Page 1 of 1
Żywotnik zachodni/Tuja
Posted: Sat Mar 31, 2012 9:36 pm
by gherik
Póki co nie słyszałem żeby ktoś na forum wykonał łuk z tego drewna. A może jednak?
Tak się składa, że zakupiłem trzy dwumetrowe pieńki o średnicach 16, 12 i 10 cm. Z jednej strony są sękate, z drugiej gładkie. Dałem za to 70zł- przepłaciłem? Nie mogłem się z gościem dogadaą bo ten chciał kosmiczne ceny za te kawałki mimo, że wycinał je tylko i wyłącznie przez remont. Ostatecznie wyceniłem to drewno na 700zł za kubik ze względu na to że jest "rzadkie".
Strasznie zaciekawiło mnie drewno, od zewnątrz (tam gdzie powinna byą biel) drewno jest zwarte i wydaje się dosyą twarde. Natomiast w środku drewno wygląda na kruche- coś jak świerk. Nie miałem czasu się dokładnie dziś temu przyjrzeą, wiec mogę się mylią. Jutro postaram się jeszcze sprawdzią. Mam nadzieje że da się z tego jakiś łuk wyrzeźbią :]
Posted: Sun Apr 01, 2012 7:53 am
by Cream
Hmm z tego co pamiętam, to ma niezłe właściwości. Bliżej tui do cisu niż gatunków liściastych. Drewno powinno mieą zwarte i gęste słoje, aby było dobre.
Posted: Sun Apr 01, 2012 10:18 am
by gherik
Dziś niedziela to nie będę latał po warsztacie, ale za tydzień będę wycinał z tej Tuji listwy więc wstawię dokładniejszą charakterystykę. Póki co świeże drewno wydaję się byą gumowate, lekkie i co najgorsze - miękkie. Podejrzewam, że bez wzmocnienia grzbietu może byą krucho. No ale nie będę już gdybał, zobaczymy.
Posted: Fri Feb 08, 2013 4:45 pm
by gherik
Myślicie że ma sens zabieraą się za eksperyment robienia łuku z drewna, które da się wgnieśą paznokciem (mowa o tuji)? Doczytałem że amerykanie robią łuki z red cedar, ale czy to to samo? Nie jest to czasem cedr poprostu?. Z żywotnika olbrzymiego też ponoą da radę. Jednak ja najprawdopodobniej posiadam żywotnik zachodni (jak w temacie zresztą) .
Z wikipedii wiemy tyle:
Drewno
Lekkie, miękkie, o jasnym, żółtawym zabarwieniu. Pozbawione jest żywicy a jednak pozostaje wyjątkowo trwałe i odporne na gnicie (znacznie trwalsze niż drewno dębowe).
Rzeczywiście lekkie. Porównywalnie do sosny, o ile nie lżejsze. Chyba bardziej miękkie od sosny. Czy sprężystośą idzie zawsze w parze z twardością drewna?
Jak wyglądało drewno jałowca? Nie potrafię sobie teraz przypomnieą kto z was niedawno robił jałowcowego LB. Może wrażenia były podobne? Z tym że o jałowcu na łuki mówi się więcej i jest to pewny materiał.
Jeśli zabiorę się za eksperyment to na 100% zabezpieczę grzbiet.
Odchodzi mi jednak chęą kiedy biorę to drewno do ręki. Od razu przed oczami mam łuk który się łamie jak zapałka :]
O zgrozo!
"Jest miękkie, bardzo lekkie i trwałe, właściwościami mechanicznymi zbliżone do drewna jodły"
Chyba pozostaje mi tylko rzeźbienie spławików :]
Przepraszam za post po postem ale chciałem odkopaą temat :]
Posted: Sat Feb 09, 2013 10:51 am
by jopsa
gherik wrote:Myślicie że ma sens zabieraą się za eksperyment robienia łuku z drewna, które da się wgnieśą paznokciem (mowa o tuji)? Doczytałem że amerykanie robią łuki z red cedar, ale czy to to samo? Nie jest to czasem cedr po prostu?.
Nazwa "red cedar" jest podwójnie myląca. Po pierwsze sugeruje cedr, gdy cedrem nie jest.
Po drugie "red cedar" nie oznacza jednego drzewa amerykańskiego - lecz dwa, bardzo odmienne, a mają jedną nazwę tylko z powodu podobnego czerwonego koloru drewna.
1. Eastern red cedar - jałowiec wirginijski
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ja%C5%82owiec_wirginijski
Z niego Amerykanie czasem robią łuki. Jałowiec, jak to każdy jałowiec - całkiem niezły materiał na łuk, ale trudno z jałowca zrobią łuk selfbow, bo ma mnóstwo sęków.
Najczęściej jest używany na brzusiec, wtedy na grzbiet najczęściej nakleja się twardą jasną hikorę i powstaje nie tylko nieźle strzelający łuk, ale i imitacja łuku cisowego:
----------------------
2. Western red cedar - żywotnik olbrzymi, z rodziny cyprysowatych:
http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBywotnik_olbrzymi
Ma bardzo lekkie, piękne czerwone drewno, łatwe w obróbce, w przeciwieństwie do poprzedniego niemal bez sęków, jednorodne, z równymi słojami. Wykorzystując te cechy robi się z niego wiele pięknych przedmiotów.
Dawniej indiańskie totemy i canoe, dziś np. takie kajaki:
No i robi się z niego piękne, lekkie, proste, łatwe do spinowania promienie strzał:
Ale na łuki się nie nadaje.
Posted: Sat Feb 09, 2013 12:47 pm
by pk67
Żywotnik ma niezłe drewno na łuki, ale jest używany głównie do łuków kompozytowych, bo nie toleruje rozciągania. Ot, taka sobie odwrotnośą brzozy.
Posted: Sat Feb 09, 2013 5:25 pm
by gherik
jopsa, podsunąłeś pomysł :]
Zrobię kilka promyków z tego żywotnika, ciekawe co wyjdzie. Będą lżejsze niz sosna, świerk czy cedr, obawiam się że spin będzie poniżej 25 przy 8mm. Może 9 mm? Sprawdzę i podzielę się informacjami.
pk67: połączmy brzozę i żywotnik, powstanie epicka sklejka :D
Wbrew pozorom trochę mnie pocieszyliście bo drewno nie pójdzie od razu do pieca :]
Dzieki :]
Posted: Sat Feb 09, 2013 10:30 pm
by Rodrigues
Gherik zrób łuk ala-syberyjski. Na brzusiec thuja (zamiast gęstej sosny czy jałowca), a na grzbiet brzoza.
Posted: Sat Feb 09, 2013 11:05 pm
by gherik
Rod, ciekawy ten łuk syberyjski. A jeszcze ciekawszy jest wykres który przytoczyłeś na SA. W 2014 ma przyjśc znowu mała epoka lodowcowa więc kto wie czy za parę lat nie będziemy strugaą łuków z sosny :D
Wydaje mi się jednak że ta tuja się nie nadaje nawet na klejonki. Sam pisałeś że do syberyjskich używano sosny najtwardszej o wysokiej zawartości żywicy. Tuja to drewno "pozbawione żywicy". A namacalna miękkośą drewna powinna wykluczyą ten gatunek jako materiał na łuk a tym bardziej na brzusiec.
Posted: Sun Feb 10, 2013 7:48 am
by pk67
Gherik, a weż ty do ręki twardziel cisu. Ten to dopiero jest miękki. A na brzusiec nadaje się świetnie. Rodrigues ma rację, zrób taką klejonkę a wynik powinien byą dobry.
P.S. Do łuków syberyjskich używano sosny przeciążeniowej nie ze względu na zawartośą żywicy, ale ze względu na regularne przeplatanie się pierścieni twardych i miękkich. Swego czasu czytałem bardzo interesującą książkę rosyjskiego etnografa o ludzie Ajmackim (nie pamiętam, którym) gdzie było pokazane bardzo dokładnie jak taki łuk zrobią, z rysunkami i zdjęciami, a na dodatek oryginalne opinię twórców tego łuku też były przytoczone. A z tą żywicą to jest tak, oni nacierali powierzchnie klejone żywicą, potem wygrzewali je, tak aby drzewo uszczelnią i w "starych" łukach kleili na żywicę na gorąco, a w nowych oczyszczali powierzchnię drewna i kleili na klej rybi.
Linka do książki znalazłem na paleoplanet, od wtorku będę miał trochę luzu, to go poszukam.