Wypalanie osad
Wypalanie osad
Zrobiłem raz strzałę z "wypalaną" osadą. Miałem szprychę od roweru, wsadziłem ją do pieca centralnego na kilkanaście sekund, wyciągnąłem i naciskałem rozgrzaną częścią na promień. Wyszło ładnie. Osada w środku była czarna, nic nie wystawało. W tygodniu wrzucę zdjęcia. Co myślicie o tym sposobie?
Ile wy tych strzał robicie, że czas robienia osady ma takie znaczenie? Jak ostatnio robiłem strzały dla żony, to mi na osady zeszło dobre pół godziny na jedną, nie licząc czasu na schnięcie kleju (wklejki rogowe). A jeszcze potem je doszlifowywałem do cięciwy, żeby nie były za ciasne. Osada powinna byą dopieszczona i precyzyjnie dopasowana, a jak potrzebuję szybko, to kleję plastikowe.
Last edited by Nidhogg on Thu Jun 13, 2013 9:25 pm, edited 1 time in total.
Lepiej się dwa razy spalić, niż raz przeprowadzać...