Gryfy łuku płaskiego.

Wszystko o łukach tradycyjnych oraz ich wyrobie
Post Reply
User avatar
SWDębowegoLiścia
Posts: 12
Joined: Sun Jul 29, 2018 9:45 pm

Gryfy łuku płaskiego.

Post by SWDębowegoLiścia » Tue Oct 09, 2018 3:41 pm

Witam, gryfy łuku płaskiego złamałyby się bez rogu, korka czy co to tam jest złamały by się, ale wystarczająco mocny korek jest drobi, poroże czy rogi krowie też, więc postanowiłem po prostu je pogrubić ale nie wiem z której strony (wiem że od grzbietu by głupio wyglądało). Ktoś coś ?
Zwykły łucznik doskonali się tak długo, aż zacznie trafiać, lecz zwiadowca ćwiczy, dopóki nie przestanie chybiać.

User avatar
Gwynus
Posts: 27
Joined: Sun Nov 19, 2017 8:59 am

Re: Gryfy łuku płaskiego.

Post by Gwynus » Tue Oct 09, 2018 5:04 pm

Witam,
Chcąc zrobić najprościej wzmocnione gryfy zbierając materiał od strony brzuśca możesz zostawić go w ich miejscu trochę więcej (gryfy odrobinę grubsze niż ramię zaraz przed nimi)- oczywiście bez przesady, zbyt masywne gryfy nie są korzystne wręcz negatywnie wpływają na wyniki łuku.
Pozdrawiam!

User avatar
Hank
Posts: 41
Joined: Sun Jan 07, 2018 4:08 am

Re: Gryfy łuku płaskiego.

Post by Hank » Tue Oct 09, 2018 10:26 pm

Nie złamią się. Na końcach ramion nie ma takich naprężeń jak w środku i bliżej majdanu. Zreszt róg nie zabezpiecza przed złamaniem, ale przed powolnym "wżeraniem" się cięciwy w miękkie drewno.

Fatakushi
Posts: 32
Joined: Fri Dec 16, 2016 2:38 am

Re: Gryfy łuku płaskiego.

Post by Fatakushi » Tue Oct 09, 2018 10:52 pm

DębowyLiściu zainteresuj się micartą domowego wyrobu, chyba najtańsza opcja na stworzenie taniego, względnie wytrzymałego laminatu. Kilka pasków tkaniny i żywica poliestrowa załatwiają temat i nie potrzebujesz do jego stworzenia jakiś kosmicznych technologii, stare spodnie czy inna tkanina, trochę żywicy poli (epoxy jest gęstrza ale też da radę) dwie nie za cienkie deski do zrobienia prasy, 4-6 śrub lub dwa ściski stolarskie, kawałek folii do pakowania palet albo spozywczej czy mały woreczek pp. Rozrabiasz żywicę, nasączasz tkaninę, składasz pasek na pasek, wkłdasz do worka czy owijasz folią, prasujesz między deskami i zostawiasz na dzień czy dwa do wyschnięcia. Potem już tylko pilnikoterapia ;-)

Post Reply