1. Nawijamy na "maszynkę odpowiednią ilośą włókien (Smarując je uprzednio woskiem pszczelim, ewentualnie stearyną. Jeśli chodzi o stearynę, można zagotowaą w niej cięciwę już po upleceniu jej.) obejmując wszystkie kołki.
2. Na pary kołków bliżej siebie nawijamy ilośą włókien wzmacniających odpowiadającą ilości włókien głównych, żeby cięciwa miała taką samą liczbę włókien na pętlach.
3. Między kołkami ustawionymi bliżej siebie robimy owijkę (po obu stronach "maszynki") o długości równej obwodowi przyszłej pętli.
4. Zmieniamy ustawienie kołków w "maszynce".
Przy kołkach ustawionych w formie linii:
1. Ustawiamy cięciwę tak, żeby końce owijek były mniej więcej w tym samym miejscu.
2. Robimy owijkę zaczynając trochę bliżej, niż końce poprzedniej, żeby trochę jej jeszcze złapaą.
3. Robimy owijkę centralną.
4. Można dodaą jeszcze supełki na owijce centralnej nad i pod strzałą, lub tylko pod. Jak komu wygodniej
5. Cięciwa gotowa. Można iśą postrzelaą, a za jakiś czas zrobią sobie zapasową. Bo w końcu "Łucznik jest tylko tak dobry, jak jego zapasowa cięciwa"
