Choroba holenderska
Choroba holenderska
Witam.
Ostatnio wpadło mi w ręce trochę wiązu i mam taki mały problem.
Wygląda to mniej więcej tak, jakby grzbiet łuku był z "kiepskiego materiału" i nie wytrzymywał(tak jakby odkleiły i złamały się tylko 2 pierwsze słoje, tak jak na zdjęciu).
Zachowałem pierwszy słój, drewno suszone do 13%, 11% i 9%(próbowałem z 3 łukami, długi płaski, longbow i krótki płaski), z każdymi jest to samo.
Moje pytania są takie:
1.Spartaczyłem robotę, czy może jednak jest to spowodowane chorobą wiązu?
2.Czy zeskrobanie wierzchnich słoji pomoże i robienie grzbietu na 3/4 słoju ma jakiś sens?
3.Osiągnę z takiego(chorego) wiązu(ale ze zeskrobanymi słojami) naciąg 30-60kg(jeśli jest w ogóle możliwe wykonanie z niego łuku:( )
Na 1 rzut oka drzewo nie wyglądało na chore, potężna korona, wysokie, zielone :D
Ale miało takie niezbyt ciekawe przyciemnione punkty na korze, które wrastały w głąb drzewa(ale nie przerosły kory)
Z góry dziękuje za pomoc i jakiekolwiek rady mile widziane :D
Ostatnio wpadło mi w ręce trochę wiązu i mam taki mały problem.
Wygląda to mniej więcej tak, jakby grzbiet łuku był z "kiepskiego materiału" i nie wytrzymywał(tak jakby odkleiły i złamały się tylko 2 pierwsze słoje, tak jak na zdjęciu).
Zachowałem pierwszy słój, drewno suszone do 13%, 11% i 9%(próbowałem z 3 łukami, długi płaski, longbow i krótki płaski), z każdymi jest to samo.
Moje pytania są takie:
1.Spartaczyłem robotę, czy może jednak jest to spowodowane chorobą wiązu?
2.Czy zeskrobanie wierzchnich słoji pomoże i robienie grzbietu na 3/4 słoju ma jakiś sens?
3.Osiągnę z takiego(chorego) wiązu(ale ze zeskrobanymi słojami) naciąg 30-60kg(jeśli jest w ogóle możliwe wykonanie z niego łuku:( )
Na 1 rzut oka drzewo nie wyglądało na chore, potężna korona, wysokie, zielone :D
Ale miało takie niezbyt ciekawe przyciemnione punkty na korze, które wrastały w głąb drzewa(ale nie przerosły kory)
Z góry dziękuje za pomoc i jakiekolwiek rady mile widziane :D
Tylko po tym stwierdziłeś, że drzewo było chore? Po ciemniejszych punktach na korze? Które pewnie były zabliźnionymi sękami? Drzewo to taki organizm jak człowieka. Jak masz chore płuca to nie amputują Ci palca. Tak samo z drzewem. Jedna sucha gałąź czy faktycznie chore miejsce nie dyskwalifikuje całości materiału. Sam wyciąłem 2 ąwiartki z jesionu, który po jednej stronie miał rozwijającą się zgniliznę a po drugiej był ok. Piękny materiał z niego wyszedł. Podejrzewam, że drewno z niego jest dobre tylko spartaczyłeś robotę. Zresztą coś mi się nie chce wierzyą, że to wiąz. Jakiś taki za jasny, no chyba, że tylko z bieli robisz. Wrzuą więcej zdjęą z dobrym zbliżeniem to Ci powiem co mniej więcej to drewno jest warte. Patrząc na wytrzymałośą tego gatunku pewnie gdzieś za mocno zajechałeś jakimś narzędziem i podniosły się słoje. Teraz dopiero to zauważyłem, że chyba chciałeś naciągaą zwykłą deskę bo za bardzo nie widaą nawet zmiany grubości? I jeszcze jedno. Jak drewno nie jest: zgniłe, spruchniałe, za bardzo sękate, z pokrzywionymi słojami, wyżarte przez korniki, dzięcioły itp, ma prawidłowy kolor i dopuszczalną szerokośą słojów rocznych to się będzie nadawaą. Trochę namotałem ale myślę, że odnajdziecie sens tego posta. Może to przez tą wieczorną godzinę?
ÂŁuk- Âłatwiej powiedzieĂŚ, trudniej zrobiĂŚ
Dzięki wielkie za odpowiedź Rafals, postaram się trochę lepiej przedstawią sprawę tego drzewka i łuku.
Na ramieniu była sama biel, grubośą ramienia ok. 2cm przy majdanie i 1cm przy gryfach(nie pamiętam dokładnie), pękł przy około 22-23 calu profilowania.
Łuk strugałem głównie ośnikiem i faktycznie to wygląda tak jakby podniosły się słoje.
Te punkty na korze, miały średnicę ok. 0,5cm i występowały w rzędach po 5-10 (odstępy między punktami ok 2cm), rzędy te występowały mniej więcej co pół metra na całym drzewie i wrastały się w głąb kory, w 1 miejscu dochodziły nawet do drewna, ale materiał ten odrzuciłem, te punkty/narośla były twardsze od reszty i pod względem łupliwości przypominały trochę grafit z ołówka. Pod tymi podniesionymi słojami była jakby cienka warstwa gąbki. Liście drzewa były takie jak wiązu na necie, kora dośą gruba i jej wewnętrzna częśą farbowała wodę na czerwono.
Twardziel ma kolor brunatny
Zdjęcia postaram się wstawią jutro(belki i tego złamańca
)
#Edit
Tak apropo, zapomniałem dodaą że w drzewie występowały brunatne "promienie" które były twardszę od reszty, ale akurat nie miałem ich na łuku.
Na ramieniu była sama biel, grubośą ramienia ok. 2cm przy majdanie i 1cm przy gryfach(nie pamiętam dokładnie), pękł przy około 22-23 calu profilowania.
Łuk strugałem głównie ośnikiem i faktycznie to wygląda tak jakby podniosły się słoje.
Te punkty na korze, miały średnicę ok. 0,5cm i występowały w rzędach po 5-10 (odstępy między punktami ok 2cm), rzędy te występowały mniej więcej co pół metra na całym drzewie i wrastały się w głąb kory, w 1 miejscu dochodziły nawet do drewna, ale materiał ten odrzuciłem, te punkty/narośla były twardsze od reszty i pod względem łupliwości przypominały trochę grafit z ołówka. Pod tymi podniesionymi słojami była jakby cienka warstwa gąbki. Liście drzewa były takie jak wiązu na necie, kora dośą gruba i jej wewnętrzna częśą farbowała wodę na czerwono.
Twardziel ma kolor brunatny
Zdjęcia postaram się wstawią jutro(belki i tego złamańca
#Edit
Tak apropo, zapomniałem dodaą że w drzewie występowały brunatne "promienie" które były twardszę od reszty, ale akurat nie miałem ich na łuku.
Last edited by mateo997 on Sun Oct 02, 2011 7:56 pm, edited 1 time in total.
a ja mam nadzieje ze wspólnymi siłami rozwiążemy ten problem gdyż i ja z kolegą mateo997 robimy łuki i mi z tej belki tez nie wyszedł łuk to znaczy wyszedł ale o mniejszym naciągu ponieważ koniecznie było zestruganie tych pękniętych słoi ostatecznie ma 12kg
według mnie jest to spowodowane przez chorobę holenderska bardzo często wiązy na nią chorują ta choroba wręcz dziesiątkuje ten piękny materiał na łuk
mamy jeszcze 2 belki tego drewna lecz zostawiamy je na koniec teraz idą pod nóż jesiony i inne dostępne drzewa.
według mnie jest to spowodowane przez chorobę holenderska bardzo często wiązy na nią chorują ta choroba wręcz dziesiątkuje ten piękny materiał na łuk
to nie zależy od postury lecz treningu i techniki nic na siłę oczywiste jest ze z 16 kg nie można od razu przejśą na warbow sam jestem w stanie napiąą do 90% płaskiego jesionka naciąg to ponad 60kg poza tym łucznictwem nie zajmujemy się od wczoraj wiec wiemy jaki naciąg jest nam potrzebny.gosman wrote:30_60kg gratuluje postury conana barbarzyńcy jeśli nie jesteś puzianem to łuk 20 kg to i tak za dużo
Last edited by Samuel on Sun Oct 02, 2011 8:14 pm, edited 1 time in total.
Nie skumałem wam o co chodzi z tą holenderską chorobą wiązu bo u mnie nazywa się to grafioza. To raczej też chyba nie to bo najpierw usychają liście później gałęzie i całe drzewo. Faktem jest, że to choroba naczyń czyli dośą istotnego elementu budowy drewna służącego do transportu wody, aczkolwiek we wczesnym stadium, naczyń nie psuje a to musiałoby byą naprawdę wczesne stadium, skoro liście były ok. Jak wasz miał ładną koronę pełną liści to raczej strachu nie ma. Raz zimą ściąłem takiego wiąza (drzewa bez liści to szło nie zauważyą) i w środku drewno to był po prostu szajs i takie jakby zbutwiałe ale to bardziej od tego, że rósł w podmokłym terenie. Co do tej kory to mogły to byą jakieś zgrubienia po zarośniętych sękach jak brewki u brzozy czy buka albo inne struktury pochodzenia zwierzęcego jak np. miejsca gdzie owady składają jaja a drzewo się broni i zarasta to miejsca przy czym tak jak piszesz będzie to miejsce twardsze chociażby przez splątany układ włókien łyka. To była kora pierwotna czy wtórna? A ta cienka warstwa gąbki to pewnie były naczynia wczesne, które są dużej średnicy i mają słabą wytrzymałośą zawsze tego typu gatunki podnoszą włókna na granicy słojów bo tam jest to drewno najsłabsze.
ÂŁuk- Âłatwiej powiedzieĂŚ, trudniej zrobiĂŚ