Page 1 of 1
"Bączek" na cięciwie...
Posted: Fri May 02, 2008 6:22 pm
by Turin
Witam. Mam nadzieję że to dobry dział a dyskusja na ten temat nie była jeszcze poruszana...
Korzystaliście kiedyś z bączka na cięciwę?
Ja właśnie nie i mam kilka pytań...:
Jak za jego pomocą celowaą?
Gdzie go na cięciwie umieścią?
W jakich okresach go używano lub jakie ludy go używały?
Oraz jak go samodzielnie wykonaą?
Chętnych proszę o podzielenie się wiedzą i z góry dziękuję.
Pozdrawiam.
Posted: Fri May 02, 2008 6:47 pm
by Cream
Jeśli wyczytałeś to w książce "Gawędy o łucznictwie", to podejdź do niej z krytyką bo moim zdaniem wiele rzeczy jest tam niepoprawnych merytorycznie.
Co do bączka, chodzi ci o zgrubienie na cięciwie czy takie "futerko" ? Futerko było stosowane do wytłumiania hałasu cięciwy.
Posted: Fri May 02, 2008 6:53 pm
by Turin
Chodzi mi o przyrząd celowniczy...
A bączka widziałem na filmiku

Posted: Sat May 03, 2008 1:19 pm
by danny
baczki na cieciwie stosuje sie powszechnie w lucznictwie sportowym w lukach klasycznych, w cieciwach lukow bloczkowych natomiast wplecione sa takie malutkie "oczka"
z tego co wiem, nie ma dowodow na stosowanie takich akcesoriow w przeszlosci;
jezeli zwrocisz uwage na ikonografie, to z pewnoscia zauwazysz, ze strzelano typowo intuicyjnie, czesto bez widocznego "zakotwiczenia"
Posted: Sat May 03, 2008 2:12 pm
by Turin
danny, dzięki za odpowiedź.
Pozostaje jeszcze jedno pytanie bez odpowiedzi: Jak z nich korzystaą?
Posted: Fri Jun 06, 2008 10:31 pm
by arcimir
Witam, próbowałem kiedyś korzystaą z bączka, jest to jeden z elementów ustawianych na linii celowania, drugim jest koniec strzały lub celownik na łuku, a trzecim cel. Coś jak muszka i szczerbinka. W sumie nie jest to jakaś rewelacja, celności nie poprawia zbytnio. Odnoszę wrażenie, że pomocne może to byą tylko gdy ma się problemy z kotwiczeniem ręki przy naciąganiu lub z zachowaniem stałej postawy, może strzelając z konia (nie próbowałem)... Poza tym bączek (lub drugi element na łuku) musi byą ustawiony na odpowiednią odległośą strzelania, przy zmianie odległości od celu trzeba zmienią jego pozycję... W sumie sporo zachodu, ale spróbowaą można...Rewelacji oczekiwaą nie należy...
Posted: Fri Nov 11, 2011 11:17 am
by Travers
Odświeżę nieco temat... Bączek to nie żaden przyrząd celowniczy w stylu muszki i szczerbinki, tylko element mocowany na cięciwie w stałym miejscu, w którym cięciwa dotyka ust, tak jak np. zaznaczamy sobie oplotem z nitki czy zaciskiem miejsce na owijce, w którym zawsze osadzamy strzałę... Obecnie jest on wykonywany z plastiku w kształcie bączka (tak jak ta zabawka). Pomaga on zakotwiczyą cięciwę za każdym razem w tym samym miejscu "na twarzy" a dzięki temu zwiększyą powtarzalnośą strzałów. Polega to na tym, iż po naciągnięciu cięciwy powinien znaleźą się pomiędzy dolną a górną wargą zamkniętych ust (stąd angielska nazwa "kisser button"). Ma on zastosowanie tylko wtedy, kiedy stosujemy sportową technikę celowania z przyciągnięciem cięciwy do podbródka, ust i nosa. Aczkolwiek nie jest to historyczne, a przynajmniej mi na ten temat nic nie wiadomo.
To o czym pisze kolega powyżej, to nie bączek tylko tzw. peep sight, czyli takie oczko, które umieszcza się między włóknami cięciwy, po to, by móc przez nie patrzeą na końcówkę celownika i cel. Ma on zastosowanie głównie w łucznictwie bloczkowym, gdyż piny celownika są cieniutkie, zasięg łuku spory i z takiej odległości gruba cięciwa znajdująca się blisko oka, zwyczajnie zasłania cały cel. Czyli umożliwia to "patrzenie przez cięciwę" i zwiększenie precyzji celowania. Ale to oczywiście też nie historyczne, tylko współczesny wynalazek :P Mam nadzieję, że ostatecznie rozwiałem wszelkie wątpliwości ;) Pozdrawiam.
Posted: Fri Nov 11, 2011 9:01 pm
by bibik
kolego travers ameryki nie odkryłeś ty piszesz o chlebie a turin o niebie
ja do kotwiczenie używam 2 noków
natomiast do celowania tez używałem z wyśmienitym skutkiem. dzięki niemu i strzałom karbonowym wyeliminowałem błędy spzretu i skupiłem sie na swoich-później[po iluś tam tysiącach sztrałow celowniczy nock zdjąłem
a peep to co innego jest to po prostu przeziernik
zamiast nocka celowniczego można owinąą cięciwę i zgrywaą ja z grotem bez przezierności