W zasadzie chciałbym się o nim dowiedzieą jak najwięcej
Klej z kasztanów
Klej z kasztanów
Na grunwaldzie rozmawiałem z pewną kramarką (swoją droga bardzo miłą
) i opowiadała mi o kleju z kasztanów, że nim nasącza się materiał na namioty, by nie przemakały (podobno odtwórcy wczesnego średniowiecza nie mogą korzystaą z tego wynalazku). Chyba łatwo się domyślią, o co zapytam - czy równie dobrze będzie on chronił drewno przed wilgocią, czy też będzie wiecznie lepki? Albo ma może jakieś inne wady?
W zasadzie chciałbym się o nim dowiedzieą jak najwięcej
W zasadzie chciałbym się o nim dowiedzieą jak najwięcej
Last edited by Minos on Sat Jul 31, 2010 6:23 pm, edited 1 time in total.
- Lucznik189
- Posts: 266
- Joined: Sun Mar 21, 2010 3:46 pm
-
Matrixo
Znalazłem jak zrobią jest tego dużo wystarczy wpisaą w wiernego przyjaciela- google
http://www.jak-to-zrobic.pl/index.php/a ... d/0/id/320
Co do tych właściwości to nie znalzłem. Patent z tym namiotem to dobra rzecz ...
http://www.jak-to-zrobic.pl/index.php/a ... d/0/id/320
Co do tych właściwości to nie znalzłem. Patent z tym namiotem to dobra rzecz ...
Ta pani mówiła mi, że usunąą trzeba te brązowe łupiny, środki dokładnie zmielią, zalaą wodą i gotowaą żeby było jak budyń, nieco rzadszy. Kleiła tym tapety, bo nie ma zapachu
Niby doskonały do tego. Można przechowywaą w lodówce.
Materiał nasączony tym klejem wizualnie nie różni się niczym, a w dotyku jest minimalnie sztywniejszy.
Właśnie ciekawie się rozmowa nawiązała, deszcz szedł na Grunwaldzie i pytałem, czy nie przemoknie namiot
Materiał nasączony tym klejem wizualnie nie różni się niczym, a w dotyku jest minimalnie sztywniejszy.
Właśnie ciekawie się rozmowa nawiązała, deszcz szedł na Grunwaldzie i pytałem, czy nie przemoknie namiot
Last edited by Minos on Sat Jul 31, 2010 8:12 pm, edited 1 time in total.
- Lucznik189
- Posts: 266
- Joined: Sun Mar 21, 2010 3:46 pm
to sezon kasztanowy uważam za otwarty :P
olej lniany to świetny środek do konserwacji drewna
zrobiłem ławkę drewniana do ogrodu to ją pomalowałem kilkoma warstwami oleju lnianego i po ostatnich deszczach stwierdzam ze drewno nie miało najmniejszego kontaktu z woda
olej lniny ma to do siebie ze odparowuje i pozostawia warstwę wodoodporna jak lakier
i wiem ze np jest terz cos takiego jak olej kasztanowy i on terz zalicza siedo tych olei co odparowują ale wiadomo kasztanów nikt dla fanaberii na skalę przemysłowa nie będzie przerabiał a olej lniany to i tak produkt po części uboczny
jak pojawia sie kasztany to faktycznie bedzie mozna spróbowaą zrobią taki specyfik bo faktycznie jak sie zerwie brązowa skórke to móżdżek jest dosą lepki
olej lniany to świetny środek do konserwacji drewna
zrobiłem ławkę drewniana do ogrodu to ją pomalowałem kilkoma warstwami oleju lnianego i po ostatnich deszczach stwierdzam ze drewno nie miało najmniejszego kontaktu z woda
olej lniny ma to do siebie ze odparowuje i pozostawia warstwę wodoodporna jak lakier
i wiem ze np jest terz cos takiego jak olej kasztanowy i on terz zalicza siedo tych olei co odparowują ale wiadomo kasztanów nikt dla fanaberii na skalę przemysłowa nie będzie przerabiał a olej lniany to i tak produkt po części uboczny
jak pojawia sie kasztany to faktycznie bedzie mozna spróbowaą zrobią taki specyfik bo faktycznie jak sie zerwie brązowa skórke to móżdżek jest dosą lepki
I LOVE WOOD
I wreak havoc with the arc!
I wreak havoc with the arc!
xD. Jak byłem mały to z moją koleżanką próbowałem robią taki klej( mieliśmy zamiar go sprzedawaą przed domem xD, ale rodzice nie kazali). Oderwaliśmy tą brązową skórkę zmiażdżyliśmy i wsypaliśmy do wody. Do głowy nam nie przyszło, moi mili przyjaciele, że to należy zagotowaą. (mieliśmy wtedy po 8 lat xD)
Zaistne , trzeba spróbowaą jak przyjdzie sezon na kasztany. Tak się składa, że mam naprzeciwko domu kasztanowce.
Zaistne , trzeba spróbowaą jak przyjdzie sezon na kasztany. Tak się składa, że mam naprzeciwko domu kasztanowce.
-
Matrixo
Może się przydaą jest coś o naturalnych klejach, także o kasztanowym/żołedziowym.
http://www.forum.wierczanie.pl/viewtopic.php?t=426
Trzeba przetestowaą jak przyjdzie jesień
http://www.forum.wierczanie.pl/viewtopic.php?t=426
Trzeba przetestowaą jak przyjdzie jesień
No cóż, nazbierałem dzisiaj 30 kasztanów i zacząłem zabawę
Chciałem zrobią fotorelacje, ale niestety efekt końcowy mnie nie zadowala i będę robił jeszcze raz klej.
Mianowicie obrane kasztany ze skorupek przetarłem na tarce. Całośą już zaczynała się kleią. Dolałem trochę wody i chciałem to zmiksowaą, jednak okazało się, że mikser jest popsuty i od teraz trochę się posypało.
Odlałem wodę do słoiczka i całośą przetarłem prowizorycznym moździerzem (kawałkiem drewna w garnku). Podgotowałem całośą z wodą.
To coś wyglądające jak ciasto na placki ziemniaczane było dośą lepkie, ale pływały w nim spore kawałki, także włożyłem do sita i dociskając drewnianym młotkiem przesączyłem do innego garnka.
Uzyskana maź była już trochę mniej lepka pd tego, co zostało w sicie.
Dolałem wody, żeby uzyskaą "rzadki budyń" i dalej gotowałem. Przed chwilą wlałem do słoiczka i wyszło mi ok. 330ml.
Użyłem 27 kasztanów, ale połowa, albo i trochę więcej, zmarnowało się przez zbyt krótkie ucieranie/odsączanie.
Także na przyszłośą:
-> przefiltrowaą przed gotowaniem
-> a najlepiej załatwią jakiś mikser, którym można by rozdrobnią ładnie całośą i pominąą odsączanie.
EDIT:
po wystygnięciu bardziej stężało, i jest budyń, a nie rzadki budyń, ale nie wiem co jest bardziej lepkie: budyń czy ten klejxD
Jeśli przypali się do garnka, co chyba jest nieuniknione, to klej też będzie śmierdział przypalenizną.
Mianowicie obrane kasztany ze skorupek przetarłem na tarce. Całośą już zaczynała się kleią. Dolałem trochę wody i chciałem to zmiksowaą, jednak okazało się, że mikser jest popsuty i od teraz trochę się posypało.
Odlałem wodę do słoiczka i całośą przetarłem prowizorycznym moździerzem (kawałkiem drewna w garnku). Podgotowałem całośą z wodą.
To coś wyglądające jak ciasto na placki ziemniaczane było dośą lepkie, ale pływały w nim spore kawałki, także włożyłem do sita i dociskając drewnianym młotkiem przesączyłem do innego garnka.
Uzyskana maź była już trochę mniej lepka pd tego, co zostało w sicie.
Dolałem wody, żeby uzyskaą "rzadki budyń" i dalej gotowałem. Przed chwilą wlałem do słoiczka i wyszło mi ok. 330ml.
Użyłem 27 kasztanów, ale połowa, albo i trochę więcej, zmarnowało się przez zbyt krótkie ucieranie/odsączanie.
Także na przyszłośą:
-> przefiltrowaą przed gotowaniem
-> a najlepiej załatwią jakiś mikser, którym można by rozdrobnią ładnie całośą i pominąą odsączanie.
EDIT:
po wystygnięciu bardziej stężało, i jest budyń, a nie rzadki budyń, ale nie wiem co jest bardziej lepkie: budyń czy ten klejxD
Jeśli przypali się do garnka, co chyba jest nieuniknione, to klej też będzie śmierdział przypalenizną.
Last edited by Minos on Thu Sep 30, 2010 1:35 pm, edited 1 time in total.