Leszczynowy longbow
Leszczynowy longbow
Czy ktoś z Was próbował robić leszczynowego longbow-a?Jest sens ?Wyjdzie nie wyjdzie?
Re: Leszczynowy longbow
Zobacz tutaj co kolega robi między innymi z leszczyny https://www.facebook.com/SABowcraft/
Re: Leszczynowy longbow
Z angielskim jestem na bakier,poza tym same zdjęcia.
Re: Leszczynowy longbow
Da się na spokojnie.Na yt np:Mick Grewcoock robił takiego.Także jest sens.
Dobry materiał oczywiście,wysezonowany i jedziesz!:D
Nie zrób tego przekroju ,,D'' zbyt agresywnego i powinno być okej.
Dobry materiał oczywiście,wysezonowany i jedziesz!:D
Nie zrób tego przekroju ,,D'' zbyt agresywnego i powinno być okej.
Pasja jest jedynym nałogiem,w którym warto się zatracić.
Re: Leszczynowy longbow
....zbyt agresywnego?
Jak mam to rozumieć?
Jak mam to rozumieć?
Re: Leszczynowy longbow
http://www.mcbriens.net/greenhollowbowmen/longbow Znajomości angielskiego nie potrzeba,spokojnie :P.
Grzbiet jest na tych zdjęciach na górze.
Tam masz 6 typów przekroju longbowa jak zjedziesz troszkę. Zdjęcie numer 4 to przykład takiego ,,agresywnego zaokrąglonego brzuśca''(raczej z tego co wiem przy cisie to jest dobry pomysł)
Na początek(zależy czy robisz łuk z gałęzi czy planujesz ze szczapy) proponowałbym na gałęzi spróbować zrobić coś na kształt zdjęcia numer 6.(nie skupiaj się na żadnym przekroju D,płaskim grzbiecie tylko zaokrągleniu brzuśca żeby pracował na całej długości).
Jeśli robisz łuk np z kantówki (mówię ogólnie bo kantówki z leszczyna chyba nie znajdziesz)to sprawę grzbietu masz załatwioną(zawsze pamiętaj o biegu słojów) i wtedy zrób coś na kształt fotki numer 2.
Grzbiet jest na tych zdjęciach na górze.
Tam masz 6 typów przekroju longbowa jak zjedziesz troszkę. Zdjęcie numer 4 to przykład takiego ,,agresywnego zaokrąglonego brzuśca''(raczej z tego co wiem przy cisie to jest dobry pomysł)
Na początek(zależy czy robisz łuk z gałęzi czy planujesz ze szczapy) proponowałbym na gałęzi spróbować zrobić coś na kształt zdjęcia numer 6.(nie skupiaj się na żadnym przekroju D,płaskim grzbiecie tylko zaokrągleniu brzuśca żeby pracował na całej długości).
Jeśli robisz łuk np z kantówki (mówię ogólnie bo kantówki z leszczyna chyba nie znajdziesz)to sprawę grzbietu masz załatwioną(zawsze pamiętaj o biegu słojów) i wtedy zrób coś na kształt fotki numer 2.
Last edited by Michelord on Mon Dec 18, 2017 1:16 pm, edited 1 time in total.
Pasja jest jedynym nałogiem,w którym warto się zatracić.
Re: Leszczynowy longbow
Dzięki. U tego Mick-a wyszedł longbow z leszczyny z naprawdę dużą siłą naciągu 75funtów.A na forum wyczytałem że z leszczyny to tak do 12kg.
Re: Leszczynowy longbow
Leszczyna jest na prawdę dobrym materiałem jeśli chodzi o wyrób łuku ;)
Osobiście ją łamałem(pierwsze próby) ale mam jesiona do strzelania i nie narzekam :P
PS
Pan Mick to dobry fachowiec :D
Osobiście ją łamałem(pierwsze próby) ale mam jesiona do strzelania i nie narzekam :P
PS
Pan Mick to dobry fachowiec :D
Pasja jest jedynym nałogiem,w którym warto się zatracić.
Re: Leszczynowy longbow
Opowiedz jak ostatecznie przebiega to suszenie. Którą metodę wybrałeś, skutkuje?
Jeśli wszystko będzie dobrze i zdecydujesz już jaki typ łuku (i majdanu: pracujący, niepracujący) i długości chcesz to za jakiś czas (jak drewno będzie gotowe) pomogę Ci tak dobrać wymiary aby siła i długość naciągu była taka jaką potrzebujesz.
(Danych nt leszczyny jest na lekarstwo, właściwie to wcale. Więc jakby ktoś miał strzałę leszczynową i pomierzył spin i średnicę to bardzo by mi to pomogło w zwymiarowaniu siły łuku dla Lestera)
Jeśli wszystko będzie dobrze i zdecydujesz już jaki typ łuku (i majdanu: pracujący, niepracujący) i długości chcesz to za jakiś czas (jak drewno będzie gotowe) pomogę Ci tak dobrać wymiary aby siła i długość naciągu była taka jaką potrzebujesz.
(Danych nt leszczyny jest na lekarstwo, właściwie to wcale. Więc jakby ktoś miał strzałę leszczynową i pomierzył spin i średnicę to bardzo by mi to pomogło w zwymiarowaniu siły łuku dla Lestera)
Re: Leszczynowy longbow
Tydzień temu [trochę wiecej] 9grudnia po zamalowaniu końcówek, rozszczepiłem 10cm kłodę leszczyny na dwie połowy.Okorowałem je , ale na koncówkach pozostawiłem ok 20cm kory.Na posadzce w nieogrzewanym garażu rozścieliłem folię , ułożyłem obok siebie szczapy grzbietem do góry i całość dokładnie obsypałem trocinami spod piły.Na to zawinąłem folię.Obie szczapy przycisnąłem na końcach wiadrami wypełnionymi żwirem [tak na oko po ok 20kg] ze starego akwarium.Tak myślę czy już nie czas wyjąc połówki , ociosać je z grubsza i z powrotem wsadzić w trociny?
Jakies sugestie?
Jakies sugestie?