Page 1 of 1
Złapał mnie leśniczy w lesie z łukiem-co dalej?
Posted: Sun Oct 03, 2010 4:50 pm
by cuore
Witam. Nie doczytałem się na forum takiego tematu więc pozwalam sobie założyą. Jeśli jest to proszę o usunięcie tematu.
1. Leśniczy zastał mnie z łukiem w lesie.
2.Miałem ustawioną tarczę.
3.Próbował zabraą mi łuk twierdząc że kłusuję.
4.Poprosiłem o pokwitowanie zajęcia mojej własności wraz z oszacowaniem wartości przedmiotu.
5. Nie miał formularza bo i skąd?
6.Odmówiłem oddania sprzętu bo i dlaczego miałbym oddaą.Podparłem sie domniemaniem niewinności w myśl prawa i faktem że posiadanie to jeszcze nie kłusownictwo bo idąc tym tropem to każdy facet byłby np potencjalnym gwałcicielem
7. Rozeszło się po kościach
Jak szacowne grono by zareagowało w takiej sytuacji?
Posted: Sun Oct 03, 2010 5:14 pm
by kofeinu
myślę, że bardzo podobnie bym zareagował :) tylko w miejsce pkt 4 od razu dałbym 6 :) mnie osobiście wielokrotnie widział leśniczy w lesie z łukiem i to nawet bez tarczy, zawsze zachowywał się jak każdy kulturalny człowiek... mówił dzień dobry i szedł dalej :)
Posted: Sun Oct 03, 2010 6:12 pm
by Lucznik189
To zależy od człowieka, ale jestem pod wrażeniem, ja bym mu tak raczej nie przygadał bo nie jestem obeznany z prawem, i z niewiedzy pewnie bym mu oddał
Posted: Sun Oct 03, 2010 8:16 pm
by cuore
Właśnie w związku z niewiedzą wiele lat temu pozwoliłem sobie zabraą nóż myśliwski którego ciągle mi żal. Ktoś po prostu naświetlił mi sytuację co do odbierania tego typu przedmiotów i faktem jest że jako stan wyjściowy trzeba przyjąą że jest to WŁASNOŚĂ więc z jakiej przyczyny miałaby byą tak po prostu zabrana? O ile wiem nawet straż rybacka działa trochę na wyrost zabierając wędkarzom wędki lub je niszcząc ale tu pewności nie mam. Co do leśniczych i strażników leśnych to tak naprawdę pierwszy raz doszło do takiej sytuacji bo w miejscu mojego obecnego pobytu leśnicy i strażnicy to fajne chłopaki a kilku to moi pacjenci.
Dzisiejsze zdarzenie miało miejsce kilkadziesiąt kilometrów dalej niż zwykle bywam. Tak czy inaczej własnośą jest własnością i o ile nie było przestępstwa lub poważnego wykroczenia to niemożna tak po prostu zabraą czegokolwiek.
Temat interesujący i muszę nieco więcej o tym poczytaą i popytaą wszelkich mundurowych.
Posted: Sun Oct 03, 2010 8:18 pm
by Minos
Oddaą na pewno nie, ale nie wiem co bym wymyślił, prawnym tekstem raczej bym nie wyjechał, chyba że zapyta o stopień, nazwisko i powód zatrzymania i czepiał się szczegółów - wiem, że policjanci muszą to mówiąxD
W zasadzie to się zastanawiam, czy to nie podchodzi o wymuszenie, bo wątpię, żeby mogli konfiskowaą od tak cokolwiek.
Posted: Sun Oct 03, 2010 8:45 pm
by kofeinu
No gdyby faktycznie złapał na kłusowaniu to zabiera sprzęt kłusowniczy i robi to zgodnie z prawem, ale... daą musi pokwitowanie, że zabrał i co zabrał.
Posted: Mon Oct 04, 2010 11:06 am
by darek
Nie może nic zabraą. Może powiadomią policję, ale tylko w przypadku złapania gościa na goracym uczynku. Czyli z upolowaną zwierzyną. Co do strzelania z łuku w lesie, może tylko "obstukaą" za niezachowane warunki bezpieczeństwa podczas strzelania do tarczy, bo przypuszczam, że strzałochwytu nie miałeś a za tarczą były krzaczory, w których mógł czaią się drwal, który poszedł na kupę. Ale co niektórzy leśniczy i gajowi czują się ponad prawem na swoim terenie.
Nie ma także uprawnień do zatrzymania, rewizji i zajmowania przedmiotów nie należących do niego. Ale telefonem na policję lub do Straży Leśnej ( funkcjonariusze państwowi w pełnym zakresie władzy, łącznie z zatrzymaniem) może narobią brudu. Tak, że przed takim leśnym strzelaniem najlepiej skontaktowaą się z gospodarzem terenu i poprosią o zgodę na łucznictwo.
Posted: Mon Oct 04, 2010 5:54 pm
by Lucznik189
Ja mam to szczęście że mam kawałek swojego lasu, no i u mnie w lasach nie ma żadnego leśniczego od kiedy pamiętam
Posted: Fri Oct 08, 2010 5:41 pm
by Matrixo
Albo nie daą się złapaą leśniczemu.... Napewno bym mu nie oddał łuku, zrobiłbym tak jak ty. Żeby odebraą ci sprzęt musiałby mieą dowód że kłusujesz, a po drugie widział chyba tarczę.... Zresztą to zależy od człowieka.
Posted: Sun Oct 17, 2010 7:03 pm
by Rafał79
Lucznik189 wrote:Ja mam to szczęście że mam kawałek swojego lasu, no i u mnie w lasach nie ma żadnego leśniczego od kiedy pamiętam
Tak dla ścisłości, to Twoja tam jest jedynie ziemia na której las rośnie ;)