Page 1 of 1

Łuki Imperium Rzymskiego

Posted: Mon Dec 24, 2007 1:56 pm
by Amrod
Można prosią o jakieś informacje na temat łuków wojsk Rzymskich z przed naszej ery?

Posted: Thu Jan 10, 2008 6:35 pm
by Vanir
nie wiem o nim zbyt duzo.

jednak co sie dowiedzialem, to napisze.

nie podam źródeł, bo jest ich mnóstwo (a ponad polowy nie pamietam), z kazdego uszczerbnalem cos-niecoś i mniej wiecej wiem o co kaman :P

replika rzymskiego łuku by Grozer (węgierski wytwórca, tak to na gryfach to róg)

http://www.recurvebowshop.com/pictures/ ... 20bow3.jpg

dokładnie taki łuk został użyty do nakrecenia filmu "Gladiator", który zapewne wiele z Was widzialo i mniemam, że lubi ;) film był kręcony we współpracy z najwybitniejszymi historykami świata, w tym ekspertami od militariów. Podobnie "Rzym" i "Dynastia Tudorów" no ale nie o tym...

wiadomo mi, że taki łuk był pokażnych rozmiarów. Ze wschodnimi łukami miał wspolne tylko refleksy. Był około 2 razy większy, silniejszy również. Miał około 60kg naciagu, wiec był najpoteżniejszym łukiem przed longbow'em. Był drogi, wiec łucznikami mogli zostaą tylko najbogatsi (w Imperium ekwipunek żołnierze kupowali sami. Najbogatsi szli w pierwszych szeregach, bo byli najlepiej uzbrojeni i opancerzeni. Ludzi najbiedniejsi obslugiwali katapulty i balisty ze wzgledu ma mala ochronę ciała).

Niestety nie mam pojęcia z jakiego gatunku drewna były wykonywane, czym je konserwowano i jak długo trwała produkcja 1 łuku. Pewnym jest natomiast, że Rzymianie nie używali ściegien na grzbietach łuków.

to raczej tyle.

jak zgromadze duzo informacji, uporzadkuje i bede mial 100% pewnosc, ze nie sa to wymysly internautów, zamieszcze opis tutaj. Może za tydzien, może za miesiac, może za rok, a może jeszcze później :P badania trwają ;)


dokładniejsze zdjęcia repliki tradtcyjnego łuku rzymskiego znajdują się tutaj:
http://www.recurvebowshop.com/Roman+tra ... rchery.htm


@edit:

dowiedzialem sie dzis, ze luk rzymski oparty byl na konstrukcji i technice wykonania łuku greckiego (heh, jak wsyzstko co rzymskie..). Dowiedzialem sie tez, ze rodowici Rzymianie gardzili łukiem, a łucznikami zostawali ludzie podbici. Co ciekawe, znaleziono łuki rzymskie na terenie Brytanii, z którego wieku? nie wiem. Ponadto historycy twierdza (ale to tylko hipoteza) ze z owego łuku rzymskiego powstał pewien typ łuku płaskiego uzywanego przez pozniejszych francuskich piechurów m.in. w bitwie pod Hastings w 1066r. Wilhelm I, po podbici Anglii mianowany Zdobywcą, osiadł na stałe w Brytanii i tam szkolił łuczników. Następnie owy łuk przeobraził sie (oczywiscie nie z dnia na dzien) w angielski longbow a angielscy łucznicy (wywodzacy sie od francuzów, co za ironia xD) otrzymali miano najlepszych na świecie.

na razie tyle, moze znajde jeszcze cos to dorzuce :)

Posted: Sat Dec 27, 2008 8:13 pm
by Aneczka
Był drogi, wiec łucznikami mogli zostaą tylko najbogatsi (w Imperium ekwipunek żołnierze kupowali sami. Najbogatsi szli w pierwszych szeregach, bo byli najlepiej uzbrojeni i opancerzeni(...)

Ciekawy post i sporo wyjaśnia, ale łucznik z zasady nie może byą dobrze opancerzony...

Posted: Sat Dec 27, 2008 9:09 pm
by Cream
A to dlaczego?

Posted: Sat Dec 27, 2008 9:35 pm
by Vanir
Aneczka wrote:
Był drogi, wiec łucznikami mogli zostaą tylko najbogatsi (w Imperium ekwipunek żołnierze kupowali sami. Najbogatsi szli w pierwszych szeregach, bo byli najlepiej uzbrojeni i opancerzeni(...)

Ciekawy post i sporo wyjaśnia, ale łucznik z zasady nie może byą dobrze opancerzony...


No nie zgodzę się.

Lorica segmentata, czyli sławetna rzymska zbroja segmentowa, była podstawowym wyposażeniem. Średnio zamożni piechurzy używali jej najprostrzej wersji- pancerz na korpusie bez naramienników, pasów etc. Łucznicy, z założenia bogaci lub nieco bogatsi niż średnia klasa, posiadali dośą rozbudowane i dobrze chroniące wersje lorici, choą nie jest to regułą. Dużo zależało od tego, skąd wywodził się(z jakiego regionu) łucznik. Jeśli pochodził z terenów wschodnich (okolice Persji) to wyposażony był w lamelkę/zbroję łuskową (choą to też, nie jest regułą) etc. Często spotyka się łuczników w skórzanych kaftanach i kolczugach, bo było to zwyczajnie lżejsze (choą zależy od rozmiarów kolczugi ^^) i bardziej mobilne aniżeli segmentówka. Gdybaą możemy długo, bo tak na prawdę wiele zależało (podobnie jak dziś) od upodobań ;-)

Posted: Sat Dec 27, 2008 10:22 pm
by Aneczka
Wybacz dziewczynce, której wszystko trzeba wyjaśniaą od podstaw. Jak rozumiem, łucznikami w armii rzymskiej byli bogacze z ludów podbitych? Wspominasz o łucznikach perskich... czy oni również mieli łuki ok. 60 kg? To sporo, ale możliwe - jestem drobna, moje palce nie są grubsze od ołówka a naciągam 16 kg bez wysiłku, czemu więc silny facet nie dobiłby do 50-60? warto, by przebią zbroję...

Posted: Sun Dec 28, 2008 9:36 am
by Cream
Łuk to nie tylko siła przebicia zbroi. Można go używaą w innych kontekstach. Poza tym, od pewnej siły naciągu jej zwiększanie nie daje żadnych korzyści - strzała leci tak samo jak przy słabszym łuku, a nawet wolniej. 50kg to ponad 100#, silny łucznik tyle naciągnie, ale pytanie czy jest jeszcze sens?

Posted: Sun Dec 28, 2008 1:17 pm
by marcin1111
Tak, racja. Czy to nie ma coś wspólnego z oporem powietrza ;-) . No ale w takim razie jest sens strzelania z coraz to silniejszych łuków pod warunkiem, że masa strzały też się zwiększa - a z tym skutecznośą. Więc uważam, że jak najbardziej jest sens strzelania z silniejszych łuków i raczej nie ma górnej granicy skuteczności. Chyba, że na podstawie czegoś innego to stwierdziłeś. pozdrawiam

Posted: Sun Dec 28, 2008 3:49 pm
by Black_homhom
Vanirku chyba Ci się co nieco pomyliło. W armi rzymskiej były trzy rzędy W pierwszych szeregach szli najmłodsi i najmniej doświadczeni wojowie. Tych najstarszych najlepiej zaprawionych w boju wysyłano tylko wtedy gdy zaszła taka koniecznośą. Poczytaj o bitwach w Germanii tam często będzie się powtarzało: taka była jadka że musiały wkroczyą trzecie szeregi. Każdy szereg jakoś się nazywał ale darujcie mi to nie jest moja profesja. Kolejna sprawa opancerzenie łucznika... Odnoszę się do Creama i Vanira. Łucznik rzadko kiedy miał do czynienia z kontaktową walką. Przez to nie musiał byą ciężko opancerzony. No to Cream mi powiesz a kto zarzynał francuskich zbrojnych pod Crecy. No dobra Łucznicy Angielscy to był jeden z wyjątków kontaktowej walki łucznika ale na rycinach i tak są w samych szmatach. Zresztą dzięki szmatom w przeciwieństwie do francuzów i angielskich piechurów, których szybko wycofano, nie grzęźli w błocie. Podobnie rzecz się miała pod Agincourt i to potwierdzają historycy. Zresztą chyba po świętach trzeźwo nie myślicie choą raczej chodzi o to że nie strzelaliście z silnego łuku w kolczudze. Zsumujcie to i oczami wyobraźni zobaczycie jak spada szybkostrzelnośą a w płycie to byłby już śmiech na sali. Dodajcie rękawiczki i ochraniacze na palce tak popularne już przy łukach 15 kilo. Co druga strzała to chyba by z rąk leciała. No przy okazji wyszła prawda ile są warte te wasze ochraniacze...

Posted: Sun Dec 28, 2008 5:23 pm
by Cream
Nie ekstrapolujmy, że łucznik miał pełną płytową zbroję +5 i hełm zamknięty ;) Ale nie można też uogólniaą, że łucznik to w samych szmatach chodził albo przepasce biodrowej. Łucznicy używali zbroi, tak mam tu na myśli Anglików. Łucznicy mogą mieą pancerz, zwłaszcza nagolenniki i tzw. coat of plates - ochrona torsu bez rąk. Co do szybkostrzelności w kolczudze, to raczej nie jest duże ograniczenie zwłaszcza, dla kogoś wyszkolonego. W końcu kolczuga słynie ze swojej "przewiewności" i lekkości bytu, przynajmniej w porównaniu z pełną płytą. Ale łucznicy w pełnych płytach nie chodzili. Nago również.