Wypalanie osad

Post Reply
User avatar
Maciejas
Posts: 30
Joined: Thu Apr 18, 2013 1:22 pm

Wypalanie osad

Post by Maciejas » Sun Apr 28, 2013 9:50 am

Zrobiłem raz strzałę z "wypalaną" osadą. Miałem szprychę od roweru, wsadziłem ją do pieca centralnego na kilkanaście sekund, wyciągnąłem i naciskałem rozgrzaną częścią na promień. Wyszło ładnie. Osada w środku była czarna, nic nie wystawało. W tygodniu wrzucę zdjęcia. Co myślicie o tym sposobie?

User avatar
Vanir
Posts: 1384
Joined: Wed Feb 07, 2007 8:11 am

Post by Vanir » Sun Apr 28, 2013 9:56 am

Ciekawy, ale w brzozie i cedrze może się nie sprawdzią. To bardzo oleiste gatunki drewna, które łapią ogień niemal od razu.
Spróbuję się pobawią, zobaczę co wyjdzie :)
"Obce rzeczy dobrze wiedzieć, swoje- obowiązek"- Autor nieznany

Pagancraft na Facebooku :)

User avatar
Nidhogg
Posts: 277
Joined: Fri Sep 30, 2011 9:43 pm

Post by Nidhogg » Sun Apr 28, 2013 11:37 am

I tak trzeba by ją potem poprawiaą pilnikiem. No i nie masz mozliwości robienia za każdym razem takiej samej, raz się wypali więcej, raz mniej, chyba że masz możliwośą robienia osad ploterem laserowym...
Lepiej się dwa razy spalić, niż raz przeprowadzać...

lonei
Posts: 47
Joined: Mon Oct 15, 2012 9:29 pm

Post by lonei » Tue May 07, 2013 7:04 pm

bezsesu ten sposób szybciej wychodzi wyciąą piłką rowek 2mm grubości trochę przypiłowac i papierem szlifowaą na odpowiednia grubośą cieciwy

User avatar
Maciejas
Posts: 30
Joined: Thu Apr 18, 2013 1:22 pm

Post by Maciejas » Mon May 20, 2013 7:26 pm

Na pewno nie szybciej ;) Rozgrzanym prętem wychodzi w kilkanaście sekund (przynajmniej w buku, bo taki miałem promień). Moim zdaniem takie wypalanie trochę utwardza osadę.

User avatar
huded
Posts: 85
Joined: Wed Apr 14, 2010 2:19 pm

Post by huded » Thu Jun 13, 2013 7:29 pm

A dremelem i tarczą do metalu wychodzi, przy odrobinie wprawy, kilkanaście sekund ze szlifowaniem :D
It's right to learn, even from your enemy. Consider every Frenchman as it's devil itself.

User avatar
Nidhogg
Posts: 277
Joined: Fri Sep 30, 2011 9:43 pm

Post by Nidhogg » Thu Jun 13, 2013 9:25 pm

Ile wy tych strzał robicie, że czas robienia osady ma takie znaczenie? Jak ostatnio robiłem strzały dla żony, to mi na osady zeszło dobre pół godziny na jedną, nie licząc czasu na schnięcie kleju (wklejki rogowe). A jeszcze potem je doszlifowywałem do cięciwy, żeby nie były za ciasne. Osada powinna byą dopieszczona i precyzyjnie dopasowana, a jak potrzebuję szybko, to kleję plastikowe.
Last edited by Nidhogg on Thu Jun 13, 2013 9:25 pm, edited 1 time in total.
Lepiej się dwa razy spalić, niż raz przeprowadzać...

Post Reply