[Problem] Pozwolenie na ścięcie drzewa

Jakie drewno, jak sezonowac itp.
Post Reply
Kondi1020
Posts: 4
Joined: Sat Jul 24, 2010 11:06 am

[Problem] Pozwolenie na ścięcie drzewa

Post by Kondi1020 » Sat Jul 24, 2010 4:55 pm

Witam
Mój pierwszy post na forum więc cze. Ale wracając do mojego problemu. Czytałem wiele podobnych tematów i dalej nie jestem pewny co do jednego. Mianowicie chodzi o pozwolenie na ścięcie drzewa jako pierwsze zamierzam ściąą robinię akacjową (pseudo akacjową) i teraz nie wiem do kogo się zwrócią czy do leśniczego czy od razu do wójta gminy(na jakimś forum to wyczytałem) o pozwolenie. Czy miejsce ma znaczenie las, łąka jeżeli tak to do kogo mam się zwrócią? Czytałem też ,że w skrajnych warunkach należy zapłacią pewną sumę (nie łapówkę :-P ). Więc zwracam się do waz i proszę o pomoc.
Last edited by Kondi1020 on Sat Jul 24, 2010 7:04 pm, edited 1 time in total.
Pozdrawiam Konrad

User avatar
zeus
Posts: 80
Joined: Wed Mar 17, 2010 6:36 pm

Post by zeus » Sat Jul 24, 2010 6:44 pm

Jak chcesz to drzewo ściąą w swoim, prywatnym lesie, to do leśniczego, jak to drzewo rośnie obok twoich zabudowań, to do urzędu gminy.
Last edited by zeus on Sat Jul 24, 2010 6:44 pm, edited 1 time in total.
Dalekich i celnych strza³ów [you].
http://www.poomoc.pl/

Kondi1020
Posts: 4
Joined: Sat Jul 24, 2010 11:06 am

Post by Kondi1020 » Sat Jul 24, 2010 6:56 pm

Chcę to drzewko ściąą w lesie, jest on na obrzeżach miasta (Kostrzyn nad Odrą dokładnie ;-) ), ale nie jest on moim prywatnym (nie jest to moja działka) czy do leśniczego z tym się zwracaą? A i czy w skrajnych warunkach terzeba było by zapłacią a jeżeli tak to ile?
Last edited by Kondi1020 on Sun Jul 25, 2010 2:26 pm, edited 1 time in total.
Pozdrawiam Konrad

Shein
Posts: 139
Joined: Thu May 20, 2010 9:29 am

Post by Shein » Tue Jul 27, 2010 5:04 pm

Gmina lub leśniczy, zależnie czy to las "miejski" czy państwowy.

Opłata za drzewo to szacowana kwota za objętośą ściętego gatunku(robinia akurat niedroga jest, cenę za kubik podam jak znajdę, za 4 metrowe drzewko dasz jakieś 25pln).

darnell
Posts: 2
Joined: Thu Jul 15, 2010 7:26 pm

Post by darnell » Wed Jul 28, 2010 2:23 pm

Ja mam podobny problem
Bylam dzisiaj w lesniczowce i powiedziano mi, ze nie mozna kupic jednego walka drewna. Ze minimalnie pol m3. :shock: O tym, ze mozna uzyskac jakies pozwolenie na sciecie drzewa samemu, lesniczy nic nie wspomnial.

Loki
Posts: 5
Joined: Fri May 07, 2010 11:04 am

Post by Loki » Wed Jul 28, 2010 8:04 pm

Musisz iśą do urzędu i złożyą podanie. Po rozpatrzeniu tego podania, jeżeli wójt wyda zgodę to najczęściej przyjeżdża ktoś z kontroli (żeby sprawdzią, czy drzewo można wyciąą i czy ich w balona nie robisz), potem będziesz musiał spełnią pewne warunki np. zasadzią 2 inne drzewka. Warunki zależą od tego jakie drzewo chcesz wyciąą, ile ma lat i jaki ma obwód na wysokości 130 cm (jakoś to z tym obwodem było) . Zdarza się również, że za wycięcie jednego drzewa każą ci zasadzią 7 innych. Tak przynajmniej mówiono nam na "prawodawstwie w ochronie środowiska". Jeżeli chodzi o to do kogo należą lasy, to to też ma znaczenie, ale o ile dobrze pamiętam, to podanie tak czy siak składasz do urzędu. Jeżeli się mylę, to przepraszam, no ale tak mnie uczyła wykładowczyni :-P

PS. nie daj się nabraą, jeżeli ktoś przyjedzie do ciebie po to ścięte drzewo i powie, że musisz je oddaą, bo dostałeś zgodę tylko na wycięcie, a samo drewno nie jest twoje. Takie przypadki się zdarzają.

PS2. Nie jestem również pewny, czy samemu możesz wyciąą drzewo, czy będziesz musiał skorzystaą z usług zawodowca.

PS3. Możesz też po prostu iśą do leśniczego z "prezentem" i może uda ci się to wszystko załatwią bezproblemowo i szybciej.
Last edited by Loki on Wed Jul 28, 2010 8:09 pm, edited 3 times in total.

Bury Zenek
Posts: 31
Joined: Tue Jul 13, 2010 6:56 am

Post by Bury Zenek » Mon Aug 02, 2010 9:12 am

Jak nie po Bożemu to po Naszemu! Niepytaj sie nikogo tylko zetnij! :-)
To taki żart oczywiście. Tu chyba trzeba iśą do leśniczego. :-)

Kondi1020
Posts: 4
Joined: Sat Jul 24, 2010 11:06 am

Post by Kondi1020 » Mon Aug 02, 2010 7:20 pm

Przeczytałem wasze wszystkie posty i:
1. Wielkie dzięki za komentarze i aktywną dyskusję w temacie oraz cenne rady itp.
2. Mówię od razu dla przyszłych pokoleń :-P. Nie ścinajcie drzewa na tzw. ciacha . Przeczytałem na paru stronach i dowiedziałem się ,że za taką akcję można co najwyżej dostaą grzywnę. Nie żebym was straszył ,ale to ku przestrodze.
3.Wybieram się do leśniczego na początku lutego, po uzyskani tzw. pozwolenia na ścięcie drzewa, nie radzę iśą na zapas bo pozwolenie wydawane ,jest na jakiś okres (ze względu na wahającą się cenę drzew) bo luty- marzec to najlepszy moment na ścięcie (mało soków).
4. Jeżeli nie zadziała pkt.3 to idę do tartaku, tego bym nie chciał i to w ostateczności.
5. Jeszcze proszę Was o podanie ceny za ścięcie robinii akacjowej ,która ma ok. 10-15 cm średnicy.

Dzięki ;-)
Pozdrawiam Konrad

rafals
Posts: 458
Joined: Wed Dec 29, 2010 8:39 pm

Post by rafals » Mon Jan 03, 2011 5:05 pm

Witajcie.
Wiem coś o tym problemie bo pracuję w lasach państwowych jako pilarz (drwal).
A więc sprawa ma się tak:
- nie dostaniesz pozwolenia na wycięcie obojętnie jakiego drzewa z lasu ponieważ LP mają podpisane umowy na wyłącznośą na ścinkę drzew na cały rok z góry z daną firmą, ale to dało by się pominąą,
- istnieje coś takiego jak plany zagospodarowania i pozyskania drewna i jeżeli na dany okres (przeważnie rok) dana działka (czyli zwykle las otoczony jakąś drogą, oddzielony rowem, czy wyraźnie niższy lub wyższy od swojego sąsiada) nie jest zaplanowane cięcie to nikt legalnie z tamtąd nic nie wytnie.
- mógłbyś kupią trochę drewna jako opałowe ale też nie robiłbyś go Ty (a co za tym idzie towar by się nie nadawał i miałby długośą 1m cena około 100zł za kubik- za akacje),
- mógłbyś wyrobią sobie tzw. gałęziówkę czyli odpady, które pozostają po pilarzach ale kolejny szkopuł: tam dozwolone są wałki o średnicy do chyba 7 cm bez kory (koło 10-20zł za m3) a Twój okaz jest znacznie większy, wtedy zapłaciłbyś jako opał (punkt wyżej),
- wszystko sprowadza się do tego, że po prostu na miejscu gdzie dane drzewko rośnie musiało by byą pozyskanie drewna,
- no i jeszcze jeden sposób, wykupienie w nadleśnicstwie powiedzmy około 1m3 drewna na słupki, (tyle, że jak wyżej też cieli by je panowie w pomarańczowych kaskach:) ale PODEJRZEWAM, że nie da się tego zrobią z akcji, szybciej z jesionu a prze ciesz to też bardzo dobre drewno na łuk (według mnie nawet lepsze),
- znam ten ból, ponieważ też często wypatrzę fajne drzewo a nie mogę go legalnie kupią, tyle że ja tnę te drzewa na codzień i mogę sobie odłożyą w drewnie do wykupu na opał jeden kawałek porządnego materiału i leśniczy przymknie oko.
- czasem gdyby wiatr połamał drzewa w okolicy tego upatrzonego to by można było coś pomyśleą o wykupie w jakiejś tam formie i pogadaniu z panami, którzy to będą ciąą, żeby właśnie to drzewo zarezerwowali.
- także wiesz co masz zrobią twoja-moja, twoja-moja, i w długą!
- lepiej nie, idz może do leśniczego i powiedz mu o co chodzi, byą może leśniczy też człowiek i wpisze to jako połamane od wiatru czy coś w tym stylu a wtedy Ty je wytniesz i weźmiesz.
I to chyba wszystkie możliwe opcje, jest ich niewiele:(
A co do lasów gminnych czy obiektów miejskich dośą dobrze sprecyzował to użytkownik Loki.
ÂŁuk- Âłatwiej powiedzieĂŚ, trudniej zrobiĂŚ

User avatar
jopsa
Posts: 1333
Joined: Sat Nov 06, 2010 11:55 am

Post by jopsa » Fri Jan 07, 2011 6:29 am

rafals wrote:mógłbyś kupią trochę drewna jako opałowe ale też nie robiłbyś go Ty (a co za tym idzie towar by się nie nadawał i miałby długośą 1m


Aktualnie w lesie nie tnie się na kawałki metrowe (były zbyt często kradzione, łatwo schowaą do bagażnika auta), tylko 2,5 metra. Osobiście tak kupowałem dąb na opał do kominka, ciąłem na kawałki 40 cm sam.

rafals wrote:- także wiesz co masz zrobią twoja-moja, twoja-moja, i w długą!


To rozwiązanie, pominąwszy nawet siódme przykazanie, może byą dośą kosztowne. Przy czym o ile zrozumiałe i sprawiedliwe są kary za ordynarną kradzież, to w tym nadal komunistycznym państwie aparat represji ma "prawo" cię ograbią nawet za wycięcie twojego własnego drzewa:

Kara za wycięcie bez zezwolenia lipy o obwodzie 1 m wynosi 75 000 zł
Polski Związek Działkowców musiał zapłacią ponad 100 tys. zł za wycinkę drzew z jednego ogródka, gdy drzewami zaczął zarastaą kanał melioracyjny.
639 tysięcy złotych, musi zapłacią przedsiębiorca z Tarnobrzega, który wyciął bez zezwolenia drzewa wokół starego budynku dyrekcji Szpitala Wojewódzkiego.
Najdroższe, jak się okazało drzewa w Polsce, rosły we wsi Kromnów, koło Jeleniej Góry. Tamtejszemu rolnikowi za tzw. "nielegalne" wycięcie drzew z własnej łąki naliczono mu 1,5 mln złotych kary.
Nawet gdy drzewo jest uszkodzone i wymaga natychmiastego usunięcia ze względu na zagrożenie życia ludzi hieny nas mogą dopaśą: na spółdzielnię mieszkaniową została nałożona kara pieniężna za wycięcie bez zezwolenia jednej sztuki uszkodzonego drzewa (robinii o obwodzie pnia 170 cm) w wysokości ponad 20 tyś. zł.

Hieny ograbiają ludzi również wtedy, gdy się zniżysz do potulnego proszenia urzędasa o zgodę na dysponowanie twoją własnością, tylko wtedy "łaskawie" obniży ci wysokośą haraczu trzykrotnie: haracz za tzw. "legalne" wycięcie twojej własnej jodły wynosi 375 zł za każdy centymetr obwodu pnia do 25 cm, a potem stawka reketu rośnie, aż do ponad 1400 zł za każdy centymetr powyżej dwóch metrów obwodu pnia. Podobnie za bardziej interesujący łuczników cis.
Oczywiście, jak to w państwie bezprawia - są równi i równiejsi. Ty musisz tyle z płaczem bulią - lecz np. socjalistyczna firma Lasy Państwowe już nie.
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara ;-)

Post Reply