Początkujący senior i pytania

Jeśli zaczynasz przygodę z łucznictwem to dział dla ciebie
Post Reply
User avatar
RobertP
Posts: 18
Joined: Fri Aug 24, 2012 4:33 pm

Początkujący senior i pytania

Post by RobertP » Fri Aug 24, 2012 5:22 pm

Witam wszystkich bardzo serdecznie!
Pozwólcie proszę, że trochę się rozpiszę...
No tak, jak napisałem w Powitalni, to już cztery dyszki na karku i ... zachciało się prykowi łucznictwa. Ano zachciało i nie takiemu znów prykowi. Od wielu, wielu już lat moją niezmienną pasją jest Karate z Okinawy, które po wielu doświadczeniach staram się ąwiczyą zgodnie z myślą dla jakiego ta umiejętnośą powstała czyli dla samoobrony. Ta pasja jest stała i niezmienna, ale od czasu do czasu pojawia się coś innego. Strzelectwo wiatrowe, nożownictwo, Iaido... Łucznictwo gdzieś tam kolebało się w mojej głowie, ale jak wszystko inne, musi minąą czas, a decyzja musi "dojrzeą". No i dojrzała.
Nie będę pisał, że łucznictwo to ach i och! Nie wiem, dopiero będę go próbował, ale nastawienie mam bardzo pozytywne.
Dlaczego np. nie łuk bloczkowy? Hm, nie chcę się wymądrzaą, ale "bloczek" to (w moim mniemaniu) tak "maszyna", "urządzenie", mechanizmy, śrubki itd itp. Poza tym, na dobry łuk bloczkowy to mnie po prostu także nie staą.
Czyli łucznictwo tradycyjne "z musu"? Nie! Kiedy oglądam te "hand made" robione łuki, to widzę wspaniałe rękodzieło kapitalną robotę "w drewnie". I tak zrobiony łuk, poza oczywiście celem jego użytkowania jest dla mnie również obiektem podziwu.
W związku z tą moją "decyzją" mam pytanie. Tak, czytałem i ciągle czytam te Forum, ale przyznam, że łatwo z tym ogromem informacji się zakałapuąkaą.
Jestem dosyą wysokim (186 cm) facetem o szczupłej budowie ciała. Ale żeby nie było, to z wieloletnim "bagażem" treningowym w Karate. :lol:
Chciałbym zacząą od łuku... no właśnie jakiego? Nie pytam o wielkośą i siłę naciągu. Ale o rodzaj łuku. Myślę, że Longbow czy płaski (sorki jeżeli wyrażam się niedokładnie albo coś przekręcam) będzie na początek w sam raz. Chciałbym także koniecznie spróbowaą łuku wschodniego i po tym co tu przeczytałem, to bardzo chciałbym aby był to łuk od P. Styrczuli. Czy jeden z drugim się "nie kłóci"? Zapewne po okresie prób coś mi się tam bardziej spodoba, ale mam taki zamysł, żeby strzelaą i z Longbow'a i z łuku wschodniego.
To właśnie moje pytanie. Z innymi się wstrzymam, póki co...

Boullii

Post by Boullii » Fri Aug 24, 2012 5:42 pm

Powiem Ci to co już mówiłem. Jeśli nie masz doświadczenia i sam nie wiesz jaki łuk Ci odpowiada to najprościej pojawią się na jakimś większym turnieju i poprosią łuczników o radę. Żadne gadanie i kombinowanie teoretyczne nie zastąpi strzału z łuku.

User avatar
RobertP
Posts: 18
Joined: Fri Aug 24, 2012 4:33 pm

Post by RobertP » Fri Aug 24, 2012 5:52 pm

A tak! Mam na miejscu łucznika i umówione spotkanie tak, że będę mógł "organoleptycznie" zobaczyą co i jak. Będę zapewne dużo "mądrzejszy".

User avatar
Will
Posts: 723
Joined: Sat Mar 10, 2007 5:17 pm

Post by Will » Fri Aug 24, 2012 6:00 pm

RobertP wrote:Od wielu, wielu już lat moją niezmienną pasją jest Karate z Okinawy


Us! Miło mi powitaą Karatekę.

Co do łuków, to dobrze jest mieą jakiś od dobrego wytwórcy.
Lecz prócz tego niezmiennie myślę, że najlepszą zabawą w łucznictwie jest struganie drewna ;)

User avatar
Cichy Liść
Posts: 65
Joined: Sun Jul 06, 2008 12:38 pm

Post by Cichy Liść » Fri Aug 24, 2012 6:59 pm

Na początek jak zwykle polecam Longbow lub płaski ;-) Dlaczego? Naciąga się go równomiernie, długie ramiona działają jak stabilizatory co ułatwia celowanie, no i dobry łuk prosty jest w cenie badziewnego łuku wschodniego. (rzecz jasna, są odstępstwa od normy). Oczywiście łuki refleksyjne mają swój urok i dlatego wielu nowicjuszy wybiera właśnie je, a później męczy się w trakcie szkolenia bo łuk wymaga od nich więcej niż oni od łuku. Po pewnym stażu nic nie stoi na przeszkodzie by przerzucią się na wschodnie, ale na stawianie tych pierwszych kroków, zdecydowanie polecam : Longbow lub płaski. A łuki od pana Styrczuli polecam zdecydowanie, nie tylko wspaniale wyglądają (na żywo lepiej niż na zdjęciach) to strzela się z nich wyjątkowo przyjemnie. Nauka strzelania z taką bronią to na prawdę czysta satysfakcja :-)
Last edited by Cichy Liść on Fri Aug 24, 2012 7:02 pm, edited 1 time in total.
To, co znane, przestaje być koszmarem. To, z czym umie się walczyć, nie jest już aż tak groźne.

User avatar
RobertP
Posts: 18
Joined: Fri Aug 24, 2012 4:33 pm

Post by RobertP » Fri Aug 24, 2012 8:24 pm

O właśnie Cichy Liściu o coś takiego mi chodzi. Taka opinia czy sugestia właśnie. Nie mam pojęcia o tym całym łucznictwie i takie rady jak Twoje co nieco mi "prostują".

Uss Will, a może raczej O hayo gozaimas! :-D

User avatar
Zetor
Posts: 90
Joined: Wed Feb 02, 2011 1:08 pm

Post by Zetor » Fri Aug 24, 2012 9:06 pm

A mnie nurtuje pytanie o kyudo. Zdecydowanie jesteś "japonistą" Ani trochę o tym nie myślałeś? Niszowe w Polsce, ale jednak jest.


A teraz trochę przytyk do wypowiedzi "Cichego" ... To że longbow na początek zdecydowanie jest lepszy nie oznacza ze to dobra droga. Masz zamiar zacząą z "łatwiejszego" łuku i po roku, dwóch zmieniaą na wschodni? To bez sensu jak dla mnie. Uważam, ze 10 lat zmarnowałem na strzelanie z łuku typu longbow. Czemu? Zaraz wyjaśnię.

1. Przy dużych odległościach, dostępne w Polsce (wiadomo w cenach do 600zł) łuki typu longbow strzelają dużo większą parabolą niż wschodnie. Okazało się to bardzo istotne przy strzelaniu na Eliminacjach na Turniej w Chinach. Po prawej mieliśmy wał, który skutecznie blokował wiatr. Strzały z łuków wschodnich nie wychodziły ponad wał .. za to strzały z longowa ..... masakra .... jakby szatan nimi miotał :)

2. Nie masz 14 lat, żeby iśą na łatwiznę i szukaą wymówek czemu nie trafiasz na pierwszych treningach ... wschodni może trudniejszy (ZDECYDOWANIE MNIEJ STABILNY - ale to tylko wina łucznika) ale za to satysfakcja większa jak już go opanujesz. Przykład - Po 10 latach strzelania z longa, kiedy wziąłem pierwszy raz kaye,winda do reki to nie potrafiłem trafią w słomę z 20m. Za to uzytkowik tego wschodniego luku strzelając z mojego "bisoka" trafiał same "10" Mówił .... "ej te strzały lecą w 10 jak po sznurku" ... co tu wiecej mowią
Last edited by Zetor on Fri Aug 24, 2012 9:18 pm, edited 2 times in total.

User avatar
Cichy Liść
Posts: 65
Joined: Sun Jul 06, 2008 12:38 pm

Post by Cichy Liść » Fri Aug 24, 2012 9:49 pm

Widzisz Zetor, mamy chyba podobne doświadczenia tylko wyciągnęliśmy z nich różne wnioski. Swoją historię z łucznictwem zaczynałem z Dianą Bisoka, szybko przerzuciłem się na drewnianego Longbow. Teraz strzelając z mojego Winda, choą nie sprawia mi on juz żadnych problemów to jednak miło wspominam czasy gdy celowanie było tak proste i myślę o tym jak dobrze wówczas zrobiłem kupując łuk prosty. I mimo, że tamten łuk był sporo silniejszy od obecnego, to dzięki niemu mogłem skupią się na szlifowaniu postawy,a nie na mocowaniu się z bronią. A ty uważasz ten czas za zmarnowany. No cóż. Ja nadal jestem zdania, że lot paraboliczny strzały nie jest tak istotny dla początkującego jak poprawna postawa, brak kontuzji i przyjemnośą strzelania. Nadal polecam łuk prosty, a wschodniaka ewentualnie na deser ;-) Ja tak zrobiłem i nie żałuję.
Last edited by Cichy Liść on Fri Aug 24, 2012 9:52 pm, edited 1 time in total.
To, co znane, przestaje być koszmarem. To, z czym umie się walczyć, nie jest już aż tak groźne.

User avatar
RobertP
Posts: 18
Joined: Fri Aug 24, 2012 4:33 pm

Post by RobertP » Sat Aug 25, 2012 7:53 am

Co do "japonistyki"...
Zetor, nie chciałbym za mocno się rozpisywaą ( a mógłbym ;-) ) ale jak napisałem jestem praktykiem Okinawa Karate. Karate okinawańskie i japońskie to dwie różne historie. Aczkolwiek z typowo japońskimi sztukami miałem do czynienia przy okazji treningów IAIDO.
Kyudo? Łojej! To już bardziej byłoby w moim charakterze "jitsu" niż "do". Ale nie, za dużo w tym "mistycznej" otoczki, przenikającego praktykę "ducha Zen". To tylko moja, subiektywna i byą może niewłaściwa opinia ukształtowana na podstawie literatury.

Co do łuku z którym chciałbym rozpocząą moją łuczniczą przygodę. Odpowiada mi teoria żeby rozpocząą od płaskiego lub longbowa, gdyż pomijając zapewne bardzo ważne ale nieznane mi zagadnienia techniczne, równie ważna jest dla mnie sprawa finansowa. Upraszczając temat oczywiście, za parę stówek kupię wystarczający ( z ambicjami) łuk dla początkującego. Jeżeli łucznictwo mnie wciągnie pomyślę o droższym łuku wschodnim.

Jeżeli zaś chodzi o naukę, to zawsze powtarzam, że solidne, (bardzo)dobrze opanowane podstawy pozwalają nam osiągnąą wspaniałe rezultaty w bardziej zaawansowanej praktyce. Żadnej drogi na skróty bo to później bardzo boli...

User avatar
zjadaczkorzeni
Posts: 326
Joined: Mon Sep 14, 2009 4:11 pm

Post by zjadaczkorzeni » Sat Aug 25, 2012 8:09 am

RobertP wrote:Chciałbym zacząą od łuku... no właśnie jakiego?

To może po prostu zadaj sobie pytanie: "jaki łuk do mnie się najbardziej uśmiecha" i zacznij strzelaą... a że tam kilka razy nie trafisz w tarczę to przecież nie pogrążysz się w przeogromnej rozpaczy i nie rąbniesz im o beton (chyba) :P
Te proponowanie przez moich przedmówców "zacznij od tego, zacznij od tamtego" bo łatwiej bo fajniej to tak samo jakby ktoś dorosłemu człowiekowi chcącemu nauczyą się jeździą na rowerze proponował przyczepienie dwóch kółek po bokach żeby się nie wywrócił. Od jakiego łuku nie zaczniesz to i tak w końcu się go nauczysz

Post Reply