Witam!
Nasunęło mi się kilka pytań i dygresji, byą może powinien temat trafią do działu dla początkujących, a zatem:
1. Magiczny pierwszy słój - na czym polega jego magicznośą? Czy bielmo pnia które jest młodszym drewnem i zarazem bardziej soczystym jest wytrzymalsze i elastyczniejsze niż to ze środka? Czy to też o to się rozchodzi? Widziałem profile łuków które miały ścięty wogóle pień od strony grzbietu - który stanowił nieraz kilka słoi (wtedy logiczne jest że w tak uciętym grzbiecie słoje podczas napinania mogą się "poodrywaą" i łuk wtedy pęka właśnie w miejscach gdzie na płaszczyźnie grzbietu konczy się jeden a zaczyna inny słój.)
Rozumiem że grzbiet łuku powinien stanowią płaszczyznę jednego słoja, ale czy musi byą to 1szy słój? czy równie dobrze może to byą 3ci lub kolejny w pniu (Moim zdaniem nawet korzystniej gdyż drewno bardziej w środku pnia nie jest już bielmem i jest znacznie twardsze i silniejsze - czy nie lepiej właśnie wykorzystaą drewna ze środka pnia? - szczególnie proszę o rozwinięcie i dyskusje nt tej kwestii)
2. Druga kwestia to wykonanie łuku z pnia lub deski ale w taki sposób aby słoje były ułozone w płaszczyźnie prostopadłej do płaszczyzny grzbietu czy brzuśca - widziałem taką możliwośą w jednym z rysunków profilowych. Odpada wtedy problem pierwszego słoja gdzyż wtedy lokuje się on w bocznej częsci łuczyska.Mam nadzieje że rozumiecie profil o jaki mi się rozchodzi (słoje byłyby tak jakby przekręcią w dłoni łuk o 90 stopni w lewo lub w prawo i w ten sposób próbowaą go napinaą napinaą). Rozwincie proszę tę kwestię czy taki sposób wykonania łuku ma sens, jesli tak, co daje,i czy słoje tak też mogą w drewnie pracowaą, a może nawet w taki sposób gwarantują większe siły naciągu? (napewno wtedy są większe siły ściskające słoje)
3. Ostatnia kwestia to naciąg łuku w pozycji wyjściowej - wiem że obowiązuje reguła kciuka. Ale wyobraźcie sobie taką sytuację gdyby łuk zaczynał pracę od pozycji wyjściowej gdy jest nieco bardziej napięty niż zwykle (oczywiście w rozsądnych granicach) Wtedy automatycznie zwiększa się początkowa siła naciągu a zatem zyskujemy na sile naciagu skracając jednak drogę pracy strzały. Wiemy z fizyki ze praca jaką wykona łucznik napinając łuk a zatem energia oddawana strzale to iloczyn drogi i siły na tej drodze działającej na ciało(strzale) W = F * r * cos(alfa) (wzór dla stałej siły, dla siły zmieniającej się wraz z drogą ciała czyli tak jak w łuku trzeba by liczyą dla kazdego odcinka dr drogi dążącego do zera przy którym zakladamy że siła się nie zmienia - czyli wzór należałoby scałkowaą po drodze) A zatem zyskujemy na sile naciągu ale jednocześnie na strzałę siła naciągu działa na krótszej drodze. Czy zatem w praktyce więc zyskujemy na pracy naciągu (energii strzały przy założeniu teoretycznym 100% sprawności łuku) strzelając z łuku którego odległośc początkowa cięciwy od majdanu jest większa niż wskazywałaby na to reguła kciuka?
A dla sytuacji odwrotnej - łuk niedociągniety, jak to wygląda? wtedy tracimy na początkowej sile naciągu ale zyskujemy na drodze - można napiąą wtedy dłuższą strzałę. Jak zmienia się wtedy praca naciągu strzały, czyli ilośą włożonej energii w napięcie łuku? Czy iloczyn (lub całka) W = Eenergia = F*dr pozostaje stały czy zmienia się w obu przypadkach na korzyśą/niekorzyśą? zapraszam do dyskusji!
kilka dygresji o 1szym słoju, układzie słoi i naciągu pocz.
-
Master of bow
- Posts: 255
- Joined: Fri Jun 20, 2008 4:12 pm
1. Po pierwsze nie bielmo, a biel. Tak, jest ona bardziej wytrzymała i elastyczne niż drewno ze środka, czyli twardziel. Z tym słojem to głównie chodzi o to, aby grzbiet był jednym słojem i według mnie jest nie ważne czy będzie to pierwszy pod korą czy trzeci. Wydaje mi się, że robiąc długie łuki angielskie z cisu właśnie zbiera się drewno z grzbietu, po jednym słoju, gdy jest za dużo bieli.
2. Prostopadły układ słoi daje łukowi większą dynamicznośą, z tym, że siła naciągu nie może przekroczyą ~ 30 kg.
3. Jest chyba takie powidzenie, że łuk drewniany powinien byą w 9/10 złamany. Więc jeśli mocno przekroczymy regułę kciuka łuk będzie złamany w 10/10
, ale teoretycznie siła naciągu i energia strzały będą większe.
W sytuacji odwrotnej będzie odwrotnie(troche dziwnie to brzmi
), a do tego łuk będzie "kopał"
Dodam, że te wszystkie informacje są na forum
2. Prostopadły układ słoi daje łukowi większą dynamicznośą, z tym, że siła naciągu nie może przekroczyą ~ 30 kg.
3. Jest chyba takie powidzenie, że łuk drewniany powinien byą w 9/10 złamany. Więc jeśli mocno przekroczymy regułę kciuka łuk będzie złamany w 10/10
W sytuacji odwrotnej będzie odwrotnie(troche dziwnie to brzmi
Dodam, że te wszystkie informacje są na forum
Last edited by Master of bow on Sun Aug 16, 2009 4:59 pm, edited 2 times in total.
a właśnie jak zmierzyą napięcie początkowe cięciwy tak żeby było uniwersalnie co by można było porównywaą. myślałem żeby na spin testerze
i wyszło że łuk zależnie od podążenia za cięciwą, długości cięciwy(odległości od majdanu) wykazywało na spin testerze różny wynik
więc pytanie czy napięcie cięciwy w spine powinno wynosią 0 ?
wiem że się tak nie da , rozciągliwośą cięciwy i inne takie wykluczają taki wynik jednak od strony czysto teoretycznie najlepiej by było żeby cięciwa była napięta jak ta przysłowiowa struna tak?
napięcie początkowe cięciwy to mało poruszany temat
i wyszło że łuk zależnie od podążenia za cięciwą, długości cięciwy(odległości od majdanu) wykazywało na spin testerze różny wynik
więc pytanie czy napięcie cięciwy w spine powinno wynosią 0 ?
wiem że się tak nie da , rozciągliwośą cięciwy i inne takie wykluczają taki wynik jednak od strony czysto teoretycznie najlepiej by było żeby cięciwa była napięta jak ta przysłowiowa struna tak?
napięcie początkowe cięciwy to mało poruszany temat
I LOVE WOOD
I wreak havoc with the arc!
I wreak havoc with the arc!