Biorąc pod uwagę czas jaki spędziłem (bardzo przyjemnie), jak i doświadczenia pozyskane na tworzeniu łuczyska, uznaję go właściwie za bezcenny.
Przed samymi fotografiami zaznaczyć chciałem, że nie jestem żadnym czeladnikiem, bądź nawet stolarzem. Swoją zdobytą teorię zawdzięczam głównie mojej pamięci wzrokowej, jak i informacji zebranych z literatury, turniejów łuczniczych (oglądający/turysta), rozmów, no i szeroko rozumianej "wiedzy internetowej", a nade wszystko materiałami wideo z YouTube.
Parametry:
@28" - 29kg (zakupię porządny dynamometr, to sprawdzę naciąg na 30 calach)
Długość łuczyska: 184cm
Materiał: Naturalny laminat bieli i twardzieli (30/70%) z wiązu
Waga: ?
Gryfy z bawolich rogów z dodatkowym osadzeniem na cięciwę napinającą



Lewe ramię posiada naturalną krzywiznę zaraz przy rękojeści, więc profil jak i ułożenie się za cięciwą może się wydawać nienaturalne.
Na koniec podziękowania dla P. Bogusława Popka, za cenne porady których udzielił mi podczas turnieju łuczniczego w Biskupinie w Lipcu tego roku, jak i książkę z autografem.
EDIT:Zapomniałem wspomnieć o pomocy i kupnie surowców od K. Bacy. Piątka!