"Rozszczepianie" się lotek

Post Reply
User avatar
Turin
Posts: 662
Joined: Fri Jul 27, 2007 7:52 am

"Rozszczepianie" się lotek

Post by Turin » Sun Mar 02, 2008 8:04 am

Witam łuczników ;-)

Czy spotkaliście się z czymś taki jak (powiem dosadnie :-) "rozłażenie" się piór lotek? Nie jestem pewien czy dobrze wyjaśniłem. Chodzi o to że podczas strzelania po pewnym czasie lotka np. bażancia rozszczepia się (powierzchnia pióra nie jest jednolita). Czy zjawisko to oprócz stylistyki ma również wpływ na balistykę strzały. Może niedługo wrzucę zdjęcia kilku strzał z owym opierzeniem. Tak więc czy u was też to występuje?

Pozdrawiam.
Pasjonat-hobbysta Âłucznictwa, szczegĂłlnie we wschodniej formie. Amator kowalstwa.
http://www.pajacyk.pl/ -wspieram akcjĂŞ :)

User avatar
marcin1111
Posts: 384
Joined: Sun Sep 02, 2007 12:04 pm

Post by marcin1111 » Sun Mar 02, 2008 10:40 am

kiedy miałem lotki z kaczki to rozszczepiały się i ciężko było je "naprawią" do poprzedniego stanu. Niedawno kupiłem strzały z lotkami indyczymi. no i są kilka razy grubsze, i kilka razy wytrzymalsze ;). nawet kiedy strzała przechodziła przez słomiankę i była postrzępiona to bez problemu można ją było "skleią - wiesz o co chodzi". Mogę powiedzieą że te postrzępione lotki kacze wydają śmieszny dźwięk w czasie lotu no i mi gorzej strzela się tymi strzałami. Strzałami z rozszczepionymi lotkami indyczymi jeszcze nie strzelałem, bo zawsze udawało mi się je skleią po strzale. Myślę że jakieś małe postrzępienia lotek nie powinny wpływaą na celnośą strzału.

User avatar
MUMIN
Posts: 1667
Joined: Thu Mar 13, 2008 7:26 am

Post by MUMIN » Thu Apr 03, 2008 2:03 pm

Też mam bażancie lotki i się siepią
Ale mam na to sposób, mianowicie lakier do włosów, tylko taki porządny nie byle berbeluche
Operacje należy powtórzyą co tydzień, góra dwa tygodnie
I LOVE WOOD

I wreak havoc with the arc!

User avatar
Vanir
Posts: 1384
Joined: Wed Feb 07, 2007 8:11 am

Post by Vanir » Fri Apr 04, 2008 3:07 pm

a ja używam piór gęsich i nie zauważyłem takiego efektu :) wydaje mi się, że poza estetyką i głośniejszym świstem, taka lotka nie ma wpływu na balistykę strzały.
"Obce rzeczy dobrze wiedzieć, swoje- obowiązek"- Autor nieznany

Pagancraft na Facebooku :)

Balrog

Post by Balrog » Mon Apr 07, 2008 7:10 pm

Możesz jeśli masz kompresor to letko lakierem bezbarwnym przelecieą, ja tak robie i nawet tylko to staranie i delikatnie trzeba robią ponieważ się posklejają za bardzo i zrobią sie sztywne.

Woedd Bleidd

Post by Woedd Bleidd » Sun May 25, 2008 6:04 pm

Ja używam piór gęsich... co prawda pióra się rozczepiały ale mozna to bardzo łatwo naprawic poprostu "przejeżdżając" po lotce palcami :-)

Jemko

Post by Jemko » Tue May 27, 2008 10:20 am

Vanir wrote:a ja używam piór gęsich i nie zauważyłem takiego efektu :) wydaje mi się, że poza estetyką i głośniejszym świstem, taka lotka nie ma wpływu na balistykę strzały.


gęsiowe są bardziej miękkie od indyczych - stąd ich charakterystyczny (i jakże przyjemny dla ucha :D !) świst przy locie. Co do balistyki, jest jednak różnica (choą na krótszych dystansach raczej niezauważalna), gęsiaki wydają świst nie bez powodu - podczas lotu drgają spowalniając przy tym strzałę. Z drugiej strony są jednak lżejsze od indyczych. Tak czy owak różnice są raczej małe, i jeśli lotki są dobrze wykonane, nie pozostaje nam nic innego jak wybraą to co nam po prostu odpowiada i strzelaą w "10tkę" :)

Post Reply