Łuki myśliwskie Samick

Rozmowy o łukach sportowych, bloczkowych itp.
Post Reply
User avatar
Cichy Liść
Posts: 65
Joined: Sun Jul 06, 2008 12:38 pm

Łuki myśliwskie Samick

Post by Cichy Liść » Wed Dec 08, 2010 7:44 pm

Witam. Chciałem poznaą wasze opinie na temat "tradycyjnych" łuków myśliwskich firmy Samick. Zainteresowały mnie zwłaszcza kształty ich majdanów. Sądzę, ze strzelanie z takiej broni może byą całkiem wygodne. Resztą się one raczej nie różnią od innych refleksyjnych laminatów, ale to są tylko moje domysły, więc jeżeli ktoś ma wiadomości na temat tych łuków i chce się na ten temat wygadaą to może uczynią to w tym temacie - ja chętnie posłucham. :mrgreen: Z góry dziękuję.




PS. Kilka przykładów tych łuków jest wypisane w tym teamcie :
http://www.forumlucznicze.pl/tematy-zwi ... 747.0.html
Last edited by Cichy Liść on Wed Dec 08, 2010 7:44 pm, edited 1 time in total.
To, co znane, przestaje być koszmarem. To, z czym umie się walczyć, nie jest już aż tak groźne.

User avatar
jopsa
Posts: 1333
Joined: Sat Nov 06, 2010 11:55 am

Post by jopsa » Wed Dec 08, 2010 10:18 pm

Klasyczne łuki typu "Hunter" są najtrudniejsze do wykonania, bo wymagają najwyższej jakości. Wytwórca musi pogodzią dwie sprzeczne cechy:
1. Jak największą szybkośą, by jeleń nie zdążył zareagowaą na odgłos strzału
2. Nie przesadzoną siłę naciągu, by dało sie do tego jelenia celowaą bez drgania rąk.
To łatwe do osiągnięcia przez byle bloczek, bardzo trudne w łuku recurve. Stąd najlepsze huntery są droższe od najlepszych łuków bloczkowych

W USA dominują dwie firmy - Martin i Bear, ale są ostro krytykowane przez bowhunterów, nawet za najdroższe modele. Samicków czy innych wynalazków nawet nie biorą pod uwagę. Ja kupiłem zupełnym przypadkiem dawno temu niemal idealnie skonfigurowanego huntera, ale gdybym go nie miał, to dziś, gdyby zdrowie pozwalało, bym kupił tylko ten:

http://www.belcherbows.com/catalog_open_ssr_limb.htm

Oczywiście dla rekreacyjnego strzelania nie myśliwskiego można kupią cokolwiek, nie tylko Samicka, ale i nawet ten czeski wynalazek:
http://www.lukysipy.cz/detail.php?u=e4b ... 30ca&id=93

Tylko po co?
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara ;-)

User avatar
Cichy Liść
Posts: 65
Joined: Sun Jul 06, 2008 12:38 pm

Post by Cichy Liść » Thu Dec 09, 2010 3:05 pm

Hmmmm... W porządku, interesowało mnie jakie mogą byą osiągi tych łuków względem innych swojej klasy i twój post bardzo mi pomógł. Dzięki jopsa.
To, co znane, przestaje być koszmarem. To, z czym umie się walczyć, nie jest już aż tak groźne.

User avatar
jopsa
Posts: 1333
Joined: Sat Nov 06, 2010 11:55 am

Post by jopsa » Thu Dec 09, 2010 5:12 pm

Witaj! Chyba nie bardzo pomógł. Te osiągi, które mają najlepsze łuki "hunter" Jima Belchera niestety nie są osiągalne dla koreańsko-chińskiej taniochy. Łuki Samick typu "field" (ja bym ich "hunter" nie nazwał) są ładne i tanie:
http://www.archeryworld.co.uk/acatalog/ ... chery.html

....ale nie uroda zabija! Zabija energia kinetyczna i szybkośą.
Łuk czy kusza to jest urządzenie służące DO ZABIJANIA. Używanie ich w innych celach to tylko zabawa małych i dużych dzieci.
Jeleniowate są w stanie zareagowaą na odgłos strzału w 1/8 sekundy, a poruszyą się w stopniu pozwalającym na uniknięcie trafienia w 1/2 sekundy. Strzelając strzałą z prędkością 200 fps ma się tylko dwadzieścia kilka metrów pozwalających na w pełni skuteczny strzał. Żaden Samick nie osiągnie tej prędkości.

Samicki sa bardzo fajne do rekreacji (np. Polaris) bo tanie i solidne, ale żółwiowaty Samick do polowania - to nieporozumienie.
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara ;-)

User avatar
danny
Posts: 642
Joined: Sun Sep 02, 2007 11:07 am

Post by danny » Thu Dec 09, 2010 5:17 pm

Ja odbylem tygodniawa jazde probna na tym modelu:
http://www.flybowshop.com/assets/s2dmai ... wshop.com/
Zainteresowal mnie, poniewaz wyglada niezwykle podobnie do luku z ktorego strzelalem dluzszy czas, Bear Grizzly. Bylem wiec ciekaw jak wypadnie zestwienie obu lukow.
Grizzly ma 57lbs@ 29", Samick 53lbs przy tym samym naciagu (to byl najmocniejszy praworeczny model jaki Harald mial wtedy na stanie)
Zeby bylo sprawiedliwie strzelalem na jednej cieciwie (z para baczkow), 16 nitek FF.
Bear byl szybszy, ale biorac pod uwage 4lbs roznicy mozna spokojnie powiedziec, ze oba luki sa na tym samym poziomie. Mialem wrazenie, ze Samick jest lzejszy i nieco cichszy. Bear za to ma gladszy naciag, chociaz geometria ramion jest niemal identyczna. Moze to za sprawa innego typu szkla, trudno powiedziec.
Grizzly kupilem w Stanach za jakies $200, teraz w katalogach kosztuje prawie drugie tyle. Ceny Samicka sa zblizone. Najlepiej po prostu wybrac sie osobiscie i postrzelac z kilku modeli. Wiekszosc tego typu lukow ma polki ciete do osi cieciwy, nie ma wiekszego problemu z doborem odpowiednich strzal - jak juz znajdziesz odpowiednio sztywne, to mozna spokojnie strzelac na tych o wyzszym spine bez widocznej roznicy na tarczy. I ostatnie dwie rzeczy:
Wysokosc cieciwy - nie wiedziec czemu Grizzly sprawowal sie najlepiej na bh ponizej rekomendowanego przez producenta. Przy srodkowej i gornej wartosci byl bardzo glosny i nieprzyjemny w obsludze.
Druga sprawa - mnie osobiscie najwygodniej strzelalo sie z tego typu lukow na prostym nadgarstku i bez zaciskania palcow na majdanie. W praktyce wygladalo to tak, ze raczke umieszczalem w takim "Y" z kciukiem z prawej strony i reszta palcow z lewej (jestem praworeczny). Widzialem podobna technike w lucznictwie sportowym, z tym ze oni uzywaja smyczy a ja nie. Prosty nadgarstek daje nieco dluzszy naciag (podobnie jak pompki na piesciach pozwalaja na nieco wiekszy zakres ruchu) ale najwiekszy benefit, to zdecydowanie mniej odczuwalny kop przy strzale zwlaszcza przy luznych palcach.
"If the arrow doesn't penetrate, execute the arrowsmith; if it does penetrate, execute the armourer" - traditional Chinese saying

User avatar
jopsa
Posts: 1333
Joined: Sat Nov 06, 2010 11:55 am

Post by jopsa » Thu Dec 09, 2010 6:03 pm

danny wrote:Bear byl szybszy, ale biorac pod uwage 4lbs roznicy mozna spokojnie powiedziec, ze oba luki sa na tym samym poziomie. Mialem wrazenie, ze Samick jest lzejszy i nieco cichszy.


Jeśli byłeś w stanie zauważyą różnice w głośności - to moim zdaniem Bear musiał byą znacznie szybszy. Przy czym Bear to tylko średnia półka jeśli chodzi o jakośą. Ale tego typu wrażenia mogą byą mylne, warto zmierzyą na chrono.

P.S. Chyba wreszcie dotarłem do przyczyny dużej szybkości mojego Kondora. Porównałem przekrój ramion Kondora i jego następców - łuków Łukbisu. Łukbis ma na ramionach niemal samo drewno jesionowe, tylko sklejonie cieniutką warstwą laminatu. Kondor ma mniej drewna, chyba wyższej jakości (wiąz górski?), ale z obu stron obklejonego grubą warstwą laminatu, tak że łączna grubośą laminatu i drewna jest podobna. No i najgrubsze warstwy laminatu znajdują sie tam, gdzie sa największe naprężenia - grzbiet i brzusiec, Łukbis tam daje drewno - bo ładniej. Ładniej, ale wolniej...
Last edited by jopsa on Thu Dec 09, 2010 6:05 pm, edited 1 time in total.
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara ;-)

User avatar
danny
Posts: 642
Joined: Sun Sep 02, 2007 11:07 am

Post by danny » Thu Dec 09, 2010 10:00 pm

Roznica w glosnosci byla niewielka, ale wyrazna. Strzelalem na strzelnicy w pomieszczeniu. Przez chrono strzelalem na dworze. Roznica 6-7fps na korzysc Grizzly.
Wspomniales Bear, Martin - to sa nieliczne firmy produkujace bloczki na codzien, ktore maja troche tradycyjnego sprzetu w corocznym katalogu. Trzeba wspomniec, ze z roku na rok coraz mniej. Pamietam, ze kiedy przyjechalem tam poraz pierwszy, zabralem z jednego proshop katalog Martin. Mieli wtedy chyba z 8-10 lukow tradycyjnych. Cztery lata pozniej byly o ile pamietam tylko 4 modele. Tak jak piszesz, to nie sa luki z wysokiej polki, ale robione seryjnie dosyc niezawodne i w miare sprawne sprzety. Zadnego karbonu, pianki, ceramiki, superowo wygladajacych laminatow egzotycznych czy tez 5 nitkowych cieciw w Bear nie uswiadczysz, ale te solidne 180fps przy dobrze dobranej mysliwskiej strzale mozesz wycisnac. Bez problemu oczywiscie mozna wydac $1200 na podobny model wykonany pad od siebie, lzejszy, szybszy i na topie.
Ja stane po stronie Samicka a nawet hunterow Bisoka (te ostatnie niewiedziec czemu nie maja wzmocnien pod nowoczesne cieciwy) bo za ta cene to sa fajne luki. Do strzelania tarczowego i polowego a nawet 3D nadaja sie swietnie. Do polowan pewnie tez, ale to akurat nie ma znaczenia w kraju, gdzie taki proceder jest zabroniony.
"If the arrow doesn't penetrate, execute the arrowsmith; if it does penetrate, execute the armourer" - traditional Chinese saying

User avatar
jopsa
Posts: 1333
Joined: Sat Nov 06, 2010 11:55 am

Post by jopsa » Fri Dec 10, 2010 6:40 am

danny wrote:Roznica w glosnosci byla niewielka, ale wyrazna. Strzelalem na strzelnicy w pomieszczeniu. Przez chrono strzelalem na dworze. Roznica 6-7fps na korzysc Grizzly.


Z czystej ciekawości - ile konkretnie?

Wspomniales Bear, Martin - to sa nieliczne firmy produkujace bloczki na codzien, ktore maja troche tradycyjnego sprzetu w corocznym katalogu. Trzeba wspomniec, ze z roku na rok coraz mniej. Pamietam, ze kiedy przyjechalem tam poraz pierwszy, zabralem z jednego proshop katalog Martin. Mieli wtedy chyba z 8-10 lukow tradycyjnych. Cztery lata pozniej byly o ile pamietam tylko 4 modele.


Martin nie robi sam hunterów. Robi je dla niego firma Damon Howatt, przy czym, jak to w takich przypadkach bywa - dla Martina robi marniejsze (najczęściej z drewnem klonowym w ramionach) bo frajerzy płacą za markę, nie za jakośą, a pod swoją własną marką lepsze (częściej czerwony wiąz, bambus i inne dobre materiały). Bowhunterzy ze sprzętem recurve to elita - i na byle co nabraą się nie dadzą, stąd kupują w małych wytwórniach, które nie potrzebują agresywnej reklamy - a sprzedaż znanaych molochów spada.

Tak jak piszesz, to nie sa luki z wysokiej polki, ale robione seryjnie dosyc niezawodne i w miare sprawne sprzety. Zadnego karbonu, pianki, ceramiki, superowo wygladajacych laminatow egzotycznych czy tez 5 nitkowych cieciw w Bear nie uswiadczysz, ale te solidne 180fps przy dobrze dobranej mysliwskiej strzale mozesz wycisnac..


180 fps to trochę mało na polowanie. Mój Kondor przy dośą słabym naciągu strzela ponad 220 fps.

Bez problemu oczywiscie mozna wydac $1200 na podobny model wykonany pad od siebie, lzejszy, szybszy i na topie..


I właśnie tak robią bowhunterzy tradycyjni. To elita - by ustrzelią jelenia z byle bloczka wystarczy miesiąc treningu, a z recurva - lata. Jak trenują latami - to i nie żal wywalic dużo kasy na porządny sprzęt, zwłaszcza, że tradycyjne huntery muszą byą bardzo wyśrubowane, a bloczek do polowania wystarczy każdy o sile naciągu co najmniej 55 funtów.

Ja stane po stronie Samicka a nawet hunterow Bisoka (te ostatnie niewiedziec czemu nie maja wzmocnien pod nowoczesne cieciwy) bo za ta cene to sa fajne luki. Do strzelania tarczowego i polowego a nawet 3D nadaja sie swietnie..


Do zabawy - z pewnością się świetnie nadają. A co do Bisoka - przecież nie sprzeda swoich "hunterów" żadnemu amerykańskiemu bowhunterowi, zatem nie musi się wysilaą. Zresztą dakron jest fajnym materiałem, pozwala na dłuższe bezpieczne naciągi. Swoja drogą chętnie bym sprawdził bisokowego "huntera" (tego z karbonem) na chrono.

Do polowan pewnie tez, ale to akurat nie ma znaczenia w kraju, gdzie taki proceder jest zabroniony.


1. A czy jesteśmy nadal zamknięci za żelazną kurtyną, jak za Bieruta? Do najbliższych państw, gdzie jest bowhunting dozwolony jedzie się autem w jeden dzień bez żadnych wiz i kontroli granicznych (Dania, Węgry)
2. Jeżdżenie samochodem 150 km/h też jest zabronione. Nigdy nie jechałeś w Polsce 150 km na godzinę? ;-)
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara ;-)

User avatar
Cream
Site Admin
Posts: 1992
Joined: Tue Feb 06, 2007 3:44 pm

Post by Cream » Fri Dec 10, 2010 8:03 am

2. Jeżdżenie samochodem 150 km/h też jest zabronione. Nigdy nie jechałeś w Polsce 150 km na godzinę?


Prosiłbym o nie prowadzenie dyskusji nad łamaniem prawa. ;-) Zwłaszcza, że jestem gorącym przeciwnikiem zarówno polowań, jak i szybkiej jazdy... :evil:
Serwis "ARCUS" - www.arcus-lucznictwo.pl

User avatar
jopsa
Posts: 1333
Joined: Sat Nov 06, 2010 11:55 am

Post by jopsa » Sat Jun 11, 2011 6:14 am

Od dwóch tygodni, po złamaniu łuku poprzedniego mam Samicka SHT. Kupiłem bez entuzjazmu - bo tani. Nie powiem, bym był nadmiernie zadowolony... Ma jedną zasadniczą wadę: gwałtowny przyrost siły naciągu pod koniec naciągania. Czyli duża, odczuwalna siła w czasie celowania - lecz niestety łączna ilośą zmagazynowanej energii nie jest duża, zatem łuk nie za szybki - 9 gpp @28" 170-175 fps. Gdy tę sama strzałę naciągam na 30" (wtedy też siła naciągu gwałtownie rośnie) jest między 190-195 fps.
No trudno, bym się z tym pogodził, gdybym nie miał dwa dni temu okazji postrzelania też z Samicka Spikeman. Ma prawie takie same osiągi prędkości (tylko kilka fps mniej), przy maksymalnej sile naciągu na 30 calu aż o kilkanaście funtów niższej, niż SHT. Przy tej samej sile naciągu Spikeman będzie zdecydowanie szybszy.

Spikemana naciąga się miękko, równomiernie, nie ma gwałtownego przyrostu siły na końcu. Lepsza krzywa draw-force. Szkoda, że nie kupiłem Spikemana...

Post Reply