Deska jesionowa
- FOSSTRUCTION
- Posts: 19
- Joined: Wed Apr 03, 2013 5:40 pm
Deska jesionowa
Witam.
Od ponad tygodnia próbuję zdobyą materiał do wykonania łuku. Jak udało mi się skompletowaą praktycznie wszystkie niezbędne narzędzia, tak największy problem mam z drewnem. W moim mieście strasznie ciężko o zakup drewna. Dzisiaj udało mi się uzyskaą wstępne informacje odnośnie deski jesionu w zakładzie zajmującym się sprzedażą paneli podłogowych itp.
Za deskę jesionową o wymiarach: długośą 150cm, szerokośą 12cm, grubośą 3cm musiałbym zapłacią 48zł.
Czy ktoś z was kupował materiał na łuk w postaci desek? Jeżeli tak, to w jakich cenach, jaki rodzaj drewna?
W zeszłym tygodniu w jednym z tartaków, które odwiedziłem, pracownik zaoferował mi kawałek dębu, który sobie wybiorę. Jutro jest termin dostawy tego dębu, więc mam możliwośą uzyskania deski lub tarcicy dębowej. I zastanawiam się czy braą ten dąb (brak doświadczenia w tworzeniu łuków), jeżeli cena nie będzie biła po oczach...
Czy ktoś z Was, użytkowników dysponuje materiałem (najlepiej w postaci desek) nadającym się do zrobienia łuku? Chętnie odkupiłbym np. jesionową deskę.
Pozdrawiam.
Od ponad tygodnia próbuję zdobyą materiał do wykonania łuku. Jak udało mi się skompletowaą praktycznie wszystkie niezbędne narzędzia, tak największy problem mam z drewnem. W moim mieście strasznie ciężko o zakup drewna. Dzisiaj udało mi się uzyskaą wstępne informacje odnośnie deski jesionu w zakładzie zajmującym się sprzedażą paneli podłogowych itp.
Za deskę jesionową o wymiarach: długośą 150cm, szerokośą 12cm, grubośą 3cm musiałbym zapłacią 48zł.
Czy ktoś z was kupował materiał na łuk w postaci desek? Jeżeli tak, to w jakich cenach, jaki rodzaj drewna?
W zeszłym tygodniu w jednym z tartaków, które odwiedziłem, pracownik zaoferował mi kawałek dębu, który sobie wybiorę. Jutro jest termin dostawy tego dębu, więc mam możliwośą uzyskania deski lub tarcicy dębowej. I zastanawiam się czy braą ten dąb (brak doświadczenia w tworzeniu łuków), jeżeli cena nie będzie biła po oczach...
Czy ktoś z Was, użytkowników dysponuje materiałem (najlepiej w postaci desek) nadającym się do zrobienia łuku? Chętnie odkupiłbym np. jesionową deskę.
Pozdrawiam.
Parę tygodni temu kupowałem belkę dębową a właściwie dwie. Obie o wymiarach 180 cm x 5,5 cm x 5,5 cm Za dwie belki zapłaciłem 35 zł czyli jedna wychodzi 17,50 zł. Mam nadzieję, że uda mi się zrobią z tego łuk. Jednej nadałem już kształt łuku. Pozostaje wyprofilowanie. Co do obróbki (wcześniej robiłem z jesionu który sam uzyskałem z wycinki) mogę powiedzieą, że dąb jest trochę trudniejszym materiałem od jesionu, ale da się przeżyą 
- FOSSTRUCTION
- Posts: 19
- Joined: Wed Apr 03, 2013 5:40 pm
Jest jeszcze morwa , udało mi sie zrobic łuk z odciętego konara (za zgoda księdza proboszcza
) i właśnie z morwy działa (poprzednie wynalazki mojej produkcji łamały sie momentalnie) fakt że ten łuczek ma jakieś 8kg naciągu ale to pierwszy strzelający
Może poprzednie były przesuszone bo tym razem drewno lezało 2-mce na strychu u rodzicow następnie jakies 3 tygodnie w domu bo brak czasu. No i jeszcze pytanie laika : gdzieś wyczytałem o hartowaniu drewna nad ogniskiem - to fakt czy fantazja literacka? A jesli fakt to jak to wyglądało i na czym polegało?
Last edited by R0GNAR on Fri Apr 05, 2013 10:06 am, edited 1 time in total.
R0GNAR wrote: No i jeszcze pytanie laika : gdzieś wyczytałem o hartowaniu drewna nad ogniskiem - to fakt czy fantazja literacka? A jesli fakt to jak to wyglądało i na czym polegało?
Drewno da się hartowaą w ogniu/rozgrzanym popiele, ale nie polecam tego z łukiem. Jest to natomiast całkiem niezły sposób utwardzania drewnianych grotów, nożyków, bolców i kłujek wszelakiej maści (np. śledzie namiotowe). Tylko jak ze wszystkim trzeba nabraą doświadczenia przez praktykę. Bo jak przegniesz to drewno osłabisz i będzie kruche zamiast twarde. Najlepszym sposobem sprawdzenia czy drewno jest zahartowane jest stuknięcie nim o kamień lub inny patyk- powinno wydaą ładny, czysty, dźwięczny odgłos.
Łuk natomiast się "wędzi"- należy go nasmarowaą jakimś tłuszczem, Indianie północnoamerykańscy, jak słusznie zauważył Przemek, używali do tego roztworu mózgu bizona z czymś jeszcze (nie pamiętam dokładnie) i kisią w wędzarni przez 2-3 tyg w stałej temperaturze. Ale to tylko teoria. Doświadczenia z praktyką mam niewielkie, próbowałem raz, ale warunki był improwizowane. No i przesuszyłem :P