Page 1 of 1

Holmegaard vs Mollegabet

Posted: Tue Apr 19, 2011 6:49 pm
by MUMIN
co wiecie o tych dwóch znaleziskach

taki mały teścik na temat najpopularniejszych i najstarszych łuków nam znanych ;-)

popiszcie sie wiedzą

liczę ze z dyskusji jaka tu sie nawiąże zbiorę troszkę informacji i zredaguję do artykułu

Posted: Thu Feb 23, 2012 11:11 pm
by Rodrigues
Witam. Dziwi mnie, że nikt nic nie napisał o tych ciekawych łukach. Od strony historycznej i archeologicznej nie będę niestety mógł tu wiele powiedzieą. Natomiast interesuje mnie sam kształt i jego efektywnośą. Rozumiem, że chodzi o łuki z ramionami płaskimi, ale jakby ustawionymi na sztorc dla zwiększenia sztywności przy małej masie. Można spotkaą pogląd, że rozwiązanie to daje najlepsze efekty wśród łuków prostych. Czy są ku temu realne przesłanki? Czy oba wymienionne łuki mają podobną konstrukcje czy wprost przeciwnie?

[ Dodano: Sob 10 Mar, 2012 00:44 ]
Widzę, że sam sobie muszę odpowiedzieą.

W zasadzie temat "Pierwszy drewniany łuk" sprowadza się do omawiania tych łuków.Ale skoro temat został otwarty prawie rok temu i nie został zamknięty to chyba przyzwoitośą nakazuję coś napisaą.

Łuk Holmegaard jest to łuk płaski z wcięciami Buchanana znany mi z czasów szkolnych z ilustrowanych książeczek dla młodzieży pod nazwą "łuk mezolityczny" jeśli czegoś nie przekręciłem.

Natomiast z łukiem Mollegabet spotkałem się pierwszy raz na stronie Camelotu, gdzie został omyłkowo nazwany łukiem Holmegaard. Łuk Mollegabet jest właśnie tym łukiem z ramionami na sztorc i płaskim łęczyskiem w pobliżu majdanu. Taka konstrukcja jest bardzo ciekawa. Istotny element tej konstrukcji jest podobny to końcówek w łuku wawelskim. Oczywiście, że okres historyczny jest zupełnie inny, a zakres usztywnienia ramion na sztorc znacznie mniejszy. Jednak uznałbym, że chodzi o ten sam element konstrukcyjny w obu łukach (Mollegabet i wawelskim).

Usztywnianie końcówek ramion interesuje mnie tym bardziej, że obecnie analizuję rozwiązanie zgoła odmienne. Mianowicie w łukach kreteńskich (jeśli istniały i mam o nich prawidłowe wyobrażenie) końcówki ramion uginają się najbardziej, co ma swoje uzasadnienie. Oczywiście usztywnienie ramion również ma swoje uzasadnienie w kategoriach lekkości i wydłużeniu dźwigni. Myślę, że warto stosowaą takie usztywnienie w końcówkach każdego longbow, ale bardziej na wzór wawelski.

Zastanawiam się również na połączeniu dwóch pozornie sprzecznych ideii: sztorcowanych końcówek i giętkich końcówek ramion. W tym momencie prawdopodobnie odbiegam od historii, ale łuk spełniający powyższe założenia wcale by tak bardzo nie odbiegał od łuku Mollegabet. Powiedzmy odbiegałby od niego w takim samym stopniu jak Holmegaard.