Pozdrawiam
Powitania
-
maps
witam wszystkich
jak na razie pustki tutaj jakies..wlasciwie to dlaczego nowe forum?
cos o mnie? strzelam od jakichs 3-4 lat, ale obecnie dosyc rzadko, z braku czasu
-moze bedzie go teraz wiecej troszke w przerwie miedzysemestralnej..w dorobku mam jeden wlasnorecznie zrobiony luk jesionowy, nastepne dwa w trakcie obrobki, ale ciag dalszy pracy tez pewnie w ferie dopiero..poza tym zajmuje sie troche historyczna czescia tego tematu, czesciowo tez ze wzgledu na kierunek studiow(archeologia).coz,to tyle chyba w skrocie.
pozdrawiam
jak na razie pustki tutaj jakies..wlasciwie to dlaczego nowe forum?
cos o mnie? strzelam od jakichs 3-4 lat, ale obecnie dosyc rzadko, z braku czasu
pozdrawiam
-
Sigrida
-
Skryty Gadek
-
nidhogg
Witojcie!
Łucznictwem interesuje sie w zasadzie od małego. Wujek zrobił mi łuk (kijek+sznurek xD) ze śliwy ktorym bylem zachwycony jako maly brzdac. Złamał mi sie i postanowilem zrobic swoj. no i zrobilem :) (tez kijek :P ale lepszy) Od tamtej pory bawie sie w kowalstwo/lucznictwo i inne takie. Sam wykonuje wszystko czego potrzebuje, a jak nie potrafie to zazwyczaj sie ucze azeby to zrobic :) na imię mi Grzesiek i pochodze z Gliwic, a nick zapożyczyłem z mitologii nordyckiej i poniekąd książki "Najstarszy".
Pozdrawiam wszystkich :)
Łucznictwem interesuje sie w zasadzie od małego. Wujek zrobił mi łuk (kijek+sznurek xD) ze śliwy ktorym bylem zachwycony jako maly brzdac. Złamał mi sie i postanowilem zrobic swoj. no i zrobilem :) (tez kijek :P ale lepszy) Od tamtej pory bawie sie w kowalstwo/lucznictwo i inne takie. Sam wykonuje wszystko czego potrzebuje, a jak nie potrafie to zazwyczaj sie ucze azeby to zrobic :) na imię mi Grzesiek i pochodze z Gliwic, a nick zapożyczyłem z mitologii nordyckiej i poniekąd książki "Najstarszy".
Pozdrawiam wszystkich :)
Last edited by Vanir on Sun Apr 21, 2013 8:49 pm, edited 2 times in total.
-
elfi
Tansi!
Hehe!
Łucznictwem zainteresowałam się wczoraj, wchodząc przez przypadek na wasze forum. Poczytałam trochę o robieniu łuku i chyba się za to wezmę. Jak byłam mała to nie raz robiłam sobie prowizoryczne łuki oraz strzały i bawiłam się w Robin Hooda. Akurat nieraz bawimy się w wyrąbkę lasu (za zgodą leśniczego oczywiście), więc sobie załatwie materiał na łuk.
Tak wogóle to mieszkam na Jurze i kocham lasy, góry. Pozdrówka dla wszystkich!
Hehe!
