Ano szukałam i szukałam i nie znalazłam nic o tym.
Otóż czy jest możliwe, by łuk ot np. Taki zlazł niegrzecznie z naciągu TYLKO od używania? Memu lubemu własnie tak się stało, w ciągu czy ja wiem, może ze dwóch miesięcy będzie treningu łuk spadł mu z 26 do jakiś 23kg. Dodam, że łuk przechowywany w cudownie idealnych warunkach, ojj o sprzęt to on dba i to że ho-ho :) W każdym bądź razie, pierwszy łuk też zszedł mu o jakieś 2-3 kilko w pierwszych tygodniach używania i potem utrzymywało się już na stałym poziomie naciągu. Czy jest to normalne u łuków?
Schodzenie z naciągu
Skoro to włókno szklane to dziwne, że naciąg spadł aż tak drastycznie. Taka sytuacja jest normalna w przypadku łuków drewnianych. Wygląda na to, że drewno użyte razem z włóknem było zbyt wilgotne.
"JeÂżeli sÂądzisz Âże Ci siĂŞ uda to masz racje, jeÂżeli sÂądzisz Âże Ci siĂŞ nie uda to teÂż masz racje"
A może cięciwa się rozciągnęła i zmieniło to odległośą cięciwy od majdanu, stąd wydaje się lżejszy?
Serwis "ARCUS" - www.arcus-lucznictwo.pl
Właśnie nie, przynajmniej z tego co zauważyłam... Powiem, że nieskręcanie czy skręcanie cięciwy nie zmienia owego wrażenia, ja osobiście nie zauważyłam zmiany, dociągam tak jak dociągałam na początku (czyt. jakieś 23cale).
Pytam, czy to normalne, bo mówił, ze i u innych łuczników w łukach było tak, że zrzucały po jakieś 2kg naciągu i stawały w miejscu, czym nastraszył mnie, że i z moją panną Dianą, na którą oczekuję, tak będzie. Dziwne mi się to zdało, bo to na pewno nie podążanie za cięciwą, zatem cóż może powodowaą takie spadki?
Pytam, czy to normalne, bo mówił, ze i u innych łuczników w łukach było tak, że zrzucały po jakieś 2kg naciągu i stawały w miejscu, czym nastraszył mnie, że i z moją panną Dianą, na którą oczekuję, tak będzie. Dziwne mi się to zdało, bo to na pewno nie podążanie za cięciwą, zatem cóż może powodowaą takie spadki?