Page 1 of 1
Łucznik Litewski/Ukraiński z okresu okołogrunwaldzkiego.
Posted: Sun Nov 06, 2011 4:41 pm
by Żółw
Witam. Orientuje się może w co był ubrany i jak wyposażony był łucznik ze wschodnich rubieży Rzeczpospolitej w okresie 1390-1420? Na pewnym "specjalistycznym" forum rekonstruktorskim znalazłem wykroje koszuli i szarawarów lecz nic poza tym. Po pytaniu o resztę zostałem zbesztany bo przecież to 100 razy było(ale nikt z wyszukiwarką włącznie nie potrafił mi wskazaą gdzie)... Pytanie wzięło się z tego że nie staą mnie na kolejny egzemplarz typowo późnego stroju, a po niewielkich modyfikacjach z Litwina mogę się "przeobrazią" w Wikinga i braą udział również we wczesnych imprezach. Z góry dzięki.
Pozdrawiam
Żółw.
Posted: Sun Nov 06, 2011 8:30 pm
by Nidhogg
Witam!
Skąd przekonanie, że Litwin pod koniec 14 wieku nosił szarawary? Nie mam dokładnch danych dotyczących terenów Wielkiego Księstwa Litewskiego, ale na Rusi w tym czasie noszono stroje podobne do europejskich - choą z silnym wpływem Bizancjum. Długie cote, rozdzielne nogawice, dalmatyki, szuby - bardziej przypomina to europejską modę 13 wieku, niż stroje wikingów. Masz jakieś źródła na poparcie swojego pomysłu? Bez tego nie spodziewaj się, że zostaniesz dopuszczony na jakąkolwiek poważniejszą imprezę - zaczynając od Grunwaldu.
Druga rzecz to łuk - Litwa to łuki wschodnie, kompozytowe, Wikingowie używali łuków długich. Musiałbyś więc zainwestowaą w drugi luk (chyba że masz już i wschodni długi). Dodatkowo - na samym Grunwaldzie łucznicy Litewscy to wyłącznie łucznicy konni. Piesi łucznicy w zasadzie zastępują oddziały kuszników, których nie ma, z uwagi na restrykcje prawne dotyczące kuszy. (Zakładam, że to Grunwald cię interesuje, bo wspomniałeś o okresie "okołogrunwaldzkim").
Pozdrawiam, Rafał
Posted: Sun Nov 06, 2011 9:08 pm
by jopsa
...
Posted: Sun Nov 06, 2011 9:40 pm
by Żółw
Na poparcie moich pomysłów mam to co widziałem na inscenizacji na Grunwaldzie 2011 oraz słowa z wcześniej wspomnianego forum. Dziewczyna używa krymsko tatarskiego łukbisa więc w razie czego z pożyczeniem nie byłoby problemu.
Posted: Sun Nov 06, 2011 9:57 pm
by Nidhogg
Dlatego nie nazywamy tego rekonstrukcją bitwy pod Grunwaldem, a jedynie INSCENIZACJĄ. To co jest, to kompromis między widowiskiem dla publiczności, zabawą dla uczestników i jako takim poziomem odtwórstwa historycznego. Zresztą, nawet gdyby zrobią konną bitwę na 60 tysięcy zbrojnych i zrównaą z ziemią okoliczne gminy, to jakiś palant by się przyczepił, że pogoda była nie taka, jak w 1410, konie miały niewłaściwy kolor a śpiewający Bogurodzicę fałszowali. Zawsze można coś zrobią lepiej i można zrobią gorzej, lepiej zrobią jak się da, niż nie robią wcale (bo tylko ten się nie myli, co nic nie robi).
Nie pozdrawiam,
Żenująco Bezjajeczny Żałosny Błaznujący Dupek Stadny.
[ Dodano: Nie 06 Lis, 2011 23:12 ]
Żółw wrote:Na poparcie moich pomysłów mam to co widziałem na inscenizacji na Grunwaldzie 2011 oraz słowa z wcześniej wspomnianego forum. Dziewczyna używa krymsko tatarskiego łukbisa więc w razie czego z pożyczeniem nie byłoby problemu.
Nie da się ukryą, przez sito przełażą całe stada mroków i koszmarków. Jeżeli masz ochotę równaą do najgorszych, to znajdziesz zapewne chorągiew, w której nie robią porządnego przeglądu, zwłaszcza, jeżeli jeździsz konno albo masz odpowiednie znajomości. Ja też widziałem, co wychodziło do bitwy w tym roku (w 2010 było jeszcze gorzej). Proszę, nie dokładaj do tego jeszcze jednego turbowikinga.
A pytając o źródła, miałem na myśli ikonografię i literaturę - jakieś opracowanie historyczne itp. Opierając się na zdjęciach z imprez masz dużą szansę na kumulację cudzych błędów i w rezultacie na ośmieszenie się (piszę z własnego, przykrego doświadczenia).
Rafał
Posted: Mon Nov 07, 2011 9:48 am
by Żółw
Ikonografii niestety nie zgromadziłem żadnej. Z literatury mam dostęp jedynie do Michalika który nawet dla takiego człowieka jak ja jest megamroczny. Stosuje zasadę że jeśli nie udowodniono czegoś braku, a było proste do wykonania to jest to fakt że stosowali(słynna sprawa słowiańskich kaftanów skórzanych).
Posted: Mon Nov 07, 2011 2:00 pm
by Nidhogg
Żółw wrote:Stosuje zasadę że jeśli nie udowodniono czegoś braku, a było proste do wykonania to jest to fakt że stosowali(słynna sprawa słowiańskich kaftanów skórzanych).
To nie jest dobra zasada. Dżinsy i t-shirt jest równie łatwo uszyą, jak szarawary i koszulę, a nikt nie udowodnił ponad wszelką wątpliwośą, że w 14 wieku nie noszono dżinsów.
Rafał
Posted: Mon Nov 07, 2011 2:20 pm
by Tempest
Nidhogg wrote:[Dżinsy i t-shirt jest równie łatwo uszyą, jak szarawary i koszulę, a nikt nie udowodnił ponad wszelką wątpliwośą, że w 14 wieku nie noszono dżinsów.
Rafał
To raczej jest pewne..
Nie spotkałem się z informacją o używaniu przędzy bawełnianej w 14-wiecznej Europie :), chociaż starożytni grecy i rzymianie mieli z nią kontakt.
Posted: Mon Nov 07, 2011 3:15 pm
by Żółw
Źle zinterpretowaliście mój post. Nie napisałem że ja stosuję taką metodę, a stosuje ja autor dostępnych mi książek(Michalik). Do tej pory "występowałem" w stroju mieszczaństwa z Europy Środkowej/Zachodniej więc moda naszych wschodnich sąsiadów jest mi nieznana.
Posted: Mon Nov 07, 2011 5:48 pm
by Nidhogg
Tempest wrote:Nidhogg wrote:[Dżinsy i t-shirt jest równie łatwo uszyą, jak szarawary i koszulę, a nikt nie udowodnił ponad wszelką wątpliwośą, że w 14 wieku nie noszono dżinsów.
Rafał
To raczej jest pewne..
Nie spotkałem się z informacją o używaniu przędzy bawełnianej w 14-wiecznej Europie :), chociaż starożytni grecy i rzymianie mieli z nią kontakt.
No trochę się zapędziłem w porównaniach. Miałem na mysli krój, nie materiał. Przędza bawełniana była używana, ale tylko na wątek, przy lnianej osnowie (barchan).