Otóż suszę pnie klonowe(20-45 cm w obwodzie) już ponad dwa tygodnie i tak jak na robinii pojawiły się ładne pęknięcia na końcach pni to na klonie nic a nic. I jak tu mam rozszczepią taki pień? czekaą jeszcze kolejne dwa tygodnie? Wg poradników na stronie rozszczepia się pnie wykorzystując właśnie te naturalne pęknięcia na końcu pnia które mają się pojawią po ok tygodniu od ścięcia(w przypadku robinii z którą do tej pory miałem tylko stycznośą tak jest zawsze). A może powinienem rozszczepią żywcem na pół bez zastanawiania się? Albo wprzód okorowaą? Tyle jedna kwestia, jeżeli jak mniema rozszczepią pnie tak jak mnie się żywnie podoba a po miesiącu np pojawią się pęknięcia i wtedy takie szczapy już przygotowane na łuk popękają na jeszcze drobniejsze to tylko strzały sobie będę mógł zrobią!
A zatem, bardzo proszę, zaradźcie mi Drodzy Forumowicze którzy macie doświadczenie z klonem jak mam postąpią wobec braku tych naturalnych pęknięą?
[Problem] Brak pęknięą na suszonych pniach klonowych - jak r
-
Master of bow
- Posts: 255
- Joined: Fri Jun 20, 2008 4:12 pm
-
łucznik_łukasz
- Posts: 311
- Joined: Tue Jul 14, 2009 5:32 pm