danny wrote:Roznica w glosnosci byla niewielka, ale wyrazna. Strzelalem na strzelnicy w pomieszczeniu. Przez chrono strzelalem na dworze. Roznica 6-7fps na korzysc Grizzly.
Z czystej ciekawości - ile konkretnie?
Wspomniales Bear, Martin - to sa nieliczne firmy produkujace bloczki na codzien, ktore maja troche tradycyjnego sprzetu w corocznym katalogu. Trzeba wspomniec, ze z roku na rok coraz mniej. Pamietam, ze kiedy przyjechalem tam poraz pierwszy, zabralem z jednego proshop katalog Martin. Mieli wtedy chyba z 8-10 lukow tradycyjnych. Cztery lata pozniej byly o ile pamietam tylko 4 modele.
Martin nie robi sam hunterów. Robi je dla niego firma Damon Howatt, przy czym, jak to w takich przypadkach bywa - dla Martina robi marniejsze (najczęściej z drewnem klonowym w ramionach) bo frajerzy płacą za markę, nie za jakośą, a pod swoją własną marką lepsze (częściej czerwony wiąz, bambus i inne dobre materiały). Bowhunterzy ze sprzętem recurve to elita - i na byle co nabraą się nie dadzą, stąd kupują w małych wytwórniach, które nie potrzebują agresywnej reklamy - a sprzedaż znanaych molochów spada.
Tak jak piszesz, to nie sa luki z wysokiej polki, ale robione seryjnie dosyc niezawodne i w miare sprawne sprzety. Zadnego karbonu, pianki, ceramiki, superowo wygladajacych laminatow egzotycznych czy tez 5 nitkowych cieciw w Bear nie uswiadczysz, ale te solidne 180fps przy dobrze dobranej mysliwskiej strzale mozesz wycisnac..
180 fps to trochę mało na polowanie. Mój Kondor przy dośą słabym naciągu strzela ponad 220 fps.
Bez problemu oczywiscie mozna wydac $1200 na podobny model wykonany pad od siebie, lzejszy, szybszy i na topie..
I właśnie tak robią bowhunterzy tradycyjni. To elita - by ustrzelią jelenia z byle bloczka wystarczy miesiąc treningu, a z recurva - lata. Jak trenują latami - to i nie żal wywalic dużo kasy na porządny sprzęt, zwłaszcza, że tradycyjne huntery muszą byą bardzo wyśrubowane, a bloczek do polowania wystarczy każdy o sile naciągu co najmniej 55 funtów.
Ja stane po stronie Samicka a nawet hunterow Bisoka (te ostatnie niewiedziec czemu nie maja wzmocnien pod nowoczesne cieciwy) bo za ta cene to sa fajne luki. Do strzelania tarczowego i polowego a nawet 3D nadaja sie swietnie..
Do zabawy - z pewnością się świetnie nadają. A co do Bisoka - przecież nie sprzeda swoich "hunterów" żadnemu amerykańskiemu bowhunterowi, zatem nie musi się wysilaą. Zresztą dakron jest fajnym materiałem, pozwala na dłuższe bezpieczne naciągi. Swoja drogą chętnie bym sprawdził bisokowego "huntera" (tego z karbonem) na chrono.
Do polowan pewnie tez, ale to akurat nie ma znaczenia w kraju, gdzie taki proceder jest zabroniony.
1. A czy jesteśmy nadal zamknięci za żelazną kurtyną, jak za Bieruta? Do najbliższych państw, gdzie jest bowhunting dozwolony jedzie się autem w jeden dzień bez żadnych wiz i kontroli granicznych (Dania, Węgry)
2. Jeżdżenie samochodem 150 km/h też jest zabronione. Nigdy nie jechałeś w Polsce 150 km na godzinę?
