łuk Otziego
łuk Otziego
http://www.primitiveways.com/Otzi's_bow.html
Ja cię kręcę, miał ci on parę w łapkach!
150 funtów przy naciągu 26 cali - kto dziś tyle naciągnie?
http://www.iceman.it/en/node/280
Ja cię kręcę, miał ci on parę w łapkach!
150 funtów przy naciągu 26 cali - kto dziś tyle naciągnie?
http://www.iceman.it/en/node/280
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara 
-
Boullii
Tak ale istnieją podejrzenia iż łuk nie został ukończony (podobnie jak i częśą strzał) i miał byą poddany dalszej obróbce. Tak czy inaczej osprzęt jaki znaleziono przy Otzi'm świadczy o dużej wiedzy jaką posiadali w tamtych czasach.
Mnie zaciekawił materiał na prawdopodobną cięciwę, włókna z kory lipy.
A tak całkiem na marginesie, przeprowadzone anonimowo badania DNA ujawniły 19-tu żyjących obecnie mężczyzn mających wspólnego przodka z Otzi'm.
Mnie zaciekawił materiał na prawdopodobną cięciwę, włókna z kory lipy.
A tak całkiem na marginesie, przeprowadzone anonimowo badania DNA ujawniły 19-tu żyjących obecnie mężczyzn mających wspólnego przodka z Otzi'm.
Im dalej się grzebie w genealogii, tym więcej wspólnych przodków. Wszyscy jesteśmy spokrewnieni
Łuk Otziego może był nieukończony, ale raczej mimo to już był używany. W jego przewodzie pokarmowych znaleziono mięso jelenia - no raczej zębami go nie upolował
Łuk Otziego może był nieukończony, ale raczej mimo to już był używany. W jego przewodzie pokarmowych znaleziono mięso jelenia - no raczej zębami go nie upolował
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara 
jopsa wrote:150 funtów przy naciągu 26 cali - kto dziś tyle naciągnie?
Takie były te łuki. Właśnie robię rekonstrukcję łuku mezolitycznego z Bolkowa (dokładnie wg wymiarów oryginału) i jestem przerażony, bo ledwo jestem w stanie założyą cięciwę, nie mówiąc o naciągnięciu do 26-27 cali.
Przy okazji witam wszystkich, to mój pierwszy post na forum.
Boullii wrote:Mnie zaciekawił materiał na prawdopodobną cięciwę, włókna z kory lipy.
Ostatnio zastanawialiśmy się z koleżanką (oboje jesteśmy archeologami, a ona zajmuje się szczątkami roślinnymi) nad kwestią cięciw w łukach mezolitycznych. Wyszło nam, że albo włókno (może łyko) z lipy lub włókna z pokrzyw. W każdym razie, przy tak silnych łukach cięciwa ze słabego włókna musiała byą gruba
Odnośnie cięciw i włokien roślinnych:
w Polsce występują cztery gatunki pokrzyw, ale tylko jedna ma zastosowanie łucznicze, jest to pokrzywa zwyczajna Urtica cannabina L, na zalewanych przez Wisłe polach koło ostrówków pod Górą Kalwarią rosły kiedyś egzemplarze o wysokości 2,5 - 3 m. Zbieraliśmu je późnym lipcem, początkiem sierpnia. Po wysuszeniu, wygręplowaniu i wyczesaniu uzyskane włokna bez najmniejszego problemu unosiły dwóch młodzieńców, a zapleciona z nich cięciwa miała raptem 3,3 mm średnicy (dokładnie tak, jak pisał Danny).Łyko z Lipy jest mi znane, ale cięciwy z niego nie robiłem. Podsumowując: obawiam się, że bardzo gruba cięciwa w naszym rejonie kulturowym to zwykły mit, co innego owijki na cięciwie. Otóż, jeśli nie masz rękawiczki ochronnej to pozostaje tylko gruba owijka. I tak chyba właśnie było.
w Polsce występują cztery gatunki pokrzyw, ale tylko jedna ma zastosowanie łucznicze, jest to pokrzywa zwyczajna Urtica cannabina L, na zalewanych przez Wisłe polach koło ostrówków pod Górą Kalwarią rosły kiedyś egzemplarze o wysokości 2,5 - 3 m. Zbieraliśmu je późnym lipcem, początkiem sierpnia. Po wysuszeniu, wygręplowaniu i wyczesaniu uzyskane włokna bez najmniejszego problemu unosiły dwóch młodzieńców, a zapleciona z nich cięciwa miała raptem 3,3 mm średnicy (dokładnie tak, jak pisał Danny).Łyko z Lipy jest mi znane, ale cięciwy z niego nie robiłem. Podsumowując: obawiam się, że bardzo gruba cięciwa w naszym rejonie kulturowym to zwykły mit, co innego owijki na cięciwie. Otóż, jeśli nie masz rękawiczki ochronnej to pozostaje tylko gruba owijka. I tak chyba właśnie było.
Kto coÂś robi, ten coÂś zrobi.