Czy grozer to naprawdę taka tandeta ?

Wszystko o łukach tradycyjnych oraz ich wyrobie
Post Reply
Tajga
Posts: 5
Joined: Fri Sep 04, 2015 11:43 am

Czy grozer to naprawdę taka tandeta ?

Post by Tajga » Tue Jul 12, 2016 9:54 am

Cześć
Jak w tytule.Chciałbym się zapytać zacnych kolegów,jak to jest w końcu z tymi grozerami?Wszyscy narzekają,że to taka bazarowa tandeta,a w konkursach strzelania na odległość-Flight , co roku grozer jest w czołówce.Za odpowiedzi z góry serdecznie dziękuję.

User avatar
Mariusz
Posts: 358
Joined: Fri Jan 25, 2013 2:46 pm

Re: Czy grozer to naprawdę taka tandeta ?

Post by Mariusz » Tue Jul 12, 2016 12:42 pm

Było chyba poruszane przy okazji innych tematów. IMHO jak kupuje się najtańszy model producenta jakiegokolwiek i porównuje do topowego od kogoś innego albo wymaga ch... wie czego to będzie się rozczarowanym ;) Grozery na flighcie to nie modele seryjne. Przeważnie są tuningowane przez właścicieli. Fama poszła po awariach seryjnych łuków i olewactwie reklamacji przez producenta. Było podejrzenie nawet o sprzedaż tandety na polski rynek co jest dość zasadne patrząc na jego wielkość ;) Bo z punktu widzenia producenta 100 -200 sztuk rocznie to wielkie goowno jak na cały kraj. Wielu nadal myśli że wytnie leszczynę, założy sznórek od snopowiązałki, nastruga gałęzi i będzie bow jak ta lala nie przymierzając grozer :D
Najlepiej jakby wypowiedzieli się właściciele takowych łuków. Tylko ilu będzie naprawdę uczciwych w swoich opiniach?
No i jeszcze sprawa 305 fps na filmie grozera. Powiem jedno, żenua. Na takim chrono jak pokręce to i wyjdzie 350-500 zależy co poprzestawiam ;) 100 fps można uzyskać samą manipulacją oświetlenia.Takie praktyki dają do zastanowienia dla kogoś kto ciut myśli ;)
Na yt masz filmu Tima Piatka i skallagrima jak też Abdula Kazaby tam jest wiele o grozerach.
No i jeszcze zostaje jedno czy mówimy o syntetyku czy naturalu? Nieumiejętne obchodzenie się z łukiem ze ścięgien i rogu doprowadzi do jego niechybnej dekapitacji. Syntetyki są bardziej odporne ale też nie mają tego piękna i raczej produkowane są w naciągach do 70lbs a ich charakterystyka jest nieco inna niż naturali.
Jestem polakiem gorszego sortu

User avatar
robin_
Posts: 1584
Joined: Wed Feb 07, 2007 10:09 am

Re: Czy grozer to naprawdę taka tandeta ?

Post by robin_ » Tue Jul 12, 2016 1:36 pm

Grozery są fatalne te biolaminaty, wolne i awaryjne, na brzuścu mają jakiś plastik co udaje róg i to dziadostwo pęka stale. Ale zwykłe laminaty to już są ok , jak da szkło zamiast kombinować to działa normalnie bo i co ma nie działać. Grozer nie ma wiarygodnego wizerunku bo wymyśla różne dziwne rzeczy jak np. śruby w naturalach :lol: No i jego testy chrono są śmiechowe. Kusi mnie żeby ogłosić konkurs na facebuku - turniej sprawności łuków , Myślę ze dla konsumentów byłoby to bardzo ciekawe bo wielu producentów robi testy chrono ale niewielu zachowuje jakieś standardy. Obawiam się jednak że połowa producentów udałaby że nie słyszała o zawodach

stephan z yam

Re: Czy grozer to naprawdę taka tandeta ?

Post by stephan z yam » Tue Jul 12, 2016 5:36 pm

łukaszu - wyślij zaproszenie na FB imiennie i ogłoś, kto nie przyjechał i po frytach. ten co się nie boi przyjedzie.

@Tajga: grozery niestety są kijowe, bo na polski rynek trafiają łuczki naprawdę słabe [bo i po co maja trafiać te najlepsze i nieprzekombinowane, skoro sprzedaje się w ciągu roku mniej niż 50 sztuk???], chcesz dobrego wschodniaka? to ja polecę tak: rozbow, łukris, styrczula, baca - z tych łuków strzelałem, mogę je polecić z całą pewnością i czystym sercem, są ładne, dynamiczne, nie sypia się [nie wymieniam innych producentów, bo chramolę - wspieram polsą produkcję !!!!!!!!]

User avatar
Mariusz
Posts: 358
Joined: Fri Jan 25, 2013 2:46 pm

Re: Czy grozer to naprawdę taka tandeta ?

Post by Mariusz » Tue Jul 12, 2016 5:48 pm

Stephan
Nawalny :)
Łukasz napewno zrobi lepszego bowa niż kupisz u grozera.
Jestem polakiem gorszego sortu

User avatar
robin_
Posts: 1584
Joined: Wed Feb 07, 2007 10:09 am

Re: Czy grozer to naprawdę taka tandeta ?

Post by robin_ » Tue Jul 12, 2016 5:51 pm

w sumie mogę ogłosić a kto się nie zgłosi to jego problem bo można wziąć model który jest u użytkowników na rynku. Tylko jedno jest pewne że większość producentów mnie znielubi. Poza tym są jeszcze tego typu niemierzalne sprawy jak celność, komfort użytkowania, jakość wykończenia, estetyka. Tu już było by ciężko. Trzeba by zebrać komisję 5-10 osób dawać do strzelania i notować oceny w skali od 1 do 10 powiedzmy żeby było jakoś miarodajnie. Ale koncepcja jest ciekawa bo nikt jeszcze takich rzeczy nie robił była by to unikalna impreza na miarę flighta i powinna być przy sporej publice żeby uniknąć zarzutów manipulacji

User avatar
Mariusz
Posts: 358
Joined: Fri Jan 25, 2013 2:46 pm

Re: Czy grozer to naprawdę taka tandeta ?

Post by Mariusz » Tue Jul 12, 2016 6:06 pm

No to przemyśl formę festiwalu łuczniczego z flight i innymi konkurencjami ;) łącznie z tym konkursem producentów. Lub jakoś to połączyć cuzamen do kupy? Publiki raczej nie zabraknie :D
Jestem polakiem gorszego sortu

stephan z yam

Re: Czy grozer to naprawdę taka tandeta ?

Post by stephan z yam » Tue Jul 12, 2016 6:08 pm

@Robin: to ja chcę być w komisji :)

@Mariusz: a z robinowego nie strzelałem, więc co mam sobie strzępić ozór?? mogę napisać o naturalach LB i angularach z jakich strzelałem - ale to w innym temacie.

User avatar
Mariusz
Posts: 358
Joined: Fri Jan 25, 2013 2:46 pm

Re: Czy grozer to naprawdę taka tandeta ?

Post by Mariusz » Tue Jul 12, 2016 6:21 pm

Ależ, grozer tylko wschodniaki robi? ;) Z robinowego turka miałem przyjemność pyknąć. Z angulara to sobie folguje do woli ;) Chociaż teraz męczę własnego handmade hybryda :)

Ja się też zgłaszam do komisji i na mierniczego z taśmą :D +5m za 200 ojro :D

I wyszło źe grozer to jednak taka tandeta jest :/
Jestem polakiem gorszego sortu

User avatar
robin_
Posts: 1584
Joined: Wed Feb 07, 2007 10:09 am

Re: Czy grozer to naprawdę taka tandeta ?

Post by robin_ » Tue Jul 12, 2016 6:31 pm

Tak jest to myśl jako dodatek do flighta. Myśle ze trzeba by podzielić na Lb i wschodnie bo to całkiem inna bajka. Trzeba by dobrze przemyśleć zasady

Post Reply