1. Składka miesięczna 60zł pozwala na nieograniczone korzystanie z torów łuczniczych w dowolnych godzinach, na korzystanie z hali Płaszowianki w godzinach treningów oraz na uczestnictwo w zajęciach Płaszowianki z profesjonalnymi trenerami (łucznictwa klasycznego oczywiście, ale i tak można się dużo nauczyć),
2. Składka 40zł umożliwia nieograniczone korzystanie z torów zewnętrznych ale tylko strzelając do naszych celów, nie do mat Płaszowianki. Planujemy wstawić do garażu na torach nasze cele, które będziemy wyjmować na czas treningu, można też przywieść własny cel. Składka 40zł nie pozwala na korzystanie z hali ani na uczestnictwo w treningach Płaszowianki.
3. Dla osób które zamierzają być na treningach nieregularnie - pierwsze i drugie wejście danego miesiąca kosztuje nas 10zł za trening. Przy trzecim wejściu trzeba dopłacić 40zł i tym samym zyskujemy wszystkie prawa jak przy karnecie 60zł. Reprezentanci klubu (głównie ja, Simonsen, Rynn, Pat) będą na każdym treningu spisywać osoby wchodzące na tych specjalnych warunkach. Naszą odpowiedzialnością jest dbanie o to by umowa z klubem była uczciwie respektowana.
4. Osoby strzelające do mat Płaszowianki są zobowiązane do wymiany grotów na nakręcane (gwintowane) w jak najszybszym czasie. Jest to spowodowane zostawaniem naszych grotów w matach i uszkadzaniem przez nie strzał łuczników klasycznych - czasami bardzo drogich. Patrząc też na problem zdroworozsądkowo - na każdym treningu do mat Płaszowianki będziecie tracić kilka grotów, co po prostu nie opłaca się. Podobna sytuacja może mieć miejsce podczas turniejów 3D czy strzelania do twardszych celów innego rodzaju. Czyli zamawiamy nowe groty a jeśli ktoś czuje się niepewnie w kwestii zamawiania/wymiany to członkowie KKŁT pomogą.
5. Dbamy o dobrą współpracę z Płaszowianką. Jesteśmy mili, kulturalni, sprzątamy po sobie (wszystko co wypadnie z naszych celów też), dbamy o tarcze Płaszowianki. Mam nadzieję, że to sprawy oczywiste
Warunki powyższe są owocem wielu lat uczciwego podejścia do treningów, wielu lat budowania zaufania. Wszyscy musimy dbać o to, by współpraca z Płaszowianką układała się jak najlepiej.
Dodam jeszcze, chociaż mam nadzieję, że zupełnie niepotrzebnie, że tory Płaszowianki są monitorowane a trener regularnie przegląda nagrania. Serio, niejednokrotnie w trakcie rozmowy mówiąc "byłem w środę rano na torach" usłyszałem "tak, widziałem na monitoringu"
Mam nadzieję, że w wyniku nowych ustaleń uda nam się w tym sezonie ruszyć pełną parą z treningami KKŁT! Tego życzę Wam i sobie