Ale dziś zmierzyłem robinowego angulara. Wczoraj u robina, na robinowym pewnym i sprawdzonym chrono prędkość była rewelacyjna jak na drewniaka - ponad 180 fps. A na moim... ok. 160...
Pomyślałem i wyciągnąłem wszystkie moje łuki, dobrałem do każdego strzały i zacząłem mierzenie...
Wszystkie, ale to wszystkie moje łuki były wg mojego chrono znacznie wolniejsze niż dawniej to samo chrono pokazywało. I inne chrografy też. I nie był to efekt rozciągnięcia cięciw, czy zużycia ramion, bo taki sam "spadek" prędkości wykazał też mój stary laminowany longbow z którego wcale nie strzelałem (trzymam go tylko dlatego bo bardzo ładny i pięknie się prezentuje na ścianie
I teraz sobie przypomniałem, że wiosną chrono nie chciało mierzyć, więc je rozkręciłem, pogmerałem przy mocowaniu baterii - i wtedy musiało się rozkalibrować.
A po co to piszę? By nie wierzyć bezgranicznie pomiarom na chrono które pokazują niektórzy zagraniczni producenci łuków. Moje chrono rozkalibrowało się "w dół" - ale z pewnością też inne chrono może rozkalibrować się "w górę", co nieuczciwy producent może wykorzystać do manipulacji.