Jak zrobić dobre strzały do łuku o małym naciągu
Posted: Thu Nov 20, 2014 3:02 pm
Wstęp
Czasem za łucznictwo zabierają się latorośle. Ponieważ nie dysponują one znaczącą siłą, to i łuki mają o niewielkich naciągach.
I tu zaczyna się problem - jak zrobić DOBRZE latające drewniane strzały do słabego łuku.
Spędziłem godziny na lekturze tego forum, czytałem broszurkę YAM-a, i ciągle mam wiele wątpliwości. Pomyślałem, że może nie jestem jedyny z takim problemem i dlatego warto zebrać tu, w jednym miejscu niezbędne informacje, by każdy mógł z nich skorzystać.
Cel
Zrobić DOBRE drewniane strzały do Łukbis-owej Artemis 9kg@28.
Długość naciągu to 26-27" (z czasem naciąg będzie się zwiększał).
Zestaw strzał ma być jeden, uniwersalny, na odległości 10-30m.
Strzelanie głównie tarczowe na powietrzu, rzadziej 3D, sporadycznie w hali.
Główne problemy
- mała energia zgromadzona w słabym łuku, zatem "normalne" strzały lecą bardzo wolno, więc mają duży opad, więc celne strzelanie na większe odległości jest trudne
- bardzo mała lub żadna dostępność komponentów do dziecięco-młodzieżowych strzał, np raczej nie znajdzie się promieni spinowanych poniżej 25#, czy grotów poniżej 70 grain lub grotów na promienie cieńsze niż 5/16
Aktualny plan
Zrobić strzały jak najlżejsze, świetnie dobrane do łuku, stawiające mały opór, celne, w miarę trwałe.
Zakładając że chcemy osiągnąć zalecane 10 gpp, to przy 9kg należało by zrobić strzały około 200 grains, czyli 13 gram.
Jest to trudne do osiągnięcia - ale można się do tego zbliżyć.
Wydaje mi się, że używając wyselekcjonowanego, baryłkowanego cedru dało by się zejść do 16-17 gram i osiągnąć na takich strzałach dobre rezultaty (tzn dobrą celność na 30m).
Edit: Szacuję, że przy jednostronnym profilowaniu da się z osiki zrobić strzały o masie 19-20g
Trzeba też mieć na uwadze sensowną wytrzymałość strzały, tak by po "odchudzeniu" nie stała się ona przedmiotem jednorazowego użytku.
Od pk67 wiem, że do lekkich strzał najbardziej nadają się promienie cedrowe oraz osikowe. Te drugie będę miał dopiero w bliżej nieokreślonej przyszłości. Te pierwsze są drogie i nie zawsze wysokiej jakości, więc wolę poczekać aż dostanę osikę. Do tego czasu będę testował sosnę - mam tego materiału bardzo dużo (ojciec stolarz) i świetnej jakości, więc mam na czym się uczyć.
Edit: Mam już promienie osikowe, są nieco lżejsze od sosny.
Strzały planuję baryłkowane, by miały jak najlepszą balistykę, małe opory, szybką stabilizację.
Edit: Rezygnuję z baryłkowania na rzecz jednostronnie zwężanych. Pierwszy powód to trudność zdobycia odpowiednich grotów. Drugi powód to większa wytrzymałość strzały w okolicy grotu. Obserwowałem ostatnio córkę, jak wyciąga strzały z twardej maty i działanie to było dosyć brutalne...
Lotki planuję paraboliczne, 4" (edit: wstępnie planowałem 5, ale to za dużo) dosyć niskie. Długa, niska lotka będzie zapewniać dobrą stabilizację przy małych oporach, odpowiednią sztywność, nie będzie łopotać w locie, powinna być bardziej odporna na uszkodzenia czy zamoczenie.
Planuję kleić je z offsetem aby nadać strzałom ruch wirowy w celu zwiększenia celności. Gdybym mógł, to kleiłbym helikalnie, ale nie mam do tego sprzętu. Planuję kształt lotek wypalać drutem oporowym już po naklejeniu na promień. Dzięki temu lotki będą idealnie równe.
Edit: Zapomniałem napisać o rzeczy oczywistej, czyli o dobraniu giętkości strzał, na co zwrócił uwagę C_D. Strzała źle dobrana będzie miała gorszą celność. Strzała taka po wyjściu z łuku jest niestabilna, a lotki muszą zużyć dużo energii by ją ustabilizować. Zatem dobór giętkości to jest sprawa priorytetowa. Z dobrym skutkiem stosowałem metodę nieopierzonej strzały. Pozwala ona wybrać te promienie, które mają optymalną giętkość.
Problemy i wątpliwości
Czy fabrycznie barwione lotki przy wypalaniu nie odbarwią się na brzegach? Jak długo lotki potem śmierdzą? Może jednak lepiej lotki wyciąć niż wypalić (choć dokładność wtedy gorsza)?
Edit: Sprawdziłem, barwione lotki po wypalaniu mają równe, nieodbarwione brzegi (przynajmniej lotki niebieski Trueflighta, bo takie testowałem). Zapach spalenizny szybko się ulatnia, więc lotki nie śmierdzą.
Gdzie powinien być środek ciężkości lekkich strzał? Czy standardowo PW2 około 60, czy inny?
Edit: Empirycznie sprawdziłem, że 23,5 gramową strzałą przy PW2=60 nie da się celnie strzelać na 30m. Na 25m celność jest jeszcze akceptowalna, dalej strzały już bardzo pikują. Zatem konieczne jest zmniejszenie PW2.
Do jakiej masy grotu można zejść? Bo baryłkując można przesunąć środek ciężkości w pożądane miejsce nawet przy bardzo lekkim grocie... Czy to dobra droga? A może jednak musi być odpowiednio ciężki grot w stosunku do masy strzały? W końcu to ma być strzała tarczowa, a nie flightowa.
Edit: Najlżejsze ogólnodostępne groty 70gr są zbyt ciężkie. Porównując do strzał karbonowych podanych przez qpanaci wychodzi, że dobrym kandydatem może być 50gr.
Jaki przekrój baryłki polecacie? Jaką średnicę przy grocie/osadzie/środku? W którym miejscu na strzale powinna być największa średnica?
Słaby łuk oznacza małe średnice promienia, a przy baryłkowaniu jeszcze mniejsze średnice przy grocie i osadzie.
Do jakiej średnicy można zejść przy osadzie, by zachowała ona odpowiednią wytrzymałość, ale jednocześnie aby koniec strzały był możliwie lekki? Z jednej strony słaby łuk oznacza małe siły działające na osadę. Z drugiej strony sosna, osika czy cedr to niezbyt wytrzymałe drewno, a sosna w dodatku łatwo się rozłupuje. Czy zrobienie wklejki z orzecha jest wystarczające? Jaka może być średnica takiej osady z wklejką? A może są jakieś inne metody wzmocnienia osady (np. żywica epoksydowa)?
Do jakiej średnicy można bezpiecznie zejść przy grocie, by strzały nie pękały po trafieniu w tarczę?
Edit: Z informacji od C_D wynika, że osada wypiłowana w 7mm sośnie wytrzymuje bez żadnych wklejek, a toczone groty z otworem 5-5,5mm też dają radę. Po rozważeniu różnych za i przeciw rezygnuję z wypiłowywania osad w promieniu na rzecz plastikowych nasadek.
Czy znacie jakieś źródło grotów o średnicach mniejszych niż 5/16?
Edit: Jeden z e-sklepów łuczniczych informuje, że w styczniu może mieć dostępne groty TopHat Small StNi 50gn 6,8mm. Będę też testował "odchudzanie" grotów 5/16 70gr przez ich zeszlifowanie (po zamocowaniu w wiertarce zeszlifuję przednią część grotu).
Jeśli popełniłem jakieś herezje - piszcie.
Jeśli możecie coś doradzić - tym bardziej.
Czasem za łucznictwo zabierają się latorośle. Ponieważ nie dysponują one znaczącą siłą, to i łuki mają o niewielkich naciągach.
I tu zaczyna się problem - jak zrobić DOBRZE latające drewniane strzały do słabego łuku.
Spędziłem godziny na lekturze tego forum, czytałem broszurkę YAM-a, i ciągle mam wiele wątpliwości. Pomyślałem, że może nie jestem jedyny z takim problemem i dlatego warto zebrać tu, w jednym miejscu niezbędne informacje, by każdy mógł z nich skorzystać.
Cel
Zrobić DOBRE drewniane strzały do Łukbis-owej Artemis 9kg@28.
Długość naciągu to 26-27" (z czasem naciąg będzie się zwiększał).
Zestaw strzał ma być jeden, uniwersalny, na odległości 10-30m.
Strzelanie głównie tarczowe na powietrzu, rzadziej 3D, sporadycznie w hali.
Główne problemy
- mała energia zgromadzona w słabym łuku, zatem "normalne" strzały lecą bardzo wolno, więc mają duży opad, więc celne strzelanie na większe odległości jest trudne
- bardzo mała lub żadna dostępność komponentów do dziecięco-młodzieżowych strzał, np raczej nie znajdzie się promieni spinowanych poniżej 25#, czy grotów poniżej 70 grain lub grotów na promienie cieńsze niż 5/16
Aktualny plan
Zrobić strzały jak najlżejsze, świetnie dobrane do łuku, stawiające mały opór, celne, w miarę trwałe.
Zakładając że chcemy osiągnąć zalecane 10 gpp, to przy 9kg należało by zrobić strzały około 200 grains, czyli 13 gram.
Jest to trudne do osiągnięcia - ale można się do tego zbliżyć.
Wydaje mi się, że używając wyselekcjonowanego, baryłkowanego cedru dało by się zejść do 16-17 gram i osiągnąć na takich strzałach dobre rezultaty (tzn dobrą celność na 30m).
Edit: Szacuję, że przy jednostronnym profilowaniu da się z osiki zrobić strzały o masie 19-20g
Trzeba też mieć na uwadze sensowną wytrzymałość strzały, tak by po "odchudzeniu" nie stała się ona przedmiotem jednorazowego użytku.
Od pk67 wiem, że do lekkich strzał najbardziej nadają się promienie cedrowe oraz osikowe. Te drugie będę miał dopiero w bliżej nieokreślonej przyszłości. Te pierwsze są drogie i nie zawsze wysokiej jakości, więc wolę poczekać aż dostanę osikę. Do tego czasu będę testował sosnę - mam tego materiału bardzo dużo (ojciec stolarz) i świetnej jakości, więc mam na czym się uczyć.
Edit: Mam już promienie osikowe, są nieco lżejsze od sosny.
Strzały planuję baryłkowane, by miały jak najlepszą balistykę, małe opory, szybką stabilizację.
Edit: Rezygnuję z baryłkowania na rzecz jednostronnie zwężanych. Pierwszy powód to trudność zdobycia odpowiednich grotów. Drugi powód to większa wytrzymałość strzały w okolicy grotu. Obserwowałem ostatnio córkę, jak wyciąga strzały z twardej maty i działanie to było dosyć brutalne...
Lotki planuję paraboliczne, 4" (edit: wstępnie planowałem 5, ale to za dużo) dosyć niskie. Długa, niska lotka będzie zapewniać dobrą stabilizację przy małych oporach, odpowiednią sztywność, nie będzie łopotać w locie, powinna być bardziej odporna na uszkodzenia czy zamoczenie.
Planuję kleić je z offsetem aby nadać strzałom ruch wirowy w celu zwiększenia celności. Gdybym mógł, to kleiłbym helikalnie, ale nie mam do tego sprzętu. Planuję kształt lotek wypalać drutem oporowym już po naklejeniu na promień. Dzięki temu lotki będą idealnie równe.
Edit: Zapomniałem napisać o rzeczy oczywistej, czyli o dobraniu giętkości strzał, na co zwrócił uwagę C_D. Strzała źle dobrana będzie miała gorszą celność. Strzała taka po wyjściu z łuku jest niestabilna, a lotki muszą zużyć dużo energii by ją ustabilizować. Zatem dobór giętkości to jest sprawa priorytetowa. Z dobrym skutkiem stosowałem metodę nieopierzonej strzały. Pozwala ona wybrać te promienie, które mają optymalną giętkość.
Problemy i wątpliwości
Czy fabrycznie barwione lotki przy wypalaniu nie odbarwią się na brzegach? Jak długo lotki potem śmierdzą? Może jednak lepiej lotki wyciąć niż wypalić (choć dokładność wtedy gorsza)?
Edit: Sprawdziłem, barwione lotki po wypalaniu mają równe, nieodbarwione brzegi (przynajmniej lotki niebieski Trueflighta, bo takie testowałem). Zapach spalenizny szybko się ulatnia, więc lotki nie śmierdzą.
Gdzie powinien być środek ciężkości lekkich strzał? Czy standardowo PW2 około 60, czy inny?
Edit: Empirycznie sprawdziłem, że 23,5 gramową strzałą przy PW2=60 nie da się celnie strzelać na 30m. Na 25m celność jest jeszcze akceptowalna, dalej strzały już bardzo pikują. Zatem konieczne jest zmniejszenie PW2.
Do jakiej masy grotu można zejść? Bo baryłkując można przesunąć środek ciężkości w pożądane miejsce nawet przy bardzo lekkim grocie... Czy to dobra droga? A może jednak musi być odpowiednio ciężki grot w stosunku do masy strzały? W końcu to ma być strzała tarczowa, a nie flightowa.
Edit: Najlżejsze ogólnodostępne groty 70gr są zbyt ciężkie. Porównując do strzał karbonowych podanych przez qpanaci wychodzi, że dobrym kandydatem może być 50gr.
Jaki przekrój baryłki polecacie? Jaką średnicę przy grocie/osadzie/środku? W którym miejscu na strzale powinna być największa średnica?
Słaby łuk oznacza małe średnice promienia, a przy baryłkowaniu jeszcze mniejsze średnice przy grocie i osadzie.
Do jakiej średnicy można zejść przy osadzie, by zachowała ona odpowiednią wytrzymałość, ale jednocześnie aby koniec strzały był możliwie lekki? Z jednej strony słaby łuk oznacza małe siły działające na osadę. Z drugiej strony sosna, osika czy cedr to niezbyt wytrzymałe drewno, a sosna w dodatku łatwo się rozłupuje. Czy zrobienie wklejki z orzecha jest wystarczające? Jaka może być średnica takiej osady z wklejką? A może są jakieś inne metody wzmocnienia osady (np. żywica epoksydowa)?
Do jakiej średnicy można bezpiecznie zejść przy grocie, by strzały nie pękały po trafieniu w tarczę?
Edit: Z informacji od C_D wynika, że osada wypiłowana w 7mm sośnie wytrzymuje bez żadnych wklejek, a toczone groty z otworem 5-5,5mm też dają radę. Po rozważeniu różnych za i przeciw rezygnuję z wypiłowywania osad w promieniu na rzecz plastikowych nasadek.
Czy znacie jakieś źródło grotów o średnicach mniejszych niż 5/16?
Edit: Jeden z e-sklepów łuczniczych informuje, że w styczniu może mieć dostępne groty TopHat Small StNi 50gn 6,8mm. Będę też testował "odchudzanie" grotów 5/16 70gr przez ich zeszlifowanie (po zamocowaniu w wiertarce zeszlifuję przednią część grotu).
Jeśli popełniłem jakieś herezje - piszcie.
Jeśli możecie coś doradzić - tym bardziej.
