Page 1 of 1
[Problem] Czy wolno malowaą łuk?
Posted: Fri May 22, 2009 8:01 pm
by Witekmedyniak
MAM PROBLEM
A mianowicie, czy można malowaą łuk?Gdy mój wyrób z klonu już ukończyłem, założyłem Draconową cięciwe pomyślałem sobie że trzeba go jakoś zabezpieczyą. Noo i nie wiem czy dobrze zrobiłem, ale pomalowałem go głęboko penetrującym drewnochronem, no i mój łuczek zrobił się baaardzo mało giętki. Powiedzcie czym mam go zamalowaą??
Kolor czerwony jest zarezerwowany dla administracji - vide regulamin.
Posted: Sat May 23, 2009 7:52 am
by Turin
Czy ja dobrze rozumiem? Przez drewnochron łuk "stwardniał"? Wydaje mi się to nieprawdopodobne. A skoro już go pomalowałeś. zabezpieczyłeś to po co robią to powtórnie? :)
Posted: Sat May 23, 2009 8:16 am
by Witekmedyniak
znaczy się chodziło mi że nie stwardniał, tylko stracił giętkośą i odkształcał się w którą strone by go nie odgiął. A o zabezpieczenie chodzi mi do mojego następnego łuku, żeby nie popełnią tego samego, lub podobnego błędu

Posted: Sat May 23, 2009 8:22 am
by Turin
Aha już rozumiem. Ja kiedyś zabezpieczałem pokostem (rozrobiony olej lniany) . A teraz lubię wcieraą na ciepło wosk pszczeli, tworzy piękną błyszczącą powłokę :)
Ew. można malowaą bejcą i zabezpieczaą lakierem do drewna...
Posted: Sat May 23, 2009 8:35 am
by Witekmedyniak
a gdy bezpośredni, bez żadnego gruntowania pomaluje lakierem do drewna, to chyba nie powinno to w żaden sposób negatywnie wpłynąą na parametry łuku?
Posted: Sat May 23, 2009 8:48 am
by Turin
nie. Po prostu będzie polakierowany ;)
Posted: Sat May 23, 2009 2:57 pm
by Witekmedyniak
cholera dzisiaj mi strzelił:( próbowałem dokleią warstwę laminatu, ale troche się odkształcił. Chciałem go "zkształcią" i poszłooo... Ale miezkam na wsi, las mam 2 kroki odemnie to coś znajdę :)
Posted: Sun May 24, 2009 1:28 pm
by Vulpes
a ja mam inne pytanie...
czym malujecie, zabezpieczacie wasze łuki?
myślałem o bejcy ale wygląda to zupełnie matowo, za to lakier pasuje do drewnianego łuku jak gumowe lotki...słyszałem, że pokost okropnie się klei i śmierdzi i w ogóle nie ma połysku...
wosk- rozumiem, że mowa tu o prawdziwym pszczelim wosku a nie o zwykłych świeczkach (parafina czy coś podobnego)...na ciepło, czyli roztopią wosk w garczku i szmatką wysmarowaą cały łuk? jak często się takie coś robi? jak zabezpieczacie strzały?
Posted: Sun May 24, 2009 2:09 pm
by KecaJ
Ja i łuki i strzały maluje zwykłym lakierem do drewna i nie mam zastrzeżeń co do tego typu konserwacji. pokostu nigdy nie praktykowałem, więc się nie wypowiem. Bejc do tej pory też nie stosowałem bo naturalny kolor drewna podoba mi się najbardziej.
Posted: Sun May 24, 2009 3:03 pm
by Turin
Vulpes, pokost jest OK, jak dasz dużo warstw to będzie połysk. Dobrze rozcieńczony szybko schnie i się nie lepi - to odnośnie obalenia błędnych hipotez ;)
Wosk wystarczy wcieraą energicznie aby otrzymaą ładną powłokę. No i oczywiście że naturalny pszczeli
