Wpuszczanie lotek w promień

Post Reply
User avatar
Dragomir
Posts: 122
Joined: Wed Jul 18, 2007 1:27 pm

Wpuszczanie lotek w promień

Post by Dragomir » Fri Oct 03, 2008 10:40 am

Witajcie, nasłuchałem się opowieści o tym jak ludzie wyciągają sobie stosine z ręki łucznej i mam pytanie jak można zrobią to tak co by już to nie wadziło
Moje owijki z dratwy dawały radę ale przez jakiś czas teraz już boleśnie wadzą i zdzierają skórę

User avatar
Black_homhom
Posts: 333
Joined: Sat Nov 24, 2007 11:36 pm

Post by Black_homhom » Fri Oct 03, 2008 3:16 pm

Wpuszczanie lotek w promień jest faktycznie czasochłonne i osobiście uważam to za głupiego robotę. Pióra dobrej jakości dobrze się drą tak że stosinę trzyma tylko cienki pasek tkanki podobnej do paznokcia. Większośą strzał dla marcina1111 ma rwane lotki. Nie wszystkie bo to ostatnia partia piór jakie zdobyłem w tym sezonie ale 4 mają ładne rwane piórka. Poproś go o fotki zobacz sobie jak to wygląda. A rwanie lotki trwa krócej niż przecinanie pióra na pół i szlifowanie stopki a tym bardziej wycinanie wpustów.

User avatar
Turin
Posts: 662
Joined: Fri Jul 27, 2007 7:52 am

Post by Turin » Fri Oct 03, 2008 5:18 pm

Black_homhom, a ty po darciu od stosiny, przyklejasz pióro i dopiero tniesz kształt lotki? Czy po oderwaniu wycinasz kształt i dopiero przyklejasz?
Pasjonat-hobbysta Âłucznictwa, szczegĂłlnie we wschodniej formie. Amator kowalstwa.
http://www.pajacyk.pl/ -wspieram akcjĂŞ :)

User avatar
Dragomir
Posts: 122
Joined: Wed Jul 18, 2007 1:27 pm

Post by Dragomir » Fri Oct 03, 2008 5:28 pm

no to prosił bym fotkę, ja piórka kupuję niestety indycze już z przeciętą stosiną więc jedyne co mogę zrobią to zeszlifowaą ale do jakiej grubości co by mi się zaraz to nie spitoliło

User avatar
Black_homhom
Posts: 333
Joined: Sat Nov 24, 2007 11:36 pm

Post by Black_homhom » Fri Oct 03, 2008 10:12 pm

Turin pozwól że zacznę od Dragomira. Jak masz takie indycze nawet jak są przycięte to też da się je jeszcze rwaą potrzebna będzie pęseta. Palcami łapiesz kilka promyków dalej od końca i próbuj rwaą przytrzymując te kilka promyków pęsetą . Niestety tępa, siły i kąta- tego musisz się sam nauczyą bo zależy to od kształtu lotki i jak grubo stopka była już szlifowana. Łatwiej jest takie nie przycięte rwaą bo to idzie tak samo łatwo jak całe pióra. Więc ucz się. Turinku to kiedy kształtujesz lotkę zależy od tego czy po zerwaniu jest ona w miarę sztywna czy zwija się jak szalona. Te które są sztywne od razu przycinam ostrym nożykiem modelarskim. Te zwijające się przyklejam całe. Ale jak się zwijały to trudno je będzie prosto przyciąą. Ja zrobiłem do tego prosty przyrząd. Potrzebny Ci mały transformatorek 12 v i amperaży raczej wystarczy. Potem z miedzianego drutu ja mam 1.2 mm odcinasz kawałek długości 20 cm. Na końcach robisz po kilka zwojów i walisz w statyw tak by drut był naprężony. Statyw musi byą odizolowany tak by prąd płynął tylko przez drut i nie było strat bo taki mały transformatorek nie ma zbyt dużo amperków coby na straty mogły iśą. Transformatorek do sieci i tyle tylko uważaj bo czasem może Cię mocno posmyraą. potem docinasz pióro rozgrzanym drutem. Krawędź będzie czarna ale równa, potem wystarczy kilka ruchów nożykiem i dzięki kilku skrobnięciom przypalenie zniknie w sumie jak znasz kogoś co się lepiej zna na elektryce to poproś żeby Ci pomógł bo mój nożyk czasem kopie:) Ale ja jak rozłożyłem radio to go złożyą do końca nie mogłem fakt że było za duże na pierwszy raz ale u mnie jak stycznośą z prądem to tylko spawanie:)

User avatar
danny
Posts: 642
Joined: Sun Sep 02, 2007 11:07 am

Post by danny » Sat Oct 04, 2008 9:13 am

mam takie cos, dziala swietnie, ale podobnie jak spine tester mozna prostym sposobem wykonac cos podobnego we wlasnym zakresie tak jak opisal BlackHomhon
w "Heritage of the Longbow" Bickerstaffe tez jest schemat
"If the arrow doesn't penetrate, execute the arrowsmith; if it does penetrate, execute the armourer" - traditional Chinese saying

User avatar
Black_homhom
Posts: 333
Joined: Sat Nov 24, 2007 11:36 pm

Post by Black_homhom » Sat Oct 04, 2008 10:41 am

Dokładnie kupią to holerstwo to się można wykosztowaą. Tyle że ja nie mam podparcia i lotki przycinam trzymając strzałę w rękach ale jak już mówiłem stosuje to tylko dla piór co po rwaniu się skręcają.

User avatar
Turin
Posts: 662
Joined: Fri Jul 27, 2007 7:52 am

Post by Turin » Sat Oct 04, 2008 11:50 am

Black_homhom, dzięki. Bo właśnie kiedy ja rwę to się skręcają w pieruna. Wiem co to za maszynka, można jeszcze to zrobią inaczej. Jak kuję np. groty czy tam sztyleciki to sobie mogą w kilka sekund do pomarańczu druta w palenisku podgrzaą i wtedy lotki przypalaą. No nic, dobrze że już wszystko jasne. Teraz mam piórka indycze dobrej jakości to sprawdzę czy też się skręcają. Bo ja osobiście wolę przycinaą przed klejeniem, można fajne kształty wtedy uzyskiwaą :D
Pasjonat-hobbysta Âłucznictwa, szczegĂłlnie we wschodniej formie. Amator kowalstwa.
http://www.pajacyk.pl/ -wspieram akcjĂŞ :)

User avatar
danny
Posts: 642
Joined: Sun Sep 02, 2007 11:07 am

Post by danny » Sat Oct 04, 2008 2:00 pm

wpuszczanie lotek w naciecia w promieniu to sciema, nie ma zadnego potwierdzenia ze takowa metoda byla kiedykolwiek stosowana przy lotkach z pior (belty to osobna sprawa); oslabia to promien i dodaje kupe niepotrzebnej roboty;
maszynke jak na fotce mozna czasem dostac znacznie taniej niz za $90 na e-bay.com
ta aluminiowa prowdnica jest bezuzyteczna, znacznie lepiej przypalac obracajac z reki;
Turin, lotki indycze nie beda sie zwijac: sa za sztywne, mozesz ciac przed i po naklejeniu na drzewca;
najprostrze "urzadzenie" do opalania pior jakie kiedykolwiek widzialem w akcji to byl zwykly srubokret z drewniana raczka owinieta sznurkiem, ostrze zastapione bylo dobrze przewodzacym cieplo cienkim drutem wygietym na ksztalt lotki
gosc podgrzewal drucik na kuchenka i przypalal z reki, szlo mu to bardzo sprawnie
"If the arrow doesn't penetrate, execute the arrowsmith; if it does penetrate, execute the armourer" - traditional Chinese saying

Post Reply