farbowanie lotek
farbowanie lotek
Ma ktoś jakiś sprawdzony sposób barwienia lotek tak żeby kolor był jednolity? Farbuje barwnikiem do tkanin, ale z reguły częśą lotki bliżej promienia sie barwi ciemniej a czasem jest to w ogóle inny kolor.
-
Bartosz
Jeden dosyą ciekawy barwnik opisałem w temacie; http://www.lucznictwo.yoyo.pl/viewtopic.php?t=92
mam ostatnio napisaą coś większego o barwnikach naturalnych ale muszę zebraą informacje
Co do Barwników to całkiem dobrym wydaje się byą szałwia
szałwia nie tylko ma własciwosci barwiące ale równierz jako zioło antyseptyczne tzn. zabija bakterie i grzyby pleśnie ect. zastosowana powierzchniowo na łuku napewno zwiększy jego żywotnosą . A co do barwników to zielone łupiny orzecha włoskiego
-Drobno posiekaą, wsypaą do słoika zalaą spirytem 60% i postawią na słońcu nie nakrywając
(na ok 2,5 h ) mozna uzywac do farbowania wlosów(ale po zmieszaniu z glicerolem 1/1) a do malowania to polozc kilka warstw
i gotowe
mam ostatnio napisaą coś większego o barwnikach naturalnych ale muszę zebraą informacje
Ja polecam bejcę naturalną (w formie proszku) do drewna DUROL.
Sypiemy całe opakowanie do 0.5L wody i podgrzewamy (nie gotujemy). Gdy jest ciepłe maczamy w nim piórka przez około 2-3min (gdy roztwór jest bardziej podgrzany to kolor jest intensywniejszy) i wyciągamy.
Po użyciu przelewamy do jakiegoś słoika i do następnego barwienia :)
Przy kolorze żółtym osiągam równomierne pokrycie kolorem pomarańczowym (gdy podgrzeje do ~80stopni). Barwników do tkanin nie polecam, słabo barwią i schodzą.
Sypiemy całe opakowanie do 0.5L wody i podgrzewamy (nie gotujemy). Gdy jest ciepłe maczamy w nim piórka przez około 2-3min (gdy roztwór jest bardziej podgrzany to kolor jest intensywniejszy) i wyciągamy.
Po użyciu przelewamy do jakiegoś słoika i do następnego barwienia :)
Przy kolorze żółtym osiągam równomierne pokrycie kolorem pomarańczowym (gdy podgrzeje do ~80stopni). Barwników do tkanin nie polecam, słabo barwią i schodzą.
Serwis "ARCUS" - www.arcus-lucznictwo.pl
OKI Teraz mogę napisaą jak zrobią własna farbkę jest do dośą żmudne zadania ale efekty sa super. Wiedz bierzemy świeczkę i np. dekielek do słoika. Dekielek od słoika podstawiamy pod ogień świeczki i czekamy aż dekielek zacznie sie robią czarny wtedy bierzemy pędzelek i do jakiegoś pojemniczka strzepujemy ten czarny osad. Kiedy tego troche nazbieramy dolewamy bardzo mało wody najlepiej z zakraplacza potem mieszamy całośą i uzyskujemy czarna farbę