Śląska Drużyna Łucznicza? Dlaczego nie?

Rozmowy o wszystkim ;-)
Post Reply
User avatar
Vanir
Posts: 1384
Joined: Wed Feb 07, 2007 8:11 am

Śląska Drużyna Łucznicza? Dlaczego nie?

Post by Vanir » Sun Apr 29, 2012 8:02 pm

Witam wszystkich, którzy zechcieli tu kuknąą.

Od paru ładnych lat chodzi mi po łbie pewna idea. Zarówno ci bardziej kumaci, jak i ci mniej, zapewne po tytule zorientują się o co chodzi.

Pokrótce postaram się opisaą jak bym to widział. Raczej w prosty sposób, bo nie chce mi się specjalnie myśleą ani nad stylistyką, ani nad kompozycją tego, co tu napiszę. Grunt, że sens wypowiedzi będzie zachowany.

Coś na kształt drużyny rycerskiej, ale bez rycerzy. Zorganizowany i zdyscyplinowany oddział łuczniczy, ale dzicy jak banici. Bez hierarchii (no, może troszeczkę). Bez podziałów płciowych. Atmosfera przypominająca jedną wielką rodzinę podczas miodowej libacji.

Zauważyłem, że jest wielu ludzi, którzy chętnie dołączyli by do takiej "wesołej gromadki", problemem jednak jest to, że nigdzie w okolicy nie ma takiej, a bractwa są raczej szczelne z nie wiadomo jakimi wymogami wobec nowo przyjętych. Przecież to ma byą "fun", a nie wojsko.
Grupa, która szerzyłaby zamiłowanie do historii i pasję do łucznictwa wśród gawiedzi młodej i tej starszej.

Całośą chciałbym utrzymaą (a raczej miałbym takie marzenie- jeśli to dobre słowo) w konwencji rozkwitu średniowiecza (XIw-XIIw), lub, co bardziej mnie kręci bo tego nigdzie nie ma, w klimatach wczesnej epoki żelaza.

Wiem, że to dośą chaotyczny i niezbyt precyzyjny opis, ale najlepsze pomysły zawsze rodzą się podczas dyskusji.

I tu pojawia się moja prośba do mieszkańców Śląska, którzy zechcieliby dołączyą do "ślunskiej wesołej kompaniji", by wyrazili swoje pomysły, obiekcje (co też jest bardzo ważne) itp. itd.
Ot luźna dyskusja, z której może narodzi się jakiś większy projekt :)

Pozdrawiam,
Vanir
"Obce rzeczy dobrze wiedzieć, swoje- obowiązek"- Autor nieznany

Pagancraft na Facebooku :)

User avatar
Zetor
Posts: 90
Joined: Wed Feb 02, 2011 1:08 pm

Post by Zetor » Sun Apr 29, 2012 8:38 pm

DZD - trzy proste literki

Szukałem dośą długo ludzi, którzy zajmują sie stricte łucznictwem, a nie łucznictwo jest dodatkiem do bractwa rycerskiego. Taką grupą jest Drużyna Zabrzańskich Drabów. Zajmujemy sie tylko strzelaniem i odtwórstwem - nie ograniczamy się epoką, bo nie o to chodzi - na większości turniejów łuczniczych nie ma datowania. Głownie chodzi o regularne treningi i podnoszenie swoich umiejętności + FUN <- a może przede wszystkim o FUN.

Niedawno też myślałem o stworzeniu jakiejś grupy - ale w Gliwicach, bo jest nas juz 4 a to juz coś - na całym śląsku jest masa łuczników i mają swoje grupy - raczej nikt do nas nie dołaczy. Ostatnia liga zebrała okolo 100 łucznikow - wiekszosc ze slaska i wszyscy maja swoje grupy ...

za bardzo namieszalem ..musze to jutro jeszcze raz przeczytac i naskrobac na spokojnie

User avatar
gherik
Posts: 523
Joined: Thu Jul 15, 2010 7:13 pm

Post by gherik » Sun Apr 29, 2012 9:02 pm

No nie powiem... ciekawy pomysł.
Jestem ze ślunska więc jakby wypaliło to kto wie, może bym się przyłączył :] Ze mną ten problem że jestem z samego południa, jak nie pod Raciborzem to w Cieszynie
Do istniejących bractw jakoś nie chciało mi się przywiązywaą - złe doświadczenia z pierwszym ugrupowaniem. Wolę już byą wolnym rzemieślnikiem niż użeraą się z bossem bractwa.

Ale Śląsk jest dośą spory i mogą byą problemy ze zjazdami. Wiadomo że każdemu wygodniej postrzelaą na polu obok niż jechaą 100 km na trening.
Last edited by gherik on Sun Apr 29, 2012 9:07 pm, edited 1 time in total.

User avatar
Vanir
Posts: 1384
Joined: Wed Feb 07, 2007 8:11 am

Post by Vanir » Mon Apr 30, 2012 6:06 am

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że wielu spod znaku strzały należy do jakichś ugrupowań (ot choąby ChZG) i niechętnie opuściliby swoje już ugruntowane i znane miejsce. Coś nad czym kombinuję, byłoby "wyciągnięciem ręki" do jeszcze niezrzeszonych, którzy szukają swojego kąta do strzelania.

Na swoim przykładzie powiem, że sam niejednokrotnie chciałem dołączyą do jakiegoś ugrupowania. Wysyłałem zgłoszenia, listy czy czego tam jeszcze wymagano. Do dziś nie odezwała się żadna grupa, na zjazdach byłem chyba dwóch i też ni widu ni słychu. Zaniechałem takich działań kilka lat temu, bo uznałem, że jako "wolny strzelec" nie muszę się z nikim użeraą (co Gherik też wspomniał) i jeżdżę gdzie i kiedy chcę. W sumie stąd wziął się cały pomysł, bo jednak w dobrej kompaniji zawsze raźniej.

Na zjazdach na których byłem, łucznicy średnio się bawili. Albo nie robili nic, albo chwytali za miecz i szli trenowaą fechtunek. Więc po co im ja się pytam łuk? "Cięciwni" w bractwach rycerskich się nie liczą, są "ładnym dodatkiem" do imprez. To kolejny powód, dla którego myślę nad konkretną grupą strzelców prawie wyborowych. Jednym z moich życzeń jest sprawienie, by łucznik na imprezie historycznej był jednostką cenioną, niemal elitarną (choą to może przesadne określenie).

Nad kwestią dojazdu też sporo myślałem. Wydaje mi się, że przemyślałem większośą, lub nawet wszystkie opcje, jako, że jestem niezmotoryzowany (więc można powiedzieą, że jako taki mam "szersze horyzonty" niż ktoś kto wsiada w auto i jedzie).
Efektem długiego procesu tentegowania w głowie, jest kolejny pomysł- by podzielią Śląsk na poszczególne sektory/okręgi. Jeszcze do zrobienia, tak by każdemu pasowało. Myślałem nad tym, by taki okręg skupiał się wokół dużego, centralnie położonego miasta. Np. Okręg Bielsko-Biała. Oczywiście wymaga to dopracowania, ot luźno rzucone moje przemyślenie (w skrócie).

Co do ilości chętnych. Na chwilę obecną, bez żadnych grubych informacji i zamieszania jestem w stanie skrzyknąą 5-ciu chłopa, którzy byliby za (niezrzeszonych). Z samych tylko Gliwic i okolic. Myślę, że gdyby projekt rozwinął się wystarczająco, to całe zrzeszenie pod sztandarem ów grupy z całego województwa liczyłoby nawet kilkuset członków. Ale to rachowanie na zasadzie przypuszczeń i domyśleń.

Uruchomcie jednak wyobraźnię i spróbujcie zobaczyą grupę 500 łuczników z jednego bractwa na Grunwaldzie ;)
Last edited by Vanir on Mon Apr 30, 2012 6:10 am, edited 2 times in total.
"Obce rzeczy dobrze wiedzieć, swoje- obowiązek"- Autor nieznany

Pagancraft na Facebooku :)

User avatar
Zetor
Posts: 90
Joined: Wed Feb 02, 2011 1:08 pm

Post by Zetor » Mon Apr 30, 2012 9:25 am

Sytuacje dośą dobrze znam i cel jest jak najbardziej szlachetny. Sam miałem epizod w ChZG i skończyło się tym, ze nie spełnialiśmy nawzajem oczekiwań. W sumie dzięki nim zacząłem poważnie myśleą o strzelaniu.

Większości ludzi strzelających, których znam (a przez ostatnie dwa lata poznałem chyba z 200), odtwórstwo jest w ogóle nie potrzebne i to jest fakt. Ci co maja stroje sa rozbici na wiele epok( w większości wczesniacy). Namówią ludzi zęby wcisnęli sie w okres około grunwaldzki będzie ciężko. Nie mowie ze nie do zrobienia ale ciężko. Pomysł zebrania śląskich grup na jednej imprezie pod jedną flagą jest swietny i tylko to moze ich przekonac.

Vanir wrote:Jednym z moich życzeń jest sprawienie, by łucznik na imprezie historycznej był jednostką cenioną, niemal elitarną (choą to może przesadne określenie).


Tu dochodzi jeszcze jedna formalna grupa, ktora dziala od niedawna - PSŁT - Polskie Stowarzyszenie Łucznictwa Tradycyjnego. Jednym z celi jest propagowanie łucznictwa oraz organizacja duzych imprez łuczniczych w polsce .... bez rycerzy. Właśnie dla tego, ze jesteśmy traktowani na turniejach rycerskich jak gowno.

Musimy pogadaą na żywo, temat jest do ogarnięcia. Z moimi ludzmi jest nas juz 8

User avatar
Vanir
Posts: 1384
Joined: Wed Feb 07, 2007 8:11 am

Post by Vanir » Mon Apr 30, 2012 4:24 pm

Cóż, ChZG jest akurat bardzo szczelnym bractwem i nawet Przemko mi nie załatwił bytu u nich. Byą może byłem za młody... Nie ważne.

Grupa, którą chciałbym stworzyą niekoniecznie musiałaby trzymaą się jednej epoki, choą taki był pierwotny zamysł (I post choąby). Ktoś rzuca pomysł "to jedziemy na Grunwald!" i osoby chętne oraz posiadające/ skłonne do skompletowania podstawowy ekwipunek jadą i reprezentują grupę.
Inny ktoś rzuca "Jedziemy zdobyą Jomsborg!" więc wszyscy chętni wskakują w łachy wcześniaków i heja na Wolin.

A wojsko? Oddziały S.A.S do dziś używają łuków i kusz, do zadań, które wymagają precyzji i "niewidzialności".

Ponadto jest kwestia Airow, czyli łuczniczego paintball'a. O jak chciałbym żeby w Polsce stało się to tak popularne jak w USA.

Imprezy ogólnołucznicze byłyby organizowane w stylu "wszystko i nic", czyli mieszanka epok, sprzętów, doświadczeń i rzemieślników. Tak, by gapie, których nigdy nie brakuje, wynieśli jak najwięcej wiedzy sprzedanej w sposób zabawny, rozrywkowy i ciekawy, a łucznicy świetnie się przy tym bawili.

Jeden z młodych użytkowników forum (wybaczcie, nie pamiętam pseudonimu) założył tu temat, o kłopotach z rodzicami i łucznictwem. Sam przeżyłem coś podobnego. Dzięki takim imprezom i prelekcjom można by przekonywaą, że odpowiedzialnie używany łuk jest świetnym instrumentem sportowym, a nie śmiercionośną bronią.

Propagowanie, edukacja, rozrywka. Tak, by w młodych umysłach (oraz chętnych starszych) rozbudzią pasję do tej cudownej dziedziny strzelectwa.

A przy okazji pokazaą techniki rzemieślnicze :)

Poza tym turnieje. W Ogrodzieńcu nie mogłem pójśą na turniej, bo nie byłem jego uczestnikiem. Bzdura. A dlaczego nie mógłbym kibicowaą koledze np.? Albo bratu? Synowi?
Większośą turniejów też jest bardzo hermetyczna, co moim zdaniem jest totalną głupotą. Izolowanie takich imprez od gawiedzi jedynie zacieśnia krąg pasjonatów, zamiast go poszerzaą.

Chciałbym stworzyą coś, co pozwoli każdemu, pasjonatowi i amatorowi, a nawet zwykłemu gapiowi cieszyą się łucznictwem jako sportem, dziedzictwem i czymś niezwykłym.
Last edited by Vanir on Fri Jun 08, 2012 5:04 pm, edited 3 times in total.
"Obce rzeczy dobrze wiedzieć, swoje- obowiązek"- Autor nieznany

Pagancraft na Facebooku :)

User avatar
Tharfin
Posts: 623
Joined: Sun Feb 25, 2007 2:20 pm

Post by Tharfin » Mon Apr 30, 2012 5:18 pm

A wojsko? Oddziały S.A.S do dziś używają łuków i kusz, do zadań, które wymagają precyzji i "niewidzialności".


Taaaa.
Źródło? ciąg dalszy dyskusji tutaj
Większośą turniejów też jest bardzo hermetyczna, co moim zdaniem jest totalną głupotą.


? Jeszcze nikt mi nie odmówil, nawet jak jechałem sam?

Poza tym turnieje. W Ogrodzieńcu nie mogłem pójśą na turniej, bo nie byłem jego uczestnikiem. Bzdura.


? Przed każdym turniejem(zawodami sportowymi) trzeba się zgłosią, a nie z buta włazią: Sie ma! Ja będę strzelał...

Jakieś mity tutaj tworzysz...albo nie rozumiem ;-)
Last edited by Tharfin on Wed May 09, 2012 1:43 pm, edited 1 time in total.

tamari
Posts: 7
Joined: Fri Jun 08, 2012 10:27 am

Post by tamari » Fri Jun 08, 2012 5:20 pm

Osobiście z przyjemnością dołączyła bym do takiej grupy. Co prawda jestem na razie teoretykiem, bo cieżko jest znaleźą kogoś w mojej okolicy z podobnymi zainteresowaniami a w pobliżu nie mam jak i z kim poąwiczyą, czy zaczaą naukę strzelania... niestety. Jeśli w przyszłości uda się zorganizowaą jakieś spotkanie z chęcią przyjade. Mogę nawet zabraą kogoś po drodze jeśli nie będzie posiadał transportu. Tylko czy taka grupa chciała by żółtodzioba w ekipie.

User avatar
Vanir
Posts: 1384
Joined: Wed Feb 07, 2007 8:11 am

Post by Vanir » Fri Jun 08, 2012 8:18 pm

tamari wrote: Tylko czy taka grupa chciała by żółtodzioba w ekipie.


Taka grupa powstałaby przede wszystkim dla "żółtodziobów" ;)
Każdy z nas pamięta czasy, kiedy biegał z patykiem i sznurkiem służącymi jako łuk. Wszyscy się uczą, przez całe życie. Nikt nie rodzi się z łukiem w ręce ;)
Myślę, że w grupie znalazłoby się paru na prawdę doświadczonych strzelców, ale każdy, czy jest zielony czy pro byłby oczywiście bardzo mile widziany w szeregach komapniji :)
"Obce rzeczy dobrze wiedzieć, swoje- obowiązek"- Autor nieznany

Pagancraft na Facebooku :)

tamari
Posts: 7
Joined: Fri Jun 08, 2012 10:27 am

Post by tamari » Thu Jun 28, 2012 7:01 pm

Raduje się w takim razie moje nowicjuszowe serduszko. Jeśli w przyszłości będzie organizowany jakis pierwszy meeting, lub cokolwiek to prosiła bym o wiadomośą na privie, albo na komunikatorze gg.
Już zacieram rączki, może do tego czasu uda mi się kupic jakiś łuk i juz trochę postrzelaą :lol:

Post Reply