Moje najnowsze koksowe palenisko do kucia grotów i nie tylko.
Wrzucę zdjęcia na kilka dni, potem ten post usunę bo bardzo kiepskiej jakości są.
Palenisko ma zmienną długośą regulowaną trapezowymi bocznymi blachami zaczepianymi o blat.
Nadmuch może byą od spodu rurką z otworami wprowadzoną od przodu lub od dołu (2 otwory w żeliwie teraz zakryte korkami). Doskonale jednak grzeje z bocznym nawiewem bez otworów w rurce. Patent średniowieczny dla mnie rewelka w porównaniu do dolnego. Nie chłodzi bo powietrze przepływa pod metalem a do góry bije sama temperatura i co najważniejsze nie utlenia. Bardzo mało zendry.
Szerokośą na dole to 6 cm na górze 11. Głębokośą kotlinki 11 cm. Długośą od kilku cm do pół metra. Blat około 60x60 cm z bokami z kątownika i przesuwnym żelastwem. Rama z kółkami. Możliwośą wyłożenia czymś ogniotrwałym lub gliną.
Nadmuch będzie z dmuchawy do pieca miałowego.
Paliwo taki self koksik własnej produkcji, zgrzewa lux i nie dymi. Odkułem dzisiaj podcinkę do łupania drewna z trzpieniem do wbicia w pieniek.
Czarna (na niektórych zdjęciach) bo po harcie selektywnym i oksydzie ogniowej. Ostrze z ŁH15 zgrzewane w klin reszta zbrojeniówka. Robiłem żeby wypróbowaą palenisko, nie specjalnie spasowałem elementy ale i tak się zgrzało. Zgrzewałem na boraks.
Będzie trzymaą i łupaą listeweczki
http://img607.imageshack.us/g/img0047ar.jpg/
We wiadrach od góry koksik mojego pomysłu, po prawej węgiel drzewny własnego wypału na dole węgiel kamienny.