Zabezpieczanie strzał powłoką epoksydową – Massey finish
Zabezpieczanie strzał powłoką epoksydową – Massey finish
Od jakiegoś czasu poszukiwałem informacji na temat takich metod zabezpieczania strzał, które oprócz ochrony przed wilgocią zwiększały by też wytrzymałość promienia. Jest to ważne, zwłaszcza gdy używa się promieni z miękkiego drewna, jak sosna czy osika. Tak natrafiłem na Massey finish.
Massey finish, to nic innego jak bezbarwny dwuskładnikowy klej epoksydowy rozcieńczony acetonem. W anglojęzycznym internecie jest to dosyć znana metoda wykańczania promieni i uznawana za jedną z lepszych, choć pracochłonnych. Ponieważ w polskiej części internetu nie można znaleźć nic na ten temat, uznałem, że warto nią zainteresować szersze grono Arcus-a
Przyrządzanie i przechowywanie:
- wycisnąć oba składniki kleju epoksydowego w proporcjach zalecanych przez producenta do naczyńka o odpowiedniej pojemności – nie trzeba mieszać składników,
- dolać acetonu – najczęściej stosuje się proporcję klej:aceton = 1:4 lub 1:5,
- mieszać, aż klej całkowicie się rozpuści i powstanie klarowny roztwór,
- roztwór przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku,
- roztwór można przechowywać od kilku dni do kilku tygodni zanim stężeje – im niższa temperatura, tym dłużej będzie zdatny do użytku.
Stosowanie:
- nakładać cienkimi warstwami przy użyciu kawałka szmatki,
- należy nakładać jednym ruchem, nie najeżdżając na miejsca już polakierowane, bo szmatka się może przylepić, a już polakierowane miejsca utracą lustrzaną gładkość,
- pierwsze warstwy będą mocno wsiąkać w drewno, więc można położyć ich kilka w krótkich odstępach czasu,
- gdy pierwsze warstwy zwiążą należy przetrzeć promień drobnym papierem ściernym lub wełną stalową,
- kolejne warstwy należy już nakładać pojedynczo, czekając aż klej zwiąże zanim położymy kolejną,
- wyższa temperatura przyspiesza wiązanie,
- pełną wytrzymałość powłoki uzyskamy po kilku dnach od położenia ostatniej warstwy,
- finalnym efektem może być idealnie gładka błyszcząca powłoka, albo jeśli chcemy, możemy ją zmatowić wełną stalową.
Składniki – klej epoksydowy:
Wiele klejów się nada, ale aby uzyskać dobry rezultat, klej powinien mieć pewne pożądane cechy. Dosyć oczywiste jest, że klej powinien być przezroczysty. Im mniejsza „żółtość” tym lepiej. Powinien dawać wytrzymałą spoinę. Niezbyt dobrze nadają się kleje wiążące w kilka minut. Lepsze są te, które wiążą w kilka godzin. Nie powinien być za gęsty, powinien rozpływać się w równą, gładką powłokę.
Na zachodzie często stosowanym klejem jest Devcon 2 Ton Epoxy. Jest on stosowany od wielu lat przez wiele osób i „sprawdzony w boju”. W naszej części świata jest on dostępny pod nieco inną marką: Versachem Clear Weld Epoxy. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie by eksperymentować z innymi klejami.
Składniki – aceton:
Aceton jest bardzo niskolepką cieczą, która świetnie penetruje podłoże. Dzięki temu gęsty klej epoksydowy po rozcieńczeniu może trafić w głąb drewna i dużo łatwiej się go nakłada.
Można wziąć aceton pierwszy lepszy z brzegu, z dowolnego marketu. W olbrzymiej większości przypadków będzie dobry. Czasem jednak możemy mieć pecha i pojawią się problemy. Otóż aceton techniczny to mieszanina, która zawiera też wiele innych dodatków. Co gorsza aceton bardzo chętnie chłonie wodę. Taka nie do końca przewidywalna mikstura może źle wpływać na niektóre utwardzacze. Dlatego warto się wybrać po aceton do sklepu z odczynnikami chemicznymi. Cena niewiele wyższa, a unikniemy przykrych niespodzianek.
Zalety:
- twardy, odporny na uderzenia, zarysowania i ścieranie,
- wystarczająco elastyczny by nie pękać,
- bardzo odporny na warunki atmosferyczne,
- dobrze wnika w drewno i wzmacnia je,
- można nakładać dużą ilość warstw, zależnie od potrzeb,
- można uzyskać zarówno wykończenie gładkie jak szkło, jak i zmatowione, satynowe,
- tak zabezpieczone strzały dobrze wyjmuje się z celów, lepiej niż strzały z powłoką poliuretanową, która do niektórych materiałów mocno przywiera, trudno się wyciąga i/lub wyrywa piankę,
- stosunkowo tani i dostępny.
Wady:
- nie zabezpiecza przed UV, więc drewno po dłuższym wystawieniu na słońce może zmieniać kolor, dlatego warto dać jakąś warstwę innego lakieru zawierającego filtr UV,
- czasochłonne, wielowarstwowe, dosyć kłopotliwe nakładanie,
- zawiera aceton, więc trzeba uważać przy nakładaniu np. na wcześniej położony cresting,
- zależnie od wybranego kleju, powłoka może być delikatnie żółta, co może być widoczne na białych elementach strzały,
- pełną wytrzymałość uzyskujemy dopiero po kilku dniach od ostatniego lakierowania.
Na koniec warto wspomnieć, że wynalazca w/w sposobu pierwotnie stosował takie wykończenie do zabezpieczania łuków, a dopiero potem zaczęto go używać do strzał, rękojeści noży, mieczy i innych wyrobów z drewna.
Massey finish, to nic innego jak bezbarwny dwuskładnikowy klej epoksydowy rozcieńczony acetonem. W anglojęzycznym internecie jest to dosyć znana metoda wykańczania promieni i uznawana za jedną z lepszych, choć pracochłonnych. Ponieważ w polskiej części internetu nie można znaleźć nic na ten temat, uznałem, że warto nią zainteresować szersze grono Arcus-a
Przyrządzanie i przechowywanie:
- wycisnąć oba składniki kleju epoksydowego w proporcjach zalecanych przez producenta do naczyńka o odpowiedniej pojemności – nie trzeba mieszać składników,
- dolać acetonu – najczęściej stosuje się proporcję klej:aceton = 1:4 lub 1:5,
- mieszać, aż klej całkowicie się rozpuści i powstanie klarowny roztwór,
- roztwór przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku,
- roztwór można przechowywać od kilku dni do kilku tygodni zanim stężeje – im niższa temperatura, tym dłużej będzie zdatny do użytku.
Stosowanie:
- nakładać cienkimi warstwami przy użyciu kawałka szmatki,
- należy nakładać jednym ruchem, nie najeżdżając na miejsca już polakierowane, bo szmatka się może przylepić, a już polakierowane miejsca utracą lustrzaną gładkość,
- pierwsze warstwy będą mocno wsiąkać w drewno, więc można położyć ich kilka w krótkich odstępach czasu,
- gdy pierwsze warstwy zwiążą należy przetrzeć promień drobnym papierem ściernym lub wełną stalową,
- kolejne warstwy należy już nakładać pojedynczo, czekając aż klej zwiąże zanim położymy kolejną,
- wyższa temperatura przyspiesza wiązanie,
- pełną wytrzymałość powłoki uzyskamy po kilku dnach od położenia ostatniej warstwy,
- finalnym efektem może być idealnie gładka błyszcząca powłoka, albo jeśli chcemy, możemy ją zmatowić wełną stalową.
Składniki – klej epoksydowy:
Wiele klejów się nada, ale aby uzyskać dobry rezultat, klej powinien mieć pewne pożądane cechy. Dosyć oczywiste jest, że klej powinien być przezroczysty. Im mniejsza „żółtość” tym lepiej. Powinien dawać wytrzymałą spoinę. Niezbyt dobrze nadają się kleje wiążące w kilka minut. Lepsze są te, które wiążą w kilka godzin. Nie powinien być za gęsty, powinien rozpływać się w równą, gładką powłokę.
Na zachodzie często stosowanym klejem jest Devcon 2 Ton Epoxy. Jest on stosowany od wielu lat przez wiele osób i „sprawdzony w boju”. W naszej części świata jest on dostępny pod nieco inną marką: Versachem Clear Weld Epoxy. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie by eksperymentować z innymi klejami.
Składniki – aceton:
Aceton jest bardzo niskolepką cieczą, która świetnie penetruje podłoże. Dzięki temu gęsty klej epoksydowy po rozcieńczeniu może trafić w głąb drewna i dużo łatwiej się go nakłada.
Można wziąć aceton pierwszy lepszy z brzegu, z dowolnego marketu. W olbrzymiej większości przypadków będzie dobry. Czasem jednak możemy mieć pecha i pojawią się problemy. Otóż aceton techniczny to mieszanina, która zawiera też wiele innych dodatków. Co gorsza aceton bardzo chętnie chłonie wodę. Taka nie do końca przewidywalna mikstura może źle wpływać na niektóre utwardzacze. Dlatego warto się wybrać po aceton do sklepu z odczynnikami chemicznymi. Cena niewiele wyższa, a unikniemy przykrych niespodzianek.
Zalety:
- twardy, odporny na uderzenia, zarysowania i ścieranie,
- wystarczająco elastyczny by nie pękać,
- bardzo odporny na warunki atmosferyczne,
- dobrze wnika w drewno i wzmacnia je,
- można nakładać dużą ilość warstw, zależnie od potrzeb,
- można uzyskać zarówno wykończenie gładkie jak szkło, jak i zmatowione, satynowe,
- tak zabezpieczone strzały dobrze wyjmuje się z celów, lepiej niż strzały z powłoką poliuretanową, która do niektórych materiałów mocno przywiera, trudno się wyciąga i/lub wyrywa piankę,
- stosunkowo tani i dostępny.
Wady:
- nie zabezpiecza przed UV, więc drewno po dłuższym wystawieniu na słońce może zmieniać kolor, dlatego warto dać jakąś warstwę innego lakieru zawierającego filtr UV,
- czasochłonne, wielowarstwowe, dosyć kłopotliwe nakładanie,
- zawiera aceton, więc trzeba uważać przy nakładaniu np. na wcześniej położony cresting,
- zależnie od wybranego kleju, powłoka może być delikatnie żółta, co może być widoczne na białych elementach strzały,
- pełną wytrzymałość uzyskujemy dopiero po kilku dniach od ostatniego lakierowania.
Na koniec warto wspomnieć, że wynalazca w/w sposobu pierwotnie stosował takie wykończenie do zabezpieczania łuków, a dopiero potem zaczęto go używać do strzał, rękojeści noży, mieczy i innych wyrobów z drewna.
Last edited by shaggy on Fri Mar 13, 2015 7:42 am, edited 1 time in total.
Re: Zabezpieczanie strzał powłoką epoksydową – Massey finish
Jak to się kiedyś mówiło... strzała ;).
Interesuje mnie jak zwiększy się masa strzały i jej sztywność?
Interesuje mnie jak zwiększy się masa strzały i jej sztywność?
Last edited by Gatling on Sun Mar 15, 2015 5:05 pm, edited 1 time in total.
,,W drodze do sukcesu zawsze mija się porażkę."
Mickey Rooney
Mickey Rooney
Re: Zabezpieczanie strzał powłoką epoksydową – Massey finish
Jestem w trakcie lakierowania dwu testowych promieni: sosnowego i osikowego.
Po nałożeniu 4 warstw masa promienia sosnowego zwiększyła się z 24,25g do 24,29g.
Wzrost sztywności na razie nie nastąpił.
Biorąc jednak pod uwagę, że warstw można nałożyć naprawdę wiele (co najmniej kilka, często kilkanaście), zarówno wzrost masy, jak i wzrost sztywności jakiś tam nastąpi.
Czy jednak będzie to wzrost istotny? Nie wiem, zachęcam do eksperymentów i dzielenia się wynikami.
Jak będę miał jakieś ciekawe wyniki, to napiszę.
Jeśli znajdę czas, to popróbuję metod głębokiego nasycania miękkiego drewna, bo możliwość znacznego, miejscowego wzmocnienia okolic grotu oraz osady jest kusząca.
Gdyby udało się wytworzyć swoisty kompozyt drewniano-epoksydowy, to mogła by to być dobra alternatywa np. do wklejek.
Po nałożeniu 4 warstw masa promienia sosnowego zwiększyła się z 24,25g do 24,29g.
Wzrost sztywności na razie nie nastąpił.
Biorąc jednak pod uwagę, że warstw można nałożyć naprawdę wiele (co najmniej kilka, często kilkanaście), zarówno wzrost masy, jak i wzrost sztywności jakiś tam nastąpi.
Czy jednak będzie to wzrost istotny? Nie wiem, zachęcam do eksperymentów i dzielenia się wynikami.
Jak będę miał jakieś ciekawe wyniki, to napiszę.
Jeśli znajdę czas, to popróbuję metod głębokiego nasycania miękkiego drewna, bo możliwość znacznego, miejscowego wzmocnienia okolic grotu oraz osady jest kusząca.
Gdyby udało się wytworzyć swoisty kompozyt drewniano-epoksydowy, to mogła by to być dobra alternatywa np. do wklejek.
Re: Zabezpieczanie strzał powłoką epoksydową – Massey finish
...
Last edited by C_D on Wed Dec 14, 2016 10:04 pm, edited 1 time in total.
Re: Zabezpieczanie strzał powłoką epoksydową – Massey finish
Różnica między poliuretanowym a epoksydowym jest znaczna - ten drugi tworzy właściwie pancerz na promieniu.
Może się jednak okazać, że przy większej grubości na pracującym promieniu pojawią się pęknięcia w powłoce.
Duża ilość warstw zajmie też dużo czasu.
Aby przyspieszyć nakładanie takiej grubej warstwy warto obniżyć ilość acetonu.
Ja robiłem też testy proporcji 1:1. Wtedy lakier słabiej wsiąka w promień, ale zostawia grubszą warstwę żywicy.
Aby takie podnoszenie sztywności promieni było opłacalne, trzeba by mieć też dostęp do taniego kleju epoksydowego, bo kupowanie "Clear Weld" w tych podwójnych strzykawkach wyszło by dosyć drogo.
Wiążę tu duże nadzieje w czytelnikach Arcus-a - potestujcie różne kleje i żywice i napiszcie o efektach!
Może się jednak okazać, że przy większej grubości na pracującym promieniu pojawią się pęknięcia w powłoce.
Duża ilość warstw zajmie też dużo czasu.
Aby przyspieszyć nakładanie takiej grubej warstwy warto obniżyć ilość acetonu.
Ja robiłem też testy proporcji 1:1. Wtedy lakier słabiej wsiąka w promień, ale zostawia grubszą warstwę żywicy.
Aby takie podnoszenie sztywności promieni było opłacalne, trzeba by mieć też dostęp do taniego kleju epoksydowego, bo kupowanie "Clear Weld" w tych podwójnych strzykawkach wyszło by dosyć drogo.
Wiążę tu duże nadzieje w czytelnikach Arcus-a - potestujcie różne kleje i żywice i napiszcie o efektach!
Re: Zabezpieczanie strzał powłoką epoksydową – Massey finish
...
Last edited by C_D on Wed Dec 14, 2016 10:04 pm, edited 1 time in total.
Re: Zabezpieczanie strzał powłoką epoksydową – Massey finish
Nie wiem jak Massey finish zachowuje się przy stosowaniu metody zanurzeniowej - nie natknąłem się na takie informacje.
Daj znać jaki będzie efekt.
Przy tej metodzie dużo więcej acetonu może się dostać w głąb promienia.
Jeśli będzie mógł się potem z niego wydostać, to problemu nie ma.
Gorzej jeśli to wydostanie się acetonu będzie utrudnione i zostanie on uwięziony wewnątrz promienia przez utwardzoną żywicę.
Jako alternatywę do krótkiego a częstego zanurzania w mocno rozcieńczonej żywicy można rozważyć sporządzenie mało rozcieńczonego roztworu i zanurzenie w nim promienia na dłuższy czas. W ten sposób w głąb promienia dostanie się głównie żywica a stosunkowo mało acetonu. Spróbuję zrobić taki test na mniejszych kawałkach promienia.
ps. może Cię zainteresuje, że część ludzi do idealnego nałożenia lakieru mocuje drewno w uchwycie tokarki i nakłada go na obracający się przedmiot - oczywiście z promieniem może być trudniej...
http://thogamecallsforums.com/index.php?topic=19990.0
Daj znać jaki będzie efekt.
Przy tej metodzie dużo więcej acetonu może się dostać w głąb promienia.
Jeśli będzie mógł się potem z niego wydostać, to problemu nie ma.
Gorzej jeśli to wydostanie się acetonu będzie utrudnione i zostanie on uwięziony wewnątrz promienia przez utwardzoną żywicę.
Jako alternatywę do krótkiego a częstego zanurzania w mocno rozcieńczonej żywicy można rozważyć sporządzenie mało rozcieńczonego roztworu i zanurzenie w nim promienia na dłuższy czas. W ten sposób w głąb promienia dostanie się głównie żywica a stosunkowo mało acetonu. Spróbuję zrobić taki test na mniejszych kawałkach promienia.
ps. może Cię zainteresuje, że część ludzi do idealnego nałożenia lakieru mocuje drewno w uchwycie tokarki i nakłada go na obracający się przedmiot - oczywiście z promieniem może być trudniej...
http://thogamecallsforums.com/index.php?topic=19990.0
Re: Zabezpieczanie strzał powłoką epoksydową – Massey finish
Skoro z wędziskiem można, to z promieniem tym bardziej.
Parę linków o czym piszę:
http://www.forumsumowe.pl/t-moja_suszar ... motek.html
http://www.fishingcenter.com.pl/urzadzenia.php
https://www.sklep.brc.com.pl/pl/c/Urzadzenia/54
http://www.pogawedki.wedkarskie.pl/modu ... e&sid=1979
Parę linków o czym piszę:
http://www.forumsumowe.pl/t-moja_suszar ... motek.html
http://www.fishingcenter.com.pl/urzadzenia.php
https://www.sklep.brc.com.pl/pl/c/Urzadzenia/54
http://www.pogawedki.wedkarskie.pl/modu ... e&sid=1979
Re: Zabezpieczanie strzał powłoką epoksydową – Massey finish
Rady cenne z praktycznego punktu widzenia, ale... uwaga, będę zrzędził!!! ... dwuskładnikowy klej epoksydowy... aceton.... i to wszystko w ramach hobby mającego "tradycyjne" w nazwie?
Łuki - meble gięte z fiberglasem, niby też drewno - ale klejone sztucznymi klejami, z cięciwami fastflightowymi, z gryfami z mikarty, z podstawkami plastikowymi lub ze sztucznego "futerka", z gumowymi tłumikami... strzały niby drewniane - ale impregnowane epoxy i acetonem, z lotkami z nieznanego drzewiej ptaka, barwione sztucznymi farbami, przyklejone sztucznym klejem, z osadami z plastiku, z grotami wykonanymi nieznaną dawniej techniką...
Na cholerę ta maskarada? A nie prościej strzały z karbonu - też sztuczne, ale przynajmniej bez lipy, przebieranek i udawania "tradycyjności"?
Łuki - meble gięte z fiberglasem, niby też drewno - ale klejone sztucznymi klejami, z cięciwami fastflightowymi, z gryfami z mikarty, z podstawkami plastikowymi lub ze sztucznego "futerka", z gumowymi tłumikami... strzały niby drewniane - ale impregnowane epoxy i acetonem, z lotkami z nieznanego drzewiej ptaka, barwione sztucznymi farbami, przyklejone sztucznym klejem, z osadami z plastiku, z grotami wykonanymi nieznaną dawniej techniką...
Na cholerę ta maskarada? A nie prościej strzały z karbonu - też sztuczne, ale przynajmniej bez lipy, przebieranek i udawania "tradycyjności"?
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara 
Re: Zabezpieczanie strzał powłoką epoksydową – Massey finish
Żeby mieć co robić, dobrze się przy tym bawić i żeby głupoty do głowy nie przychodziły.