Spotkania klubu 2013

Spotkania krakowskich łuczników tradycyjnych.
Post Reply
Rafał72
Posts: 273
Joined: Mon Aug 06, 2012 5:18 pm

Post by Rafał72 » Sat Jan 05, 2013 8:14 pm

Strzelamy coś jutro jak nie będzie padaą, czy wspinamy się na Alpe Cermis?

pat
Posts: 238
Joined: Sat May 26, 2012 6:14 pm

Post by pat » Sat Jan 05, 2013 9:05 pm

U nas istny szpital....zatem nawet jeśli pogoda dopisze, nie zjawimy się :-(

User avatar
Ilfirin
Posts: 339
Joined: Wed Aug 10, 2011 6:44 am

Post by Ilfirin » Sat Jan 05, 2013 9:23 pm

Ja też jeszcze nie do końca wyszedłem z choroby, więc nie wiem czy dam radę się zjawią.

User avatar
simonsen
Posts: 264
Joined: Sun May 06, 2012 8:41 pm

Post by simonsen » Sat Jan 05, 2013 10:22 pm

Ja byłbym chętny gdyby było do czego strzelaą, ale ostatecznie zdecyduję dopiero jutro w zależności od pogody. ;-)
"Dzisiaj zimno, œwiat³a marne, welin w³ochaty, coœ jest nie tak." Imiê ró¿y (Umberto Eco)

User avatar
Panda
Posts: 822
Joined: Sun Jul 06, 2008 4:03 pm

Post by Panda » Sat Jan 05, 2013 10:58 pm

Ja mam zamiar jutro byą. Kto jeszcze pojawi się? 12:00

User avatar
AnneMarie
Posts: 71
Joined: Sat Jul 07, 2012 9:35 am

Post by AnneMarie » Sat Jan 05, 2013 11:14 pm

Ja chętnie :)
... Tyle, że dalej nie mam własnych strzał ani kołczanu ;/
Last edited by AnneMarie on Sat Jan 05, 2013 11:14 pm, edited 1 time in total.

User avatar
Skhaf
Posts: 515
Joined: Thu Apr 16, 2009 7:02 am

Post by Skhaf » Sun Jan 06, 2013 12:22 am

Nas pewnie nie będzie. Dochodzimy do siebie po chorobie.

kait
Posts: 10
Joined: Mon Jul 18, 2011 2:44 pm

Post by kait » Sun Jan 06, 2013 1:17 am

My z Jackiem będziemy.

User avatar
simonsen
Posts: 264
Joined: Sun May 06, 2012 8:41 pm

Post by simonsen » Sat Jan 12, 2013 8:41 pm

Wybiera się ktoś jutro postrzelaą?
"Dzisiaj zimno, œwiat³a marne, welin w³ochaty, coœ jest nie tak." Imiê ró¿y (Umberto Eco)

Rafał72
Posts: 273
Joined: Mon Aug 06, 2012 5:18 pm

Post by Rafał72 » Sat Jan 12, 2013 9:38 pm

Ja rozważam tę szaloną myśl, jeśli nie będzie zadymki, tylko, że cele są w opłakanym stanie, a nie mam czym ich naprawią (śmietniki nie owocują w taką pogodę).

Post Reply