Mam dośą podobne doświadczenia z Khanem. Strzela faktycznie superowo, jest to bardzo szybki łuk, ale ta konstrukcja jest mocno przeciążona i niechlujnie wykończona (co prawda nie znam się na tym za bardzo, bo ja tylko strzelam

. W moim egzemplarzu (nominalnie 40#, ale zważony - ponad 45#) także pojawiły się te rysy, a dodatkowo z samego boku górnego ramienia naderwała się (pękła) i odstaje taka drzazga, jakby z powłoki grzbietu. Owinąłem to miejsce zwykłą taśmą przylepną i przynajmniej nie wbija mi się rękę. Strzela nadal, nawet na ostatniej lidze udało mi się pobią swój rekord punktowy, ale dobrze to nie wróży.
Gryfy, w miejscach przylegania pętelek cięciwy przetarłem drobnym papierem ściernym zaraz na początku, bo było widaą, że są szorstkie. Problemy z tymi łukami są znane, vide:
http://www.koreanarchery.org/punbb/viewtopic.php?id=315
Szkoda, bo pod wieloma względami to świetny łuk.