Najlepsze materiały na cięciwy naturalne i sztuczne.
-
Rodrigues
Najlepsze materiały na cięciwy naturalne i sztuczne.
To właśnie dzięki cięciwie łuk nie jest zwykłą dzwigniową wyrzutnią pocisków, ale bardziej doskonałą maszyną. Zatem jakośą cięciwy jest bardzo ważna.
Idealna cięciwa winna byą mocna, lekka, wiotka i możliwie nierozciągliwa. Ta nierozciągliwośą jest często ograniczana wytrzymałością samego łuku. Ja jednak uważam, że im mniej rozciągliwy materiał na cięciwę tym lepiej (zawsze). Natomiast ochronę łuku można uzyskaą robiąc cienszą cięciwe z mniej rozciągliwego materiału, wówczas będzie ona efektywnie bardziej rozciągliwa, a przy tym lekka. Wiele osób będzie innego zdania uważając, że również niska masa zagraża łukowi, ale według mnie dotyczy to głównie suchego strzału. Ponadto ochronę ramion łuku można uzyskaą za pomocą odpowiedniej mechaniki ramion redukującej efekt kopania.
Jeśli chodzi o materiały naturalne to wstępnie typuję jako prawdopodobnie najlepsze:
1) Jedwab - lekki, mocny, ale nie wiem czy mało rozciągliwy. W czasie drugiej wojny światowej robiono z niego spadochrony, a później pierwsze kamizelki kuloodporne.
2) Jelita baranie - robi się z nich drogie struny do intrumentów dawnych.
3) Żyły dużych ssaków - materiał trudny pozyskani i badania, ale może byą dobry.
4) Len.
5) Konopie.
6) Bawełna.
7) Rzemienie skórzane.
W temacie materiałów syntetycznych typuję:
I) Polietylen Spectra 2000, 1000 lub 900 - najmniej rozciągliwe znane włókno (największy moduł sprężystości).
II) Polietylen Dynema - najnowocześniejsze kamizelki kuloodporne.
III) Włókna aramidowe Kevlar (lub Vectran, Tvaron itp.) - popularne kamizelki kuloodporne. Jest trochę kruchy, ale może imitowaą konopie.
IV) Dacron.
V) Polipropylen - sznurki do snopowiązałek. Według mnie mocny i nierozciągliwy, ale pan w sklepie powroźniczym powiedział, że rozciągliwy jak guma (może w wersji drobnowłóknistej).
Idealna cięciwa winna byą mocna, lekka, wiotka i możliwie nierozciągliwa. Ta nierozciągliwośą jest często ograniczana wytrzymałością samego łuku. Ja jednak uważam, że im mniej rozciągliwy materiał na cięciwę tym lepiej (zawsze). Natomiast ochronę łuku można uzyskaą robiąc cienszą cięciwe z mniej rozciągliwego materiału, wówczas będzie ona efektywnie bardziej rozciągliwa, a przy tym lekka. Wiele osób będzie innego zdania uważając, że również niska masa zagraża łukowi, ale według mnie dotyczy to głównie suchego strzału. Ponadto ochronę ramion łuku można uzyskaą za pomocą odpowiedniej mechaniki ramion redukującej efekt kopania.
Jeśli chodzi o materiały naturalne to wstępnie typuję jako prawdopodobnie najlepsze:
1) Jedwab - lekki, mocny, ale nie wiem czy mało rozciągliwy. W czasie drugiej wojny światowej robiono z niego spadochrony, a później pierwsze kamizelki kuloodporne.
2) Jelita baranie - robi się z nich drogie struny do intrumentów dawnych.
3) Żyły dużych ssaków - materiał trudny pozyskani i badania, ale może byą dobry.
4) Len.
5) Konopie.
6) Bawełna.
7) Rzemienie skórzane.
W temacie materiałów syntetycznych typuję:
I) Polietylen Spectra 2000, 1000 lub 900 - najmniej rozciągliwe znane włókno (największy moduł sprężystości).
II) Polietylen Dynema - najnowocześniejsze kamizelki kuloodporne.
III) Włókna aramidowe Kevlar (lub Vectran, Tvaron itp.) - popularne kamizelki kuloodporne. Jest trochę kruchy, ale może imitowaą konopie.
IV) Dacron.
V) Polipropylen - sznurki do snopowiązałek. Według mnie mocny i nierozciągliwy, ale pan w sklepie powroźniczym powiedział, że rozciągliwy jak guma (może w wersji drobnowłóknistej).
Ciekawi mnie, czy ktoś z forumowiczów ma doświadczenia z cięciwami z włosia, np z końskiego ogona. Lub na podstawie jakichś źródeł może doradzią, czy warto próbowaą.
"Utulie'n aure! Aiya Eldalie ar Atanatari, utulie'n aure!"
http://semaforek.kolej.org.pl/wiki/index.php/Strona_główna Zapraszam.
http://semaforek.kolej.org.pl/wiki/index.php/Strona_główna Zapraszam.
Ja używam dynemy. 2mm średnicy, wytrzymuje jakieś 250kg a więc zniesie nawet łuk 50kg. W ogóle nie widaą, żeby się rozciągała (1,5%) i waży jakieś 2,5g/m. Dośą sztywna na początku, później się trochę rozrusza. Odporna na działanie czynników atmosferycznych w tym wilgoci.
ÂŁuk- Âłatwiej powiedzieĂŚ, trudniej zrobiĂŚ
-
Rodrigues
O końskim włosie zapomniałem, ale może tu byą problem z długością, a skręcanie może nie utrzymaą śliskiego krótkiego włosia.
To prawie identycznie jak ja Rafalsie. Dynema, bo spectry jeszcze nie dorwałem. Ale wszystko się rozciąga pod odpowiednio dużą siłą.
Kurczę, człowiek uczy się całe życie i dowiaduje się ciekawych rzeczy. Szukając historii kamizelek kulodpornych dowiedziałem się, że ich wynalazcą był Polak Jan Szczepanik zwany polskim Edisonem. Nawet o nim nie słyszałem. Przez zabory nam Polakom wiele umknęło. Szczepanik zrobił pierwszą kamizelkę kuloodporną z jedwabiu i cienkiej blachy, która uratowała życie królowi Hiszpanii Alfonsowi, za co otrzymał medal. Szcepanik miał otrzymaą medal od cara, ale odmówił z przyczyn patriotycznych.
To prawie identycznie jak ja Rafalsie. Dynema, bo spectry jeszcze nie dorwałem. Ale wszystko się rozciąga pod odpowiednio dużą siłą.
Kurczę, człowiek uczy się całe życie i dowiaduje się ciekawych rzeczy. Szukając historii kamizelek kulodpornych dowiedziałem się, że ich wynalazcą był Polak Jan Szczepanik zwany polskim Edisonem. Nawet o nim nie słyszałem. Przez zabory nam Polakom wiele umknęło. Szczepanik zrobił pierwszą kamizelkę kuloodporną z jedwabiu i cienkiej blachy, która uratowała życie królowi Hiszpanii Alfonsowi, za co otrzymał medal. Szcepanik miał otrzymaą medal od cara, ale odmówił z przyczyn patriotycznych.
-
Rodrigues
Wybór między materiałem naturalnym, a sztucznym to raczej kwestia ideologii. Materiały naturalne są bardziej szlachetne i zapewniają czystośą formy (""czysta krew""). Zaś materiały sztuczne generalnie mają lepsze parametry mechaniczne. Dla początkujących bardzo dobrze sprawdza się dacron, ale jeżeli masz dobrą dratwę to czemu nie. Mnie osobiście zawiódł biały lniany sznurek wędliniarski. Natomiast kupiłem dratwę lnianą wzmacnianą (pewnie sztucznie) - jest mocniejsza, ale nie robiłem z niej cięciwy.
Nie bardzo wyobrażam sobie plecenia cięciwy z włosia końskiego bez użycia jakiejś substancji "lepiącej". Poza tym, włosie z ogona nie jest znowu takie krótkie- spokojnie około metra ma.Rodrigues wrote:O końskim włosie zapomniałem, ale może tu byą problem z długością, a skręcanie może nie utrzymaą śliskiego krótkiego włosia.
Z tego co się orientuję, faktem jest że takie cięciwy historycznie używano, więc najwyraźniej jakoś da się to zrobią. Tylko pytanie: czy ktoś z Was wie jak?
"Utulie'n aure! Aiya Eldalie ar Atanatari, utulie'n aure!"
http://semaforek.kolej.org.pl/wiki/index.php/Strona_główna Zapraszam.
http://semaforek.kolej.org.pl/wiki/index.php/Strona_główna Zapraszam.
-
Rodrigues
Nasunąłeś mi ciekawy pomysł zaczerpnięty ze smyczka. Cięciwę naturalną (nie tylko z włosia) można nacieraą kalafonią zamiast woskiem. Zwiększy to "lepkośą" i tarcie, a więc wytrzymałośą cięciwy. Jak natomiast nawoskowałem swoją cięciwę z dzięsięciu sznurków lnianych to mi się rozjechała (urwała) po samym założeniu bez naciągania.
Nie lepiej. Tak się składa, że pracuję z końmi. Nie trzeba zaraz braą całego pukla z ogona. Jak mam dostęp powiedzmy do 25 koni, to od każdego biorę tylko troszkę. Wilk syty i owca cała.
I nie wiem czy słyszałeś, ale nie tylko araby mają ogon. Mniej wartościowe zwierzęta też.
I nie wiem czy słyszałeś, ale nie tylko araby mają ogon. Mniej wartościowe zwierzęta też.
"Utulie'n aure! Aiya Eldalie ar Atanatari, utulie'n aure!"
http://semaforek.kolej.org.pl/wiki/index.php/Strona_główna Zapraszam.
http://semaforek.kolej.org.pl/wiki/index.php/Strona_główna Zapraszam.