Witam Państwa,
jak na żółtodzioba przystało, karierę na forum zaczynam od zadawania pytań.
Po roku biegania z łukiem po górach, lasach, dołach zaczęłam już liczyć straty. W strzałach. Kilka dni temu zdrowo uszkodziłam sobie nasadkę. Tym samym z moich (początkowo 10) strzał zostało już tylko pięć sprawnych.
Nasadka jest na szczęście plastikowa, więc promień jest nietknięty. Sęk tkwi w tym, że niespecjalnie wiem jak się pozbyć połamanego elementu. Nie chciałabym moczyć mojej ślicznie malowanej strzałki w acetonie, jak mi to zalecają fora budowlane/stolarskie.
Póki co jedyne, co mi przyszło do głowy, to:
- spiłowanie nasadki;
- dorobienie odłamanej części dragonem do plastiku w zielonej tubie.
Czy ma ktoś może jakiś lepszy sposób na reanimację strzały?
Usuwanie osadek i grotów
Usuwanie osadek i grotów
Last edited by Piórkówna on Sun Jan 01, 2017 10:51 pm, edited 1 time in total.
Re: Usuwanie osadek i grotów
Potrzebujesz zapalniczkę i kombinerki, równomiernie podgrzewasz nasadkę nad płomieniem a kombinerkami łapiesz i próbujesz ściągnąć. Na alu i karbonach to się sprawdza to i na drzewnie powinno.
Aceton i rozpuszczać, jak coś nie działa to weź większy młotek :)
Aceton i rozpuszczać, jak coś nie działa to weź większy młotek :)
Re: Usuwanie osadek i grotów
Oczami wyobraźni zobaczyłam moje lotki zwijające się w kruche, czarne sprężynki
Na szczęście nic takiego się nie stało.
Aceton chyba sobie odpuszczę - mam całe strzałki w lakierze. Poza tym resztek nasadki jest mało i całkiem nieźle schodzą zwykłym metalowym pilnikiem do paznokci.
Dzięki wielkie i kłaniam się w pas!
Aceton chyba sobie odpuszczę - mam całe strzałki w lakierze. Poza tym resztek nasadki jest mało i całkiem nieźle schodzą zwykłym metalowym pilnikiem do paznokci.
Dzięki wielkie i kłaniam się w pas!
Last edited by Piórkówna on Sun Jan 01, 2017 10:50 pm, edited 1 time in total.
Re: Usuwanie osadek i grotów
Zawsze można do ochrony lotek, co moim zdaniem jest zbędne, użyć kawałka kartonika zwinietego w rożek i nałożonego na promień między nasadkę a lotki. Jak rozumiem udało się Tobie skruszyć nasadki że musisz uzywac pilniczka do zdjęcia resztek plastiku?
Dobrze, że poszło
Dobrze, że poszło
Re: Usuwanie osadek i grotów
Nie odkleiło się całe, została cienka warstwa tuż przy owijkach. Poprawka odpadała, bo zaczynała się rumienić końcówka promienia.
Może jakbym drugą strzałę miała operować, ściągnęłabym z niej wszystko za pierwszym zamachem.
Wniosek: trzeba się nie bać. Zdecydowanie przycisnąć na nici, najlepiej gorącymi kombinerkami. Jak się co porwie, to zawsze można zawiązać i po założeniu nowej nasadki kapnąć dragonem.
Może jakbym drugą strzałę miała operować, ściągnęłabym z niej wszystko za pierwszym zamachem.
Wniosek: trzeba się nie bać. Zdecydowanie przycisnąć na nici, najlepiej gorącymi kombinerkami. Jak się co porwie, to zawsze można zawiązać i po założeniu nowej nasadki kapnąć dragonem.