Cięciwa stalowa
Cięciwa stalowa
Stworzyłem nowy temat bo nie wiedziałem gdzie to umieścią za pewne dla większości starych wyjadaczy w koszu ale przeczytajcie najpierw to co mam do powiedzenia.
Wiatam panowie mam jedno pytanie. Czytałem bardzo dużo jestem osobą która jak coś robi to się do tego przykłada i lektura jest sprawą podstawową zanim się za coś wezmę o czym nie mam bladego pojecia. Chodzi o to że zbudowałem kusze na łuczysku Jaguar 150lb i oryginalnej cięciwie do tego, niestety dziś cieciwa pękła testowałem nowe bełty i kilka razy cięciwa przeskoczyła nad nim co skutkowało zerwaniem się jej.
Myślę nad wykonaniem cięciwy stalowaj z linki 3-4mm, mam u kogo zarobią koncówki więc bedzie zrobiona idealnie pod wymiar. Teraz tak aspekt bezpieczeństwa sobie darujmy przy tym naciągu nie ma szans na pęknięci, nie mówmy o tym, jakoś argumenty że są te cięciwy niebezpieczne mnie nie zniechęcają. Chciałbym się natomiast dowiedzieą jakie są inne negatywne aspekty użycia takiej cięciwy?
Nie wiem gdzieś wyczytałem że jest za cięzka? Akurat mam łoże zrobionę z metalu więc po takim czymś opór będzie dużo mniejszy niż cięciwy naturalnej. Innych negatywnych przyczyn niezastosowania tekiej cieciwy nie znam, może mniejsza odpornośą na zginanie? Jeżeli komuś się chce odpowiedzieą mi na to pytanie będę wdzięczny. Zaraz i tak zabieram się za plecenie cięciwy z dratwy, ale jakoś bezpieczniej bym się czół z tą stalową.
Wiatam panowie mam jedno pytanie. Czytałem bardzo dużo jestem osobą która jak coś robi to się do tego przykłada i lektura jest sprawą podstawową zanim się za coś wezmę o czym nie mam bladego pojecia. Chodzi o to że zbudowałem kusze na łuczysku Jaguar 150lb i oryginalnej cięciwie do tego, niestety dziś cieciwa pękła testowałem nowe bełty i kilka razy cięciwa przeskoczyła nad nim co skutkowało zerwaniem się jej.
Myślę nad wykonaniem cięciwy stalowaj z linki 3-4mm, mam u kogo zarobią koncówki więc bedzie zrobiona idealnie pod wymiar. Teraz tak aspekt bezpieczeństwa sobie darujmy przy tym naciągu nie ma szans na pęknięci, nie mówmy o tym, jakoś argumenty że są te cięciwy niebezpieczne mnie nie zniechęcają. Chciałbym się natomiast dowiedzieą jakie są inne negatywne aspekty użycia takiej cięciwy?
Nie wiem gdzieś wyczytałem że jest za cięzka? Akurat mam łoże zrobionę z metalu więc po takim czymś opór będzie dużo mniejszy niż cięciwy naturalnej. Innych negatywnych przyczyn niezastosowania tekiej cieciwy nie znam, może mniejsza odpornośą na zginanie? Jeżeli komuś się chce odpowiedzieą mi na to pytanie będę wdzięczny. Zaraz i tak zabieram się za plecenie cięciwy z dratwy, ale jakoś bezpieczniej bym się czół z tą stalową.
-
Boullii
Nie będę Cie przekonywał czy stalowa cięciwa jest lepsza czy gorsza, bezpieczna czy nie. Sam miałem stalową w kuszy o naciągu ponad 300kg - fi 14 mm (człowiek był młody i głupi).
Namawiał Cie będę abyś zamiast dratwy kupił sobie oryginalne nici na cięciwę. Nie musi to byą coś super, zwykły DACRON wystarczy. Koszt niewielki a gwarantuję, że i bezpieczniejszy, i efektywniejszy.
Namawiał Cie będę abyś zamiast dratwy kupił sobie oryginalne nici na cięciwę. Nie musi to byą coś super, zwykły DACRON wystarczy. Koszt niewielki a gwarantuję, że i bezpieczniejszy, i efektywniejszy.
-
Rodrigues
Linki stalowe normalnej jakości nie są wcale względnie takie mocne. Mi np. łuku dźwigniowym pękła linka 1mm jak szmatka przy zakładaniu cięciwy. Zmieniłem na 3mm i wówczas zaczęły się zrywaą oczka. Ostatecznie oczka wzmocniłem podwójnymi takimi "przykrętkami". Jednak dużo łatwiej i lepiej jest zastosowaą dyneemę. Kup dynemę 3mm w sklepie żeglarskim i będziesz zadowolony. Kevlar i dacron odradzam.
Dziekuje bardzo za odpowiedzi.
gosman, to argument który mnie bardzo przekonuje za tym aby jej nie używaą, faktycznie jak się pomyśli to po strzale gdy łuczysko się prostuje powstaje napręzenie na cięciwie którego linka stalowa nie zamortyzuje.
Przed chwilą skonczyłem moja pierwszą w życiu cięciwe z dratwy, wyszła bardzo fajna i wytrzymuje naciąg, niestety po wykonaniu jej była idealnej długości od ucha do ucha jak oryginalna niestety po jednym naciagnięciu linka się trochę rozciągnęła nie wziąłęm tego pod uwagę, że przy tym naciągu linki mocno się z sobą zejdą zmniejszając swoją obietośą przez co się wydłuzą, ale to nic teraz zrobię następną i będę pamiętał aby wykonaą ją z 2-3 cm krótsza niż oryginał.
Właściwie mogę ją przerobią zdejmę tylko owijkę przy uchu zawinę je krócej zrobię nową owijkę i powinno byą dobrze.
gosman, to argument który mnie bardzo przekonuje za tym aby jej nie używaą, faktycznie jak się pomyśli to po strzale gdy łuczysko się prostuje powstaje napręzenie na cięciwie którego linka stalowa nie zamortyzuje.
Przed chwilą skonczyłem moja pierwszą w życiu cięciwe z dratwy, wyszła bardzo fajna i wytrzymuje naciąg, niestety po wykonaniu jej była idealnej długości od ucha do ucha jak oryginalna niestety po jednym naciagnięciu linka się trochę rozciągnęła nie wziąłęm tego pod uwagę, że przy tym naciągu linki mocno się z sobą zejdą zmniejszając swoją obietośą przez co się wydłuzą, ale to nic teraz zrobię następną i będę pamiętał aby wykonaą ją z 2-3 cm krótsza niż oryginał.
Właściwie mogę ją przerobią zdejmę tylko owijkę przy uchu zawinę je krócej zrobię nową owijkę i powinno byą dobrze.
Last edited by redsmoke on Wed Feb 13, 2013 4:11 pm, edited 1 time in total.
-
Rodrigues
Rodrigues, Pewnie ze masz racje chodzi mi o wyciszenie łuczyska tuż po wystrzeleniu bełtu z łoża, ale mniejsza o to u mnie bedzie na pewno własnoręcznie robiona cięciwa z dratwy, przed chcilą ją przerobiłem długośą dobra, ale znów położyłem zły bełt i cięciwa nad nim przeskoczyła i sie trochę popsół, ale to nic na spokojnie wiem o co chodzi jutro zrobie od podstaw bardzo starannie nową.
Powiem wam ze zrobienie kuszy to cos naprawdę trudnego trzeba dbaą o wszystkie szczegóły. Najgorsze jest to teraz że nie umiem do niej dostosowaą bełtów, wszystkie są z niej wyzucane z potężną energią ale albo się obracaja w loci, albo szybko derzają w ziemię ciągle coś nie mam pojecia jak zrobią dobry bełt. Czy lotka to częśą konieczna ? bo nie stosowałem jeszcze w zadnym bełcie, pamiętam ze kiedyś strzelałem z łuku zwykłego z leszczyny gołymi strzałami kawałkiem kijka i ładnie leciały jednak w kuszy jakoś to się nie sprawdza, czy to wina jej mocy? nie mam pojecia jestem już głupi. łuczysko równo ustawione, cięciwa naciąga się równo, łoże wypoziomowane i prostę nie wiem co może byą przyczyną
Powiem wam ze zrobienie kuszy to cos naprawdę trudnego trzeba dbaą o wszystkie szczegóły. Najgorsze jest to teraz że nie umiem do niej dostosowaą bełtów, wszystkie są z niej wyzucane z potężną energią ale albo się obracaja w loci, albo szybko derzają w ziemię ciągle coś nie mam pojecia jak zrobią dobry bełt. Czy lotka to częśą konieczna ? bo nie stosowałem jeszcze w zadnym bełcie, pamiętam ze kiedyś strzelałem z łuku zwykłego z leszczyny gołymi strzałami kawałkiem kijka i ładnie leciały jednak w kuszy jakoś to się nie sprawdza, czy to wina jej mocy? nie mam pojecia jestem już głupi. łuczysko równo ustawione, cięciwa naciąga się równo, łoże wypoziomowane i prostę nie wiem co może byą przyczyną
No z tymi bełtami to mam tragedie najlepiej sie spisywały kijki właśnie obciązone z przodu , próbowałem juz jakieś prety metalowe własnie z wyważeniem na przodzie, eraz też testowałem kawałek starej wędki pełnej z włókna szklanego też lipa.
To że przeskakiwała to akurat wina tego ze mam rowek głęboki ale brałem za cienkie bełty typowo moja wina. Zdjęcia zapodam jutro może ktoś spojrzy fachowym okiem i coś pomoże.
To że przeskakiwała to akurat wina tego ze mam rowek głęboki ale brałem za cienkie bełty typowo moja wina. Zdjęcia zapodam jutro może ktoś spojrzy fachowym okiem i coś pomoże.