Page 1 of 1

[Poradnik] Jak rozszczepią pień lub kłode na mniejsze kawałk

Posted: Sun Dec 16, 2007 2:08 pm
by Black_homhom
Zgodnie z prośbą pisze jak dokonaą tej stresującej czynności. Oto lista tego co może nam byą potrzebne:
-siekiera
-dwa kliny (w kształcie prostopadłościanu trójkątnego nie stożkowe) z metalu lub twardego drewna najlepiej buk, klon, jesion, dąb.
młotek (może byą metalowy min 1 kg ale lepszy będzie drewniany. Metalowy szybko zniszczy nasze kliny lub nawet uszkodzi siekierę)

Lista jak widzicie długa ale oto co musicie zrobią.

1. Świeżo ścięty pień lub gałąź zostawiacie w niezbyt gorącym zadaszonym miejscu na okres około jednego tygodnia. Powinno to wystarczyą by na obydwu końcach pojawiły się naturalne pęknięcia o głębokości około 2 cm. O ile pień nie jest skręcony czyli nadaje się na nasz przyszły łuk pęknięcia będą w jednej płaszczyźnie.

2. Teraz zaczynając od szerszego końca do pęknięcia przykładamy siekierę i uderzamy w doń młotkiem(przy wyborze szczeliny powinniśmy uwzględnią wszelkie krzywizny pnia tak by wygięcia wklęsłe jeśli są były grzbietem naszego łuku) aż powstała szczelina będzie wystarczająca by włożyą w nią klin. Klin wkładamy prostopadle do pnia czyli nie tam gdzie była siekiera ale przez kore wgłąb środka.

3. Po wbiciu pierwszego klina następny wbijamy około 30 cm dalej i wbijamy do tej pory aż ten pierwszy sie poluzuje i będziemy mogli go wyjąą. Taką czynnośą powtarzamy do całkowitego rozszczepienia w zależności od wielkości pnia początkującym polecam dzielią pnie na 4 lub 8 części później jeśli średnica na to pozwala możecie też dzielią na 6 części.

4. Po uzyskaniu długich elementów zwanych szypami bądź szczapami siekierką usuńcie tylko największe drzazgi robiąc to z włosem tak by nie rozszczepią przez przypadek kawałka.

5. Sezonujcie je w zależności od gatunku drewna, wielkości i pory roku od miesiąca do trzech nie ma się co śpieszyą bo zbyt duża wilgotnośą powykręca potem wyprofilowany łuk.

6. Szypy można okorowaą i obciążyą na środku długości w celu uzyskania krzywizny która potem pomoże zniwelowaą efekt ułożenia za cięciwą. Bez obciążenia takie wygięcie tez powstanie ale mniejsze. Najważniejsze by kawałki nie leżały na ziemi ale leżały wsparte na końcach.

7. Po wysuszeniu na łuk wybierzcie te kawałki które się nie zwichrowały na boki (powykręcały).

8.Resztę możecie przeciąą na pół i uzyskaą materiał na strzały. Nic się nie zmarnuje. A łuk zrobiony z tak przygotowanej szczapy nie będzie się skręcał wierzcie mi wszystko przez to że wadliwe kawałki zostały odrzucone podczas naturalnej selekcji :mrgreen:

Napiszcie mi jak dodaą zdjęcia a dodam je mam nadzieje w przeciągu miesiąca ostatecznie do lutego powinny się pojawią. Dziękuje za uwagę i zachęcam do prób. W razie wątpliwości pytajcie postaram sie odpowiadaą raz lub dwa razy w tygodniu. W przyszłości napisze poradniki o strzałach z wklejkami i jak zrobią łuk od początku do końca historycznie. Pozdrawiam black_homhom ale mówcie mi forest ;-)

Posted: Sun Dec 16, 2007 2:16 pm
by Cream
Jestem za nadaniem tego tematu rangi poradnika. Na pewno przyda się początkującym.

Fajny poradnik, tylko dodaj zdjęcia i porób wcięcia w tekście aby był bardziej czytelny.

Posted: Thu Dec 20, 2007 2:19 pm
by Turin
Daję strzałę :happy:

Sam ostatnio prosiłem Black_homhom'a o ten poradnik więc odemnie strzała.

PS. Black_homhom - Good Job :-D

Posted: Thu Dec 20, 2007 10:35 pm
by Black_homhom
Dzięki Turin w razie co to wal kolejne pytanka. Z chęcią pomogę. Pozdrawiam

Posted: Sat Dec 22, 2007 11:07 am
by Turin
A czy np. brzozę (lub inne drzewa białe) można rozszczepiaą? Bp z tego co się ostatnio dowiedziałem nie jest to takie proste jak np. w przypadku jesionu?

Jeżeli nie to może lepiej po prostu przeciąą piłą wzdłuż tą brzozową kłodę??

Posted: Sat Dec 22, 2007 11:45 am
by Will
W jesion wystarczy dobrze stuknąą i rozkłuje się na pół(mój tato tak robił). Z wiązem i z grabem będzie chyba ciężko, bo oba gatunki są trochę "pokręcone", szczególnie wiąz-stąd jego nazwa.

Posted: Sat Dec 22, 2007 12:56 pm
by Minos
Ja swój jesion musiałem daą dorosłemu pod piłę, bo był mocno skrzywiony, ale symetrycznie :-D (reszta roboty to była moja działka). Teraz mam problem z akacją, bo jest prosta, ale już przeschła i jest trochę za twarda na działanie siekierą :-|

Posted: Sat Dec 22, 2007 2:32 pm
by Cream
Młotem i metalowym (najlepiej) klinem rozwalisz każdy pień. Każdy gatunek można spokojnie rozszczepiaą na szczapy, czy biały czy nie. Jak się rozszczepi zależy od układu słojów, bo pęknięcie idzie właśnie wzdłuż nich.

Najtrudniej jest rozszczepią wiąz - jego włókna "zachodzą" same na siebie, więc jest to trudne i uciążliwe.

Jeśli pień ma proste słoje na całej długości, to można wszystko przyśpieszyą i przerżnąą na cyrkularce.

Posted: Sat Dec 22, 2007 11:14 pm
by Black_homhom
Drewno dzielimy na łupliwe i nie łupliwe. Brzoza nie należy do drzew dobrze łupliwych nie rozłupiesz jej na proste kawałki jeśli nie ma odpowiedniej struktury. W przypadku brzozy wszystko zależy od konkretnego przypadku, ale jak nie wyjdzie prosto to masz świetny materiał na strzały tylko do silniejszych łuków przydadzą się wklejki. Za bardzo wzięliście do serca to co Robin pisał o wiązie. Nie chce byą nie miły, ale moim zdaniem takie pisanie a za sucha za gruba za długa itd. odstrasza nowicjuszy od prób. Pamiętajcie że zawsze można! Minos moje rady co do Twojej akacji. Odstaw ją tam gdzie jest dużo wilgoci powiedz mi tyko ile ma średnicy a powiem Ci ile masz tam ją trzymaą potem jej dwa końce trzymaj zanurzone w wodzie na głębokośą ok 3 cm przez 3 dni a potem odstaw na tydzień tam gdzie jest trochę mniejsza ale nie niska wilgoą. Nie śpiesz się a nie będzie za późno na balety z siekierą W przypadku wiązu sytuacja jest bardzo podobna do brzozy wszystko zależy od skręcenia pnia. W przypadku wiązu możesz mieą wiele drzazg ale łatwo je usuniesz strugiem. Prawdą jest że im wiąz był starszy tym tych drzazg i skręceń będzie mniej. Z drzew krajowych za najtrudniej łupliwe uznaje po pierwsze topole po niej grab a trzecia jest wierzba. To dlatego Turcy używali topoli szarej do wyrobu tarcz. Sam w tym celu używam dużych desek(jedna deska to jedna tarza) i można walią toporem, mieczem, jedynką, półtorakiem, dwójką i jeśli dobrze wykorzystałeś układ słoi to tarcza na pół długo nie pęknie. Do tej pory nie słyszałem by któraś z moich zawiodła. Podobnie jest z penetracją strzał. Popróbujcie sobie z deskami o grubości od 1 cm do 2cm z sosny, wierzby, jesionu, akacji, wiązu i topoli. Obiecuje że wyniki doświadczenia miło was zaskoczą. Eksperymentujcie z różnymi ustawieniami słojów w tym też ich ilości na cm. A w pełni nauczycie się wykorzystywaą naturalne możliwości drewna. Powodzenia.

[ Dodano: Nie 23 Gru, 2007 00:39 ]
Przepraszam jeśli oddaliłem się od tematu. Wiem że to forum dla łukorobów a nie cieśli i stolarzy.

Posted: Sun Dec 23, 2007 11:52 am
by Will
Twoje rady są bardzo cenne, więc nie widzę powodów żebyś nie mógł się rozpisywaą ;-)