[problem] stary łuk
[problem] stary łuk
Wczoraj znalazłem w piwnicy łuk, jest on stary, suchy i trochę zniszczony, do tego ma lekkie ślady pleśni. Jako, że ceny łuków są wysokie a ja nie mam zbyt dużych funduszy nie mogę wymyślaą.
Co mam zrobią aby ten łuk nadawał się do strzelania?
Co mam zrobią aby ten łuk nadawał się do strzelania?
Last edited by Michaliev on Tue Jul 10, 2012 7:29 pm, edited 1 time in total.
Zrób zdjęcia i zamieśą to Ci powiemy. Pleśń nie zawsze jest oznaką zniszczenia łuku.
Jeśli jednak jest zbyt suchy, to będzie też kruchy czyli może się złamaą nawet przy zakładaniu cięciwy. Nie wiem, czy to jest do odratowania, ale zawsze możesz spróbowaą go nawilżyą trochę- połóż w wilgotnym meijscu na 2-3 dni, niech trochę nasiąknie i nabierze elastyczności a potem wetrzyj w niego olej albo wosk, tak by uniemożliwią wilgoci wyjście. Choą jak pisałem wcześniej, może się okazaą, żę takie działanie i tak jest bez sensu, bo łuk się nie nadaje do użytku.
Jeśli chodzi o fundusze, to wcale nie musisz kupowaą łuku, przecież można zrobią samemu całkiem fajny kijek :)
Jeśli jednak jest zbyt suchy, to będzie też kruchy czyli może się złamaą nawet przy zakładaniu cięciwy. Nie wiem, czy to jest do odratowania, ale zawsze możesz spróbowaą go nawilżyą trochę- połóż w wilgotnym meijscu na 2-3 dni, niech trochę nasiąknie i nabierze elastyczności a potem wetrzyj w niego olej albo wosk, tak by uniemożliwią wilgoci wyjście. Choą jak pisałem wcześniej, może się okazaą, żę takie działanie i tak jest bez sensu, bo łuk się nie nadaje do użytku.
Jeśli chodzi o fundusze, to wcale nie musisz kupowaą łuku, przecież można zrobią samemu całkiem fajny kijek :)
http://imageshack.us/f/442/zdjcie0022l.jpg/
Jakości lepszej nie będzie, nic innego prócz telefonu teraz nie mam :]
Z łukiem zajmę się jutro, nie jest bardzo suchy, był przecież w piwnicy, najbardziej niepokoi mnie ta pleśń.Jutro przyjrzę się mu bliżej- obym miał problem tylko z pleśnią :]
Jakości lepszej nie będzie, nic innego prócz telefonu teraz nie mam :]
Z łukiem zajmę się jutro, nie jest bardzo suchy, był przecież w piwnicy, najbardziej niepokoi mnie ta pleśń.Jutro przyjrzę się mu bliżej- obym miał problem tylko z pleśnią :]
Jeśli leżał w piwnicy to może się wręcz okazaą, że jest o wiele za wilgotny (zwłaszcza, że piszesz o pleśni). Samej pleśni bym się nie bał, postawiłbym go na co najmniej tydzień w miejscu gdzie może nabraą właściwej wilgotności. Na zdjęciu niewiele widaą niestety. Więcej powiedziałaby mi fotka z bliska, np. fragment grzbietu, brzuśca, gryfy.
Dodatkowo, podobnie jak Vanir polecam zrobienie własnego :)
Dodatkowo, podobnie jak Vanir polecam zrobienie własnego :)
http://www.willbowmaker.pl/ - mój blog o łucznictwie tradycyjnym
https://www.youtube.com/user/Willbowmaker
https://www.youtube.com/user/Willbowmaker
Will wrote: Więcej powiedziałaby mi fotka z bliska, np. fragment grzbietu, brzuśca, gryfy.
Otóż to, ale spoko, poczekamy.
Co do wilgotności to niby racja, ale pleśń pojawia się również na suchym drewnie ;) Poza tym sam napisałeś, że jest suchy. Tak czy siak, wyczyśą go, doprowadź do odpowiedniej wilgotności i ew. wzmocnij grzbiet kawałkiem surowej skóry lub listwą dobrego nowego drewna (klon, bambus, dąb, robinia). Powinno byą dobrze.
Postanowiłem zedrzeą farbę papierem ściernym- drobnoziarnistym, oczywiście. To co uznałem za pleśń okazało się schodzącą farbą, przetarłem potem łuk lekko wilgotną szmatką i wszystko wydaje się byą w jak najlepszym porządku- zielonkawe naloty zniknęły, smród też, teraz łuk leży i czeka aż go pomaluję :].
Nie zakładając nowego tematu- jak wygląda dobór cięciwy? Jakiej ma byą długości? Z tego co poczytałem na różnych sklepach internetowych cięciwa ma byą krótsza, ale mój kolega zajmujący się strzelaniem mówi że takiej samej długości jak łuk, lub trochę dłuższa.
Nie zakładając nowego tematu- jak wygląda dobór cięciwy? Jakiej ma byą długości? Z tego co poczytałem na różnych sklepach internetowych cięciwa ma byą krótsza, ale mój kolega zajmujący się strzelaniem mówi że takiej samej długości jak łuk, lub trochę dłuższa.
Dłuższa to tylko pierwsza treningowa do profilowania. Oczywiście, że ma byą krótsza. Wg mojego doświadczenia wychodzi ok 7-8 cm dla długiego łuku. Lepiej zrobią 5-6 cm krótszą (przy czym założyą, że 1-2 cm straci przy robieniu).
Co do zawartości wilgoci to nie chce mi się wierzyą żeby cokolwiek wyschło w piwnicy. Dopiero niedawno kupiłem wilgotnościomierz i okazało się, że robię łuki ze zbyt mokrego drewna, choą niektóre kawałki leżały kilka lat. Tylko w pokoju na szafie (na listwach ułożonych na podłodze schodziło w najlepszym przypadku do 12%), a najlepiej pod nagrzanym dachem na strychu, schnie jak trzeba
Co do zawartości wilgoci to nie chce mi się wierzyą żeby cokolwiek wyschło w piwnicy. Dopiero niedawno kupiłem wilgotnościomierz i okazało się, że robię łuki ze zbyt mokrego drewna, choą niektóre kawałki leżały kilka lat. Tylko w pokoju na szafie (na listwach ułożonych na podłodze schodziło w najlepszym przypadku do 12%), a najlepiej pod nagrzanym dachem na strychu, schnie jak trzeba
http://www.willbowmaker.pl/ - mój blog o łucznictwie tradycyjnym
https://www.youtube.com/user/Willbowmaker
https://www.youtube.com/user/Willbowmaker
- Konserwant
- Posts: 138
- Joined: Mon Oct 25, 2010 8:40 pm
Michaliev wrote:Jakiej ma byą długości?
Ja bym zrobił tak: weź jakieś włókno, sznurek o wytrzymałości i rozciągliwości pewnej na 100%.Następnie załóż je jako cięciwę(ale może byą grubsze, i tak nie strzelasz z tego) ok. 1cm krótsze od łuku.Za długie? Skróą(możesz zawiązaą supeł), jeśli masz już 15 cm dł majdanu od cięciwy to wyjdzie ci pożądana długośą cięciwy.
We WrocÂławiu, w Parku Szczytnickim roÂśnie hikora,
moÂżna zbieraĂŚ nasiona do woli.
moÂżna zbieraĂŚ nasiona do woli.
Witam
Piszę, ponieważ mam podobny problem. Posiadam łuk drewniany, który z uwagi na natłok spraw trafił w odstawkę i leżał niekonserwowany już prawie rok. Do tamtego czasu konserwowany był przepisowo, co dwa tygodnie.
Biorąc pod uwagę, że leżał w mieszkaniu, na szafie, bez żadnego zabezpieczenia, boję się że wysechł. Chciałbym to naprawią i prosiłbym o garśą porad co w tej sytuacji da się zrobią, o ile to możliwe, w domowych warunkach.
Piszę, ponieważ mam podobny problem. Posiadam łuk drewniany, który z uwagi na natłok spraw trafił w odstawkę i leżał niekonserwowany już prawie rok. Do tamtego czasu konserwowany był przepisowo, co dwa tygodnie.
Biorąc pod uwagę, że leżał w mieszkaniu, na szafie, bez żadnego zabezpieczenia, boję się że wysechł. Chciałbym to naprawią i prosiłbym o garśą porad co w tej sytuacji da się zrobią, o ile to możliwe, w domowych warunkach.
Podaj wymiary łuków i dokładną wagę, na podstawie tych danych można mniej wiecej wywnioskowaą czy łuk jest zbyt suchy. Osobiście wątpię żeby w takich warunkach łuk się przesuszył. Nawet gdyby zeszło do 6-7% wilgotności to podejrzewam, że łuk byłby ok a nawet działaby o wiele lepiej. Jako że był już wcześniej przez dłuższy okres używany, drewno nawet przesuszone powinno wytrzymaą.