Page 1 of 1
Windfighter
Posted: Tue Dec 07, 2010 6:17 pm
by Cichy Liść
Witam. Na wstępie chciałem przeprosią jeżeli temat jest w złym dziale, oraz za to, że poruszam wiele razy już omawianą kwestię łuku Windfighter jednak nigdzie na forum nie znalazłem odpowiednich informacji, które byłyby w stanie odpowiedzieą na dręczące mnie pytania. Mianowicie zastanawiam się nad kupnem tego właśnie łuku. Znalazłem już na forum opinie na jego temat, tylko, że wszędzie ten wybór był odradzany, gdyż pytania zadawali raczej początkujący łucznicy. Ponieważ mam już na koncie kilka lat strzelania uważam, że mógłbym sobie pozwolią na łuk z nieco wyższej półki niż wschodni Bisok. Przeczytałem gdzieś w necie, że Windfighter przeszedł z produkcji Koreańskiej na Chińską i to odbiło się na jego osiągnięciach. Z forum dowiedziałem się w jakimś wątku, że ma on jakąś wadę konstrukcyjną i jest w pełnych punktach awaryjny. Wszystko to sprawiło, że przestałem byą pewny, czy na pewno chcę sobie sprawią ten właśnie łuk. Liczę na jakieś opinie osób posiadających/mających już kontakt z Windfighter'ami. Chciałbym dowiedzieą się jakie ma on osiągi, jak wygląda kwestia kopania, czy układania się za cięciwą - znaczy, standardzik

Z góry wszystkim dziękuje.
Posted: Tue Dec 07, 2010 10:07 pm
by Wiewiór
Ja mam Winda ładnych parę lat - jeden z pierwszych, które pojawiły się u nas, więc pewnie z koreańskiej fabryki. Wszystko jest w porządku. O defektach z nowej fabryki słyszałem z opowieści z łuksportu. Czasem zdarza się, że rozwarstwi się ramię przy podpórce cięciwy, ale drobny zabieg skutecznie temu przeciwdziała. Sporo moich znajomych ma te łuki o rożnych naciągach i nie dzieje się z nimi nic złego. Uważam, że są to mało awaryjne łuki warte swojej ceny.
Co do osiągów ciężko mi powiedzieą, bo nie strzelam na odległośą za dużo, ale jak mi się zdarza to łukiem 35 # na 50 - 60 metrów po wstrzelaniu się w cel daje radę. Do łucznictwa konnego nadaje się bardzo dobrze - jest lekki i dośą odporny na uderzenia.
Jako, że to szklany kompozyt to za bardzo się nie układa - ja w swoim po tych latach nie zauważyłem znaczącego ułożenia / spadku osiągów.
Posted: Wed Dec 08, 2010 1:41 pm
by Cichy Liść
Wielkie dzięki Wiewiór - bardzo mi pomogłeś. Po twojej wypowiedzi jestem już niemal pewien kupna, ale poczekam jeszcze na odpowiedzi innych. Jeszcze raz dzięki.

Posted: Wed Dec 08, 2010 4:38 pm
by robin_
prawdopodobnie najbardziej dynamiczny łuk na rynku choc nie udało mi sie w zeszłym sezonie go pomierzyą na chrono, cięzki do opanowania, ja miałem duże problemy z celnym strzelaniem.
Posted: Wed Dec 08, 2010 4:57 pm
by Cichy Liść
Dziękuje panie Łukaszu, na pewno wezmę to pod uwagę.

Posted: Wed Dec 08, 2010 7:33 pm
by danny
Cichy Lisc, powiedz mi jakim stylem strzelasz? Dla mnie ten luk jest super pod kciuk (zekier) Jezeli mialbym strzelac klasycznie (z trzech palcow) to kupilbym sobie cos dluzszego i o lekko profilowanym majdanie. WF jest bardzo lekki, a przy sporym refleksie ma jednoczesnie bardzo waskie ramiona - niemal polowe wezsze niz w luku z ktorego strzelasz obecnie. Tak jak wszystkie luki koreanskie WF nie ma przewezenia w majdanie, a przy oryginalnej cieciwie i bardzo niskim bh nie jest optymalny do strzelania klasycznego.
O sporej dynamice juz koledzy wspomnieli, ja tylko dodam, ze przy wadze calkowitej okolo 300gramow, sile 65lb, baaardzo gladkim naciagu na 32cale i zerowym "kopaniu" przy strzale mozna poczuc namiastke magii prawdziwego luku wschodniego. I to za jedyne 600zl:)
Slyszalem sporo o "wadach wrodzonych" owch lukow pochodzacych z Chinskiej produkcji: ja mam dwa z 2009r i problemow do tej pory nie mialem - przetarla sie skorka na zaczepie cieciwy, w oryginalnej cieciwie poluzowala sie owijka...
Mam nadzieje, ze troche pomoglem.
Posted: Wed Dec 08, 2010 8:00 pm
by Cichy Liść
Tak Danny bardzo mi pomogłeś. Problem polega na tym, że strzelanie z zakira idzie mi jak psu miauczenie (poświęciłem ostatnie pół roku na treningi by przestawią się ze stylu zachodniego na wschodni jednak, strzelanie "z palców" idzie mi nieporównywalnie lepiej), dlatego też jestem Ci wdzięczny, bo dzięki twojemu postowi zastanowię się nad kupnem innego łuku - innymi słowy - ocaliłeś mnie i moje palce przed straszną katorgą z za krótkim łukiem

Żałuję, ponieważ bardzo chciałem mieą wschodni łuk z prawdziwego zdarzenia, ale wygoda jest jednak ważniejsza. Mam jeszcze jedną prośbę do wszystkich. Skoro plan z WF nie wypalił jaki łuk moglibyście polecią jako jego dłuższy odpowiednik ? (chyba nie ma potrzeby zakładaą nowego tematu dla właściwe jednego wątku)
Posted: Wed Dec 08, 2010 8:19 pm
by danny
Sporo osob strzela z tego luku metoda klasyczna, wiec widocznie nie jest tak zle. Nie kazdy tez wyciaga pelne 31-32cale. Jakies 5 lat temu znajomy ze Stanow kupil sobie Kaya i mimo, ze byl pelen podziwu dla tego sprzetu, to jednak do konca nie mogl sie "wstrzelac" w niewielki mysliwski dystans, a strzelal wlasnie klasycznie. Teraz, kiedy przeszedl na zekier luk wrocil do laski i jest z niego bardzo zadowolony: zonie i corce tez kupil:)
Widzisz, nie wiem jak to jest z Toba, ale ja zanim oddalem pierwszy strzal cwiczylem naciaganie kciukiem przez rok. Po tym czasie bylem juz na tyle "zaprawiony", ze nie czulem zadnego dyskomfortu i wszystko przyszlo jakos naturalnie: odpowiednia rotacja, odpowiedni minimalny nacisk palcem wskazujacym, strzalki leca prosto i wszystko jest oki. Dodatkowo zauwazylem, ze przy zachowaniu poprawnej techniki, niemal kazda sztywnosc strzaly jest ok ale z rozsadku strzelam pospinowanymi kompletami.
Posted: Wed Dec 08, 2010 8:27 pm
by Cichy Liść
Cóż sądzę, że nie byłoby w tragedii z tym strzelaniem z trzech palców. Z drugiej strony nic się nie stanie gdy poświęcę jeszcze trochę czasu na trening zekiera - myślę, że dla takiego łuku po prostu warto.
......................
Aha Danny powiedz mi jeszcze jak wygląda sprawa cięciwy do WF. Trzeba zamawiaą jakąś specjalną (lub robią samemu) czy zwykłe FastFlight'y też dadzą radę?
Posted: Fri Dec 10, 2010 1:35 pm
by danny
Swoje luki zamowilem w "Luksport", bardzo polecam, bo od razu pomogli mi z instrukcja obslugi:) i pokazali jak wykonac prosta latke spelniajaca zadanie prowizorycznego zakira.
Luki kupilem z zestawem dwoch cieciw: oryginalana koreanska (moze powinienem napisac chinska?) dajaca naprawde niewieli bh i wykonana pod ten luk cieciwa z FF (przyznam sie, ze nie wiem z czego wykonana jest oryginalana, moze ktos wie?) nieco dluzsza. Jezeli strzelasz z kciuka, to nie ma wiekszego znaczenia, ktora cieciwe zakladasz. Osobiscie wole ta originalna, zapewniajaca nizszy bh i mniejszy stres ramion przy naciagu na 32". Wiekszosc strzelajacych klasycznie zaklada na luk te krotsze, wykonane w luksporcie cieciwy, ale z tego co widze na fotkach stosuja tez krotsze naciagi.