Pierwszy własny wyrób - płaski jesion
Posted: Thu Aug 20, 2015 10:07 pm
Hej,
zrobiłem dla córki pierwszy łuk, z deski jesionowej. Od razu założyłem, że będzie to wprawka przed następnym lepszym wyrobem i nie pomyliłem się, ale o tym dalej.
Jednego dnia zrobiłem cały łuk bez malowania, zajęło mi to jakieś 7 godzin. Po przestrzeleniu kilkanaście razy następnego dnia doszlifowałem niedoróbki i polakierowałem.
Łuk długości 164cm, naciąg jakieś 68cm (tyle córka naciąga), siła około 7-8kg.
Wytrzymał godzinne strzelanie... (pękł w trzech miejscach tuż przed strzałem) no i muszę szybko zrobić następny, żeby córce nie przeszła ochota na łucznictwo ;)
Następny będzie taki sam, z lepszego "miejsca" deski wycięty, ale laminowany włóknem szklanym i żywicą na grzbiecie i brzuścu. Wyciąłem już wstępnie kształt łuku, na wyszlifowaną powierzchnię grzbietu nakleiłem 5 warstw taśmy flizelinowej przesączonej żywicą, jak wyschnie nakleję jeszcze fornir. Po wyprofilowaniu łuku, na brzuścu dam znowu taśmę z żywicą i fornir.
Nie wiem kompletnie czy te pomysły zdadzą egzamin, najwyżej będę musiał zrobić kolejny łuk i zasypie Was pytaniami :D
pozdrawiam
Marcin
zrobiłem dla córki pierwszy łuk, z deski jesionowej. Od razu założyłem, że będzie to wprawka przed następnym lepszym wyrobem i nie pomyliłem się, ale o tym dalej.
Jednego dnia zrobiłem cały łuk bez malowania, zajęło mi to jakieś 7 godzin. Po przestrzeleniu kilkanaście razy następnego dnia doszlifowałem niedoróbki i polakierowałem.
Łuk długości 164cm, naciąg jakieś 68cm (tyle córka naciąga), siła około 7-8kg.
Wytrzymał godzinne strzelanie... (pękł w trzech miejscach tuż przed strzałem) no i muszę szybko zrobić następny, żeby córce nie przeszła ochota na łucznictwo ;)
Następny będzie taki sam, z lepszego "miejsca" deski wycięty, ale laminowany włóknem szklanym i żywicą na grzbiecie i brzuścu. Wyciąłem już wstępnie kształt łuku, na wyszlifowaną powierzchnię grzbietu nakleiłem 5 warstw taśmy flizelinowej przesączonej żywicą, jak wyschnie nakleję jeszcze fornir. Po wyprofilowaniu łuku, na brzuścu dam znowu taśmę z żywicą i fornir.
Nie wiem kompletnie czy te pomysły zdadzą egzamin, najwyżej będę musiał zrobić kolejny łuk i zasypie Was pytaniami :D
pozdrawiam
Marcin