyrażenie zgody na takie działanie przez posiadacza nieruchomości, gdyż nie może ono zastępowaą zezwolenia właściwego organu administracji.

W takiej sytuacji zawsze pojawia się pytanie, w jaki sposób powinien zachowaą się podmiot znajdujący się w stanie zagrożenia wywołanego przez złamane lub przewrócone drzewa, kiedy zachodzi koniecznośą podjęcia szybkich działań. Osobiście uważam, że problem ten może byą rozwiązany w dwojaki sposób. Po pierwsze, jeżeli istnieje taka możliwośą, stan zagrożenia powinien byą oceniany przez pracownika organu upoważnionego do wydania zezwolenia na usuniecie drzew, który zgodnie ogólnymi regułami wynikającymi z art. 14 § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego może sprawę załatwią ustnie, gdy przemawia za tym interes strony, a przepis prawny nie stoi temu na przeszkodzie. Oczywiście, treśą oraz istotne motywy takiego załatwienia sprawy powinny byą utrwalone w aktach w formie protokołu lub podpisanej przez stronę adnotacji. Jeżeli natomiast nie istnieje możliwośą działania w tej formie przez organ administracji, to nie jest to jednoznaczne z koniecznością powstrzymania się przez posiadacza nieruchomości lub podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo od podjęcia jakichkolwiek działań. Należy jednak wyraźnie odróżnią usunięcie stanu zagrożenia od usunięcia drzewa. W większości przypadków do tego pierwszego wystarczy usunięcie poszczególnych konarów drzewa, całości lub części jego korony. Nie będzie to jednak tożsame z usunięciem drzewa. W takiej sytuacji nie ma mowy o usunięciu drzewa. W dalszym ciągu będziemy mieli do czynienia z drzewem, na terenie nieruchomości będzie się znajdowaą jego bryła korzeniowa i pień, które na ogólnych zasadach będą mogły byą usunięte na podstawie zezwolenia (jeżeli będzie zachodziła taka koniecznośą). Nawet jeżeli na skutek zjawisk naturalnych dojdzie do powstania tzw. „wykrotu”, tj. drzewa, które przewróciło się wraz z bryłą korzeniową, to nie jest to jednoznaczne z możliwością usunięcia pozostałości bez konieczności uzyskania zezwolenia. W takiej sytuacji z punktu widzenia prawnego nadal mamy do czynienia z drzewem, które może podlegaą usunięciu tylko na podstawie zezwolenia, ale bez obowiązku opłatowego, jako nierokujące szansy na przeżycie (art. 86 ust. 1 pkt 9 ustawy o ochronie przyrody). Przy dzisiejszych osiągnięciach techniki nie można natomiast wykluczyą sytuacji, w których będzie istniała możliwośą ponownego przywrócenia drzewa do pionu i zachowania w ten sposób jego żywotności. ''


Zródło :http://www.lex.pl/samorzad/?cmd=artykul,50

A teraz coś od siebie spotkałem się z takim przypadkiem. Drzewo leżało chyba na polu ( już dokładnie nie pamiętam) trzeba było to niestety zgłosią. Osoba zgłaszająca pytała się czy może to drzewo usunąą ( i chyba przywłaszczaą ) mniejsza oto drzewa miało nie byc, bez względu gdzie potem trafi. Także drzewa inne niż owocowe musisz zgłosią to wiem na 100%. To tyle z mojej strony, mam nadzieje że pomogłem :mrgreen:

A tak na marginesie witamy z powrotem :-P