Czy jakaś dobra dusza ma wolne miejsca w samochodzie?
V runda Ligi Południe, 24 września 2016
V runda Ligi Południe, 24 września 2016
Kto wybiera się do Sobótki?
Czy jakaś dobra dusza ma wolne miejsca w samochodzie?
Czy jakaś dobra dusza ma wolne miejsca w samochodzie?
I hope you step on a lego
Re: V runda Ligi Południe, 24 września 2016
Ja jadę, ale tym razem bezmiejscowo (;
Re: V runda Ligi Południe, 24 września 2016
to jest ta Sobótka pod Wrocławiem?
Re: V runda Ligi Południe, 24 września 2016
Ja się wybieram:). I dołączam do pytania Wredotki o wolne miejsca w samochodzie - nie uśmiecha mi się jechać autobusem, w dodatku z przesiadkami :(.
Re: V runda Ligi Południe, 24 września 2016
też jestem chętny na miejsce u kogoś
Re: V runda Ligi Południe, 24 września 2016
No dobra... wygląda, że tym razem zamiast jechać wygodnie jako pasażer, będę się męczył jako kierowca :(
Jeśli są chętni by pomęczyć się parę godzin w średnio wygodnym, średnio ekonomicznym i raczej wolnym pojeździe, to mogę zabrać 3 osoby (ewentualnie 4, ale to już będzie mocno niewygodnie).
Przy czym, gdyby się nagle objawił tłum kierowców, to ja chętnie zrezygnuję z wątpliwej przyjemności siedzenia za kółkiem :)
Jeśli są chętni by pomęczyć się parę godzin w średnio wygodnym, średnio ekonomicznym i raczej wolnym pojeździe, to mogę zabrać 3 osoby (ewentualnie 4, ale to już będzie mocno niewygodnie).
Przy czym, gdyby się nagle objawił tłum kierowców, to ja chętnie zrezygnuję z wątpliwej przyjemności siedzenia za kółkiem :)
Re: V runda Ligi Południe, 24 września 2016
To zajmę jedno z miejsc w Twoim samochodzie:). I jestem kierowcą, ale nie wiem czy chcesz powierzać kierowanie swoim samochodem komuś, kto jeździ głównie po lokalnych drogach i to od niedawna.;)
Re: V runda Ligi Południe, 24 września 2016
Ok. Zatem na ten moment mam już 3 pasażerów (Wredotka z koleżanką oraz Alda). Jeszcze jedną osobę można upchać.
Aragh rzucił pomysł znalezienia noclegu i powrotu następnego dnia.
W sumie można rozważyć scenariusz w którym zostajemy na ognisko po turnieju, potem rozbijamy namioty i w nich nocujemy. Powrót następnego dnia (muszę być w niedzielę o 14:00 w Krakowie).
Mam dwa namioty: dosyć duży 4 osobowy (taki jak Rynn rozbijała w Płazie) oraz drugi dwuosobowy.
Widzę następujące problemy:
- będzie dosyć ciasno z namiotami, śpiworami i innym sprzętem (a Fiat Panda ma mały bagażnik) - ale to da się jakoś przeboleć
- nie wiadomo czy na miejscu można rozbić namioty (czy ktoś się orientuje lub może zapytać?)
- pogoda może nie dopisać, a wtedy i ogniska może nie być, oraz biwakowanie uczynić mało przyjemnym
Oczywiście to tylko na razie pomysł do dyskusji.
Aragh rzucił pomysł znalezienia noclegu i powrotu następnego dnia.
W sumie można rozważyć scenariusz w którym zostajemy na ognisko po turnieju, potem rozbijamy namioty i w nich nocujemy. Powrót następnego dnia (muszę być w niedzielę o 14:00 w Krakowie).
Mam dwa namioty: dosyć duży 4 osobowy (taki jak Rynn rozbijała w Płazie) oraz drugi dwuosobowy.
Widzę następujące problemy:
- będzie dosyć ciasno z namiotami, śpiworami i innym sprzętem (a Fiat Panda ma mały bagażnik) - ale to da się jakoś przeboleć
- nie wiadomo czy na miejscu można rozbić namioty (czy ktoś się orientuje lub może zapytać?)
- pogoda może nie dopisać, a wtedy i ogniska może nie być, oraz biwakowanie uczynić mało przyjemnym
Oczywiście to tylko na razie pomysł do dyskusji.
Re: V runda Ligi Południe, 24 września 2016
Mój pomysł był troche inny, ale ten też mi sie podoba :D
Pierwotnie myślałem raczej o tym, żeby po turnieju pojechać do Wrocławia. Tam bez problemu byśmy znaleźli jakiś hostel za 30zł i można by po prostu pozwiedzać miasto. Nie byłem tam nigdy a ponoć jest bardzo ładne.
Proponuję taka opcję bo szczerze powiedziawszy średnio mi się chce jechać po 4 godziny w każdą stronę tylko po to żeby kolejne 4 coś postrzelać, nawet jako pasażer.
Pierwotnie myślałem raczej o tym, żeby po turnieju pojechać do Wrocławia. Tam bez problemu byśmy znaleźli jakiś hostel za 30zł i można by po prostu pozwiedzać miasto. Nie byłem tam nigdy a ponoć jest bardzo ładne.
Proponuję taka opcję bo szczerze powiedziawszy średnio mi się chce jechać po 4 godziny w każdą stronę tylko po to żeby kolejne 4 coś postrzelać, nawet jako pasażer.