ścięgna jaki klej

Wszystko o łukach tradycyjnych oraz ich wyrobie
Post Reply
User avatar
Bigbob
Posts: 81
Joined: Thu Apr 16, 2015 9:15 pm

ścięgna jaki klej

Post by Bigbob » Thu Dec 08, 2016 1:15 pm

Witam, zakupiłem scięgna i teraz pytanie, czy zwykła żelatyna ze spożywczaka nada sie na klej ? na filmikach na youtube widziałem że jej używaja i wszystko smiga. A znowu w poradnikach na forach piszą że powinna to byc żelatyna bez cukru :roll: a takowej w spożywczaku nie ma :-x proszę o odp. osoby które maja doświadczenie w praktyce ;-) btw kupiłem ścięgna z "dla rekonstruktorów"

sebastian

Re: ścięgna jaki klej

Post by sebastian » Thu Dec 08, 2016 1:30 pm

Przy okazji zakupów zobaczę jaką żelatynę mają irysy. Jak coś puszczę Tobie do testu z 5 paczek płatków żelatynowych.
Ja mimo wszystko probowalbym gęsty skórny czy z rybich pęcherzy pławnych
EDIT
Poczytałem trochę bo ten cukier mi nie leżał i dobrze pamiętałem, że w składzie żelatyny nie ma węglowodanów czyli ten cukier musiałby się do niej dostawać w procesie produkcyjnym. Dr Oetker podaje, że w jego Żelatynie w listkach węgli i cukrów jest 0 g natomiast w Żelatynie wieprzowej (do mięs, ryb warzyw i deserów) jest 0,2g cukrów.
Przypuszczam, że ten cukier mógłby się gryźć z octem którego będziesz chciał użyć do zmontowania kleju.

źródła
https://www.oetker.pl/pl-pl/nasze-produ ... tkach.html
https://www.oetker.pl/pl-pl/nasze-produ ... -20-g.html

User avatar
kamil2910
Posts: 376
Joined: Sat Nov 12, 2011 10:37 am

Re: ścięgna jaki klej

Post by kamil2910 » Thu Dec 08, 2016 3:48 pm

Moim zdaniem nie ma co kombinować z zelatyna, klej skórny,króliczy czy rybii, to pewny klej,a wcale nie jest jakis drogi,

User avatar
zjadaczkorzeni
Posts: 326
Joined: Mon Sep 14, 2009 4:11 pm

Re: ścięgna jaki klej

Post by zjadaczkorzeni » Thu Dec 08, 2016 5:01 pm

Takie kleje kupisz w sklepach artystycznych

User avatar
Bigbob
Posts: 81
Joined: Thu Apr 16, 2015 9:15 pm

Re: ścięgna jaki klej

Post by Bigbob » Thu Dec 08, 2016 6:57 pm

Tak, wiem ze skórny najlepszy ale chciałem sie dowiedzieć czy ktoś próbował żelatyny :P na próbę przykleiłem kilka włókien do kawałka złamanego łuku kilka godzin temu, poki co trzyma mocno jak superglue, ale chyba narazie nie będe ryzykował i zaopatrze sie w klej skórny :)

User avatar
Bigbob
Posts: 81
Joined: Thu Apr 16, 2015 9:15 pm

Re: ścięgna jaki klej

Post by Bigbob » Sat Apr 29, 2017 7:36 pm

Żeby nie robic nowego tematu, zapytam tutaj, czy to normalna ilość włókien z 10 scięgien ?
Image
dodam ze ta kupka po lewej jest z 1 ścięgna (było takie grube ) a te kupki po prawej są z pozostałych 9...

wydaje mi się że zostałem zrobiony w balona :-| na zdjęciach z google własnie takie grube są przeważnie te scięgna
kupowałem w sklepie dlarekonstruktorów.pl
Aha, jeszcze niektóre scięgna było po nacinane w różnych miejscach, stąd te krótkie kupki.. chyba zamówie z e-pies na probe, bo wątpie że ta ilość mi wystarczy na 1 łuk ....

User avatar
jopsa
Posts: 1333
Joined: Sat Nov 06, 2010 11:55 am

Re: ścięgna jaki klej

Post by jopsa » Sun Apr 30, 2017 10:12 am

Żelatyna i kleje glutynowe (skórny, kostny, z pęcherzy pławnych ryb) - to niby prawie to samo... Jedne i drugie są produktem hydrolizy kolagenu, nawet skład aminokwasów mają podobny.
Ale "prawie" robi wielka różnicę, gdyż różny jest stopień hydrolizy.

Kleje glutynowe zawierają kolagen mniej rozłożony - peptydy o dłuższych łańcuchach. Trudniej strawne - ale lepiej wiążące i bardziej odporne na wilgoć i zmiany temperatury.
Żelatyna pochodząca z kolagenu bardziej rozłożonego zawiera peptydy krótsze, lepiej strawne, ale gorzej wiążące.

Skleisz długie włókna kolagenowe (czyli ścięgna) krótkimi peptydami (żelatyną) - może i jako tako będzie się to kupy trzymało (ale gorzej niż sklejone klejami glutynowymi)... do pierwszego zawilgocenia. Weź malutką wiązkę rozbitych ścięgien, sklej ją odrobinką żelatyny - i wystaw na jeden dzień nawet nie na deszcz, lecz na rosę, mgłę itp. i zobacz co się stanie.

Gdyby ścięgna były tanie, a ich przyklejanie mało kłopotliwe, to można by eksperymentować z żelatyną jako tanią namiastką kleju. Jak się zniszczy to by się wyrzuciło i szybko zrobiło następny łuk. Ale że tak nie jest - lepiej odpuścić sobie żelatynę, by nie zafundować sobie "najsłabszego ogniwa" skracającego znacząco żywotność łuku.
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara ;-)

Post Reply