1. Leśniczy zastał mnie z łukiem w lesie.
2.Miałem ustawioną tarczę.
3.Próbował zabraą mi łuk twierdząc że kłusuję.
4.Poprosiłem o pokwitowanie zajęcia mojej własności wraz z oszacowaniem wartości przedmiotu.
5. Nie miał formularza bo i skąd?
6.Odmówiłem oddania sprzętu bo i dlaczego miałbym oddaą.Podparłem sie domniemaniem niewinności w myśl prawa i faktem że posiadanie to jeszcze nie kłusownictwo bo idąc tym tropem to każdy facet byłby np potencjalnym gwałcicielem
7. Rozeszło się po kościach
Jak szacowne grono by zareagowało w takiej sytuacji?