Page 1 of 1

Prazenie promieni

Posted: Mon Nov 23, 2009 9:15 pm
by MUMIN
Prażenie promieni-
chętnie zgłębił bym tajemnicę tego zabiegu
zalet nie trzeba mi wymieniaą choą warto by było i o tym wspomnieą
Mi sie kojarz prażenie z podrzucaniem czegoś (orzeszków, kawy :mrgreen: ) na rozżarzonej patelni ale pewnie mam wypaczony obraz tego zabiegu

myślę ze to będzie temat który nieco ruszy forum ;-)

Posted: Tue Nov 24, 2009 2:17 pm
by HENTAI
ja myślę, że też coś podobnego.... może bardziej jak piec gliniany? czyli wypalanie?

Posted: Tue Nov 24, 2009 2:18 pm
by łucznik_łukasz
Dosc ciekawe . A tak w ogule to co daje takie prazenie promieni ?

Posted: Tue Nov 24, 2009 2:27 pm
by HENTAI
zapewne zwiększa twardośą drewna, tylko jakby to było ze spinem w tedy... pewnie najpierw prażenie a potem spinowanie

Posted: Tue Nov 24, 2009 2:53 pm
by marcinello
ja prażę nad kuchenką albo opalarką elektryczna
trzeba mocno grzaą promień tak by go nie zwęglią będzie nieco ciemniejszy ale nie przypalony
bukowy promień traci na wadze a spin się nieznacznie zmienia

Posted: Wed Nov 25, 2009 2:49 pm
by MUMIN
marcinello wrote:ja prażę nad kuchenką albo opalarką elektryczna

i jest kontakt z ogniem :-/
Poza tym opalanie nie jest równomierne na całości bo zapewne opalasz punktowo

i tu chyba jest różnica między OPALANIEM a PRAŻENIEM

w przypadku prażenia (zapewne podobnie jak z orzeszkami) jest miejsce na "patelnie" na której właśnie prażą sie patyki. Nagrzana blacha oddaje ciepło równomiernie na cały promień i jednocześnie odgradza cenne promienie od źródła ognie

Ale to jedynie moje niczym nie potwierdzone dywagacje


łucznik_łukasz wrote:A tak w ogule to co daje takie prazenie promieni ?

już odpowiadam
1 Promień jest lżejszy (standardowe 9% a 4-5% po prażeniu to różnica spora szczególnie w przypadku ciężkich gatunków)

2 promień jest dodatkowo sztywniejszy, niewiele ale zawsze coś

3 promień jest po prostu suchy przez co mniej podatny na zwichrowanie wypaczenie itp
(ale tu pojawia sie niestety i wada prażenia, ewentualne odchylenia od osi suchego już promienia są bardzo trudne do skorygowania)

I mimo że różnica często bywa niewielka między patykiem standardowym a prażonym to w ostatecznym rozrachunku opłaca sie podjąą ów wysiłek dla uzyskania perfekcji


No ale pewnie więcej o prażeniu promieni powiedział by nam gbartek... Mam racje ??? ;-)

Posted: Wed Nov 25, 2009 3:16 pm
by marcinello
MUMIN wrote:i jest kontakt z ogniem :-/
Poza tym opalanie nie jest równomierne na całości bo zapewne opalasz punktowo

i tu chyba jest różnica między OPALANIEM a PRAŻENIEM

w przypadku prażenia (zapewne podobnie jak z orzeszkami) jest miejsce na "patelnie" na której właśnie prażą sie patyki. Nagrzana blacha oddaje ciepło równomiernie na cały promień i jednocześnie odgradza cenne promienie od źródła ognie

Ale to jedynie moje niczym nie potwierdzone dywagacje


nie koniecznie z ogniem a ciepłem pochodzącym od ognia , powiedz czy dawniej mieli do dyspozycji coś innego niż ogień , prądu nie było ,
najsłuszniejszą opcją wydaje się prażenie nad rozżarzonym węglem rozciągniętym na dł kilkudziesięciu cm

Posted: Wed Nov 25, 2009 3:25 pm
by gbartek
Hmmm ja to zawsze musze zdradzaą swoje tajemnice :)
15min w 150' w elektrycznym piekarniku :)

Da się sporo uzyskaą na sztywności różnice są czasem spore

Prażcie prażcie ale jak przyjdzie wam to centrowaą to wam się odechce zejście o 8%wilgotności w 15min daje efekt wygięcia promienia we wszystkie możliwe strony powiem krótko i brzydko..... przejebane po prostu

Posted: Wed Nov 25, 2009 4:48 pm
by MUMIN
to ja po próbuje na patelni bo do piekarnika mi nie wlezą
a i bede miał kontrolę nad prażeniem


a co myślicie o zahartowaniu promienia po takim zabiegu? CIACH! z pieca do zamrażarki

Już tak robiłem z topolowymi patykami, nad gazem prostowałem i potem do lodówy od razu

a na te krzywizny chyba mam patent parowy... ale najpierw przetestuje jak się sprawdza na takich suchych patykach


Jeszcze pytanie do Bartka:
w przypadku promieni cygarowych prażysz je przed czy po cieniowaniu ?

Posted: Wed Nov 25, 2009 5:13 pm
by danny
Powtorze tylko to, co slyszalem o prazonych promieniach tureckich: jakis rodzaj piekarnika byl stosowany, prazenie przez okolo 2h w temp okolo 200 C, na granicy zweglenia. Tez jestem ciekawy jakie sa skutki takowego zabiegu.